Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

aida napisał(a):
Kajuszka wykupiłam następne pakiety na Gadzinkę i Donkę ale nie trzeba podawać danych bo dziewczyna powieli z poprzednich


dzięki Bożenko :-)

  • 2 weeks later...
Posted (edited)

Co się dzieje z dogo, nie ma ostatnich wpisów, wątków??? Czy u Was też tak jest? U Gandzi ostatni wpis jest Kajuszy z 1.04.

Już wszystko wiadomo - wpis administratora: "Z powodu awarii sprzętowej dysku twardego serwis był wczoraj niedostępny. Przywróciliśmy dane z backupu, ale niestety stracone zostały posty z ostatniego tygodnia.
Z uwagi na wiele takich samych zapytań: nie ma możliwości przywrócenia wiadomości wysłanych w ostatnich dniach".

Super, nie ma nawet nowych wątków:(

Edited by koelka
edit
Posted

Kajusza napisał(a):
aha, teraz widzę, że pousuwane jest :-(

Masakra, mój wątek Kuli zniknął, ludzie bazarki mieli itp. Będziesz też Ania musiała raz jeszcze rozliczenie u Gandzi uaktualnić.

Posted

Uzupełniłam rozliczenie Gandzi, od tego miesiąca opłacamy już pełną kwotę za hotel, czyli 400zł.


W chwili obecnej hotel opłacony jest do 21 maja, a na koncie Gadziny jest 1241,06zł, czyli na kolejne 3 miesiące. Wg tych wyliczeń do 21 sierpnia mamy na opłacenie jej utrzymania.


Mam prośbę - czy umie ktoś podlinkować banerki dla Gandzi, wg tych nowych zasad, żeby linki były skrócone??? Dla mnie to czarna magia, a chciałabym mieć Donkę i Gandzie w podpisie.

Posted

[quote name='furciaczek']


[quote name='furciaczek']


Te zdjęcia mnie po prostu rozbroiły ! :D Gadzina to nurek ! Oł em dżi, ale musiała mieć radochę !
Aż dziw że nikt jej nie chce ;< A jak tam praca nad opanowywaniem Gadzinowych emocji ?

Posted (edited)

Poszlysmy sobie dzisiaj na spacer normalnie, Gadzinka sobie biega, chodzi...jakas taka spokojniejsza jak zazwyczaj ale w sumie tez nie jakos strasznie odbiegajaco od normy.
Stoi sobie nad jeziorkiem i nagle zaczyna sie chwiac prawo lewo po czym pada na bok bezwladnie i zjezdza glowa w dol prosto do jeziorka...leb pod woda, nie rusza sie, nie oddycha...myslalam ze najzwyczajniej w swiecie umarla, szybko wpadlam do wody wyciagnelam na brzeg...a Gadzina wstala i zaczela sobie hasac. Widac bylo ze cos nie gra, taka nie do konca obecna czy cos. Poterm wiekszosc czasu mialam suke na oku ale nie powtorzylo sie.
Bedzie trzeba chyba na diagnostyke sucz zabrac, okropnie mnie przestraszyla:(
Albo od serducha, albo padaczka, albo jakis guz, cukrzyca...masakra. Mam nadzieje ze to jednorazowy wypadek.
Dzikuje Bogu za swoje paranoiczne podejscie do zycia i za to ze chodze za tymi psami jak cien...gdyby mnie nie bylo to jeszcze by sie gadziolka utopila:(

Edited by furciaczek
Posted

kurde Gosia .... masakra jakaś :-( Pogadaj z wetką co zaleca i będziemy kombinować kase na leczenie .... ehhhh nie miała kiedy wyciąć takiego numeru :-( NIech to nie będzie nic poważnego ...

Posted

Tak sie naczytalam okropnosci w necie ze zaraz chyba sama z tego stresu zejde z tego swiata...
Poobserwujemy, pewnie pierwsze co to pelna morfo z biochemia, usg, ekg, rtg, badanie moczu i kalu...

Posted

No takich akcji nie można sobie olać niestety. Zatrzymanie podstawowych czynności zyciowych nie jest ze zmęczenia, gorąca, głodu itp coś musi być na rzeczy niestety;/
Dobrze, że furciaczkowa ma spore zniżki na badania, bo trzeba jej pełna diagnostyke zrobić pewnie;/

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...