Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 277
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Właśnie chciałam pisać o tym [...]
Rafika na razie daję do podpisu, Kasy nie mam, może skombinuję jakiś nędzny bazarek, bo z fantami coraz gorzej. Będę myśleć. Gdzie Rafik będzie mieszkać?

Posted

Dziękuję Wam za cisze ;) szkoda zachodu i tyle :)
Bardzo intensywnie myślę żeby do środy znaleźć Rafikowi lokum...nie jest łatwo :( nie chcę popełnić kolejnego błędu...poza tym przerzucanie go z miejsca na miejsce nie dobrze wpływa na jego psychikę...jak tylko będziecie mieli jakieś pomysły to czekam :) na dzisiaj kończę bo łeb mi pęka od tego wszystkiego :( a muszę mieć jasny umysł od rana ;)

Posted

dzisiaj byłam odcięta od świata bo u mnie na wsi prądu nie było od 9 rano do 15.30 i kom tez padla :( mam dzien w plecy...caly czas walcze...jutro go odbieram i jedziemy na usg. potem .... tego jeszcze nie wiem...

Posted

Rafik dzisiaj trafił do Multiwetu do szpitalika gdzie spędzi najbliższe dwa dni...przez ten czas zostaną zrobione wszystkie potrzebne badania do postawienia diagnozy...i wiem że tym razem tak się stanie :) a w piątek pojedzie do nowego hoteliku pod Wawę niedaleko schroniska w Celestynowie w którym jestem wolontariuszem więc będzie miał częściej gości :)
będę u niego co weekend...mam nadzieję że w końcu się uśmiechnie do niego słońce :)

Posted

oooo szkoda , ze wczoraj nie wiedziałam , to bym po pracy podjechała do niego , w sumie do multiwetu mam z pracy tylko kilka przystanków , a dzisiaj niestety nie bardzo mogę :(

Posted

po proszę Fundację żeby dali znać i podali aktualne rozliczenie. WIELKIE DZIĘKI :)

A teraz ta zła część...Rafik jest nieuleczalnie chory:placz::placz::placz::placz::placz:
Jutro jak będę go odbierać dostanę dokładny wypis...wiem tylko tyle że to jest jakiś zespół...dotyczy to nerek. Multi wysłał specjalnie jego krew gdzieś dalej nie chce skłamać (bo tak nie do końca zapamiętałam wszystko z rozmowy telefonicznej...) ale chyba do Niemiec..na jakieś testy genetyczne czy coś takiego...Jutro jak tylko wrócę do domu i będę miała chwilę to zdam relacje ale generalnie jest źle:placz::placz::placz::placz:....dzisiaj miał go konsultować jakiś profesor...oczywiście może z tym żyć ale będą problemy :-(:-(:-(:-(:-( A TO JEST TAKIE KOCHANE PSISKO...JESTEM ZŁA, ZAŁAMANA, JEST MI CHOLERNIE PRZYKRO...

Teraz to jestem bardziej niż pewna że ktoś się zorientował że on jest chory i po prostu wyrzucił go jak śmiecia...A ja mu obiecałam że będzie dobrze i że znajdę mu dom i będzie w końcu szczęśliwy, ale teraz wiem że mogę nie dotrzymać tej obietnicy...MAM TEGO DOŚĆ!!!

Posted

Ja jestem zdania że jeśli tylko może z tym żyć to zle nie będzie mam nadzieje i będziemy się starać żeby znaleść Rafciczkowi domek który go i tak pokocha sikanie to jeszcze nie koniec świata i może ktoś mający domek i dużo wolnego zaopiekuje się Raficzkiem. Musimy się tylko bardziej postarać żeby kogoś takiego znaleść :)

Posted

Rafik zostaje do jutra w szpitaliku...Profesor który go konsultował wpadł na pomysł żeby spróbować go chociaż zaleczyć bo o wyleczeniu nie ma mowy. Dzisiaj przez cały dzień ma mieć płynoterapię, czyli kroplówka za kroplówką a jutro powtórzone badania..jeśli wyniki się poprawią to wtedy dowiem się jak często musiał by przechodzić taką płynoterapię..być może wpłynie to na te jego siusianie...ale do końca życia będzie musiał być pod opieką odpowiedzialnej osoby i będzie musiał być otoczony opieką weterynaryjną. Jeśli się nie mylę to jest to zespół Fanconiego..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...