kkasiiiar Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Prosilas o nie komentowanie to nie komentuje..ale Twojej winy to nie ma..masz prawo miec watpliowsci i sie nimi dzielic.. Quote
Czorcik Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 nie wiem co napisać bo mnie zatkało.:( ( nie komentuję nic ) napisze Rafik trzymaj sie Quote
Guliwer89 Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Trzymaj się Rafiku dzielny bądź :):) Quote
zebrazebra Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Właśnie chciałam pisać o tym [...] Rafika na razie daję do podpisu, Kasy nie mam, może skombinuję jakiś nędzny bazarek, bo z fantami coraz gorzej. Będę myśleć. Gdzie Rafik będzie mieszkać? Quote
Adziunia Posted November 21, 2011 Posted November 21, 2011 Dziękuję Wam za cisze ;) szkoda zachodu i tyle :) Bardzo intensywnie myślę żeby do środy znaleźć Rafikowi lokum...nie jest łatwo :( nie chcę popełnić kolejnego błędu...poza tym przerzucanie go z miejsca na miejsce nie dobrze wpływa na jego psychikę...jak tylko będziecie mieli jakieś pomysły to czekam :) na dzisiaj kończę bo łeb mi pęka od tego wszystkiego :( a muszę mieć jasny umysł od rana ;) Quote
azalia Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Odwiedzam Raficzka,czy jest szansa na nowe,dobre lokum? Quote
Guliwer89 Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Miejmy nadzieję ze dobrze wreszcie trafi chętnie bym go odwiedził jak się da :) Quote
Guliwer89 Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 Czorcik jeszcze się pochwali ale zdradzę wam że Rafik ma troszkę grosza z bazarku cegiełkowego na Kamkę obiecane :) Quote
Adziunia Posted November 22, 2011 Posted November 22, 2011 dzisiaj byłam odcięta od świata bo u mnie na wsi prądu nie było od 9 rano do 15.30 i kom tez padla :( mam dzien w plecy...caly czas walcze...jutro go odbieram i jedziemy na usg. potem .... tego jeszcze nie wiem... Quote
Adziunia Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Rafik dzisiaj trafił do Multiwetu do szpitalika gdzie spędzi najbliższe dwa dni...przez ten czas zostaną zrobione wszystkie potrzebne badania do postawienia diagnozy...i wiem że tym razem tak się stanie :) a w piątek pojedzie do nowego hoteliku pod Wawę niedaleko schroniska w Celestynowie w którym jestem wolontariuszem więc będzie miał częściej gości :) będę u niego co weekend...mam nadzieję że w końcu się uśmiechnie do niego słońce :) Quote
Czorcik Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 oooo szkoda , ze wczoraj nie wiedziałam , to bym po pracy podjechała do niego , w sumie do multiwetu mam z pracy tylko kilka przystanków , a dzisiaj niestety nie bardzo mogę :( Quote
Czorcik Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 przekazałam dzisiaj na konto fundacji 45 zł z bazarku cegiełkowego Kamy. Proszę o potwierdzenie czy dotarło :) Quote
Guliwer89 Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 oj szkoda dziś byłem w Multiwecie :( żebym wcześniej przeczytał to bym go odwiedził :( Tak to jest jak się nie ma jak zajrzeć na dogo :(:( Quote
Adziunia Posted November 24, 2011 Posted November 24, 2011 po proszę Fundację żeby dali znać i podali aktualne rozliczenie. WIELKIE DZIĘKI :) A teraz ta zła część...Rafik jest nieuleczalnie chory:placz::placz::placz::placz::placz: Jutro jak będę go odbierać dostanę dokładny wypis...wiem tylko tyle że to jest jakiś zespół...dotyczy to nerek. Multi wysłał specjalnie jego krew gdzieś dalej nie chce skłamać (bo tak nie do końca zapamiętałam wszystko z rozmowy telefonicznej...) ale chyba do Niemiec..na jakieś testy genetyczne czy coś takiego...Jutro jak tylko wrócę do domu i będę miała chwilę to zdam relacje ale generalnie jest źle:placz::placz::placz::placz:....dzisiaj miał go konsultować jakiś profesor...oczywiście może z tym żyć ale będą problemy :-(:-(:-(:-(:-( A TO JEST TAKIE KOCHANE PSISKO...JESTEM ZŁA, ZAŁAMANA, JEST MI CHOLERNIE PRZYKRO... Teraz to jestem bardziej niż pewna że ktoś się zorientował że on jest chory i po prostu wyrzucił go jak śmiecia...A ja mu obiecałam że będzie dobrze i że znajdę mu dom i będzie w końcu szczęśliwy, ale teraz wiem że mogę nie dotrzymać tej obietnicy...MAM TEGO DOŚĆ!!! Quote
Guliwer89 Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Ja jestem zdania że jeśli tylko może z tym żyć to zle nie będzie mam nadzieje i będziemy się starać żeby znaleść Rafciczkowi domek który go i tak pokocha sikanie to jeszcze nie koniec świata i może ktoś mający domek i dużo wolnego zaopiekuje się Raficzkiem. Musimy się tylko bardziej postarać żeby kogoś takiego znaleść :) Quote
Czorcik Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 rety jakie biedactwo , tak przypuszczam , ze pozbyli się psa bo chory :(:( a co mu dokładnie jest? czy jego bola te nerki ? Quote
Adziunia Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 Rafik zostaje do jutra w szpitaliku...Profesor który go konsultował wpadł na pomysł żeby spróbować go chociaż zaleczyć bo o wyleczeniu nie ma mowy. Dzisiaj przez cały dzień ma mieć płynoterapię, czyli kroplówka za kroplówką a jutro powtórzone badania..jeśli wyniki się poprawią to wtedy dowiem się jak często musiał by przechodzić taką płynoterapię..być może wpłynie to na te jego siusianie...ale do końca życia będzie musiał być pod opieką odpowiedzialnej osoby i będzie musiał być otoczony opieką weterynaryjną. Jeśli się nie mylę to jest to zespół Fanconiego.. Quote
Czorcik Posted November 25, 2011 Posted November 25, 2011 zaraz poczytam co to jest kurcze cieżko będzie z adopcją, ale może jakiś fajny człek się znajdzie i do domu z ogródkiem Quote
zebrazebra Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Smutne wieści... postaram się pomagać w miarę możliwości. Quote
azalia Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Bardzo żal mi Raficzka,ale mam wielką nadzieję,że chłopczyka da się podleczyć i będzie jeszcze cieszyć się życiem,trzymam mocno kciuki za jego zdrowie. Quote
Guliwer89 Posted November 27, 2011 Posted November 27, 2011 hopsaj Rafkiczku a wujcio szykuje się do bazarku dla Ciebie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.