Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

och, Asiorku, ależ ten maluszek ma juz Dom i swoją Rodzinkę.
Od wczoraj zresztą :)
(ale jakbyś miała takiego drugiego, tylko z nóżkami dłuższymi... ;) )


ligeo - kciuki na pewno się przydały. Dziękujemy. Za pozdrowienia także.

  • Replies 657
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:bigcool: :bigcool: :bigcool: :bigcool: :bigcool:

Nie było mnie trochę a tu takie wieści a dodatkowo w poczcie z soboty zapytanie o Niteczkę.Macie cuś podobnego? To może prześlę kontakt?

Posted

Właśnie przed chwilą rozmawiałam z nowymi Opiekunami Niteczki! :loveu:
Sunieczka ma się świetnie Rozrabia podobno, ile wlezie !
Jeden członek Rodziny jest niestety ewidentnie niezadowolony z Jej obecności w nowym domu :shake: Biedny kocur musiał zamieszkać w górnych partiach mieszkania - szafy, szafki itp., bo kompletnie nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego pies się chce z nim bawić ! :crazyeye:
Niteczce czasami się zdaża załatwić w domu, ale tylko wówczas, kiedy wie, że coś zbroiła i ktoś się na nią krzywo spojrzy!

Umówiłam się z opiekunami na spotkanie w tym tygodniu! Zrobimy nowe zdjątka! A i Państwo obiecali dostarczać od czasu do czasu zdjęcia wielkouchej !
A ja jeszcze Państwu zrobię niespodziankę, jak tak byli zachwyceni tym typem urody ;) Tylko muszę "wyczaić" dokładniej tego psiaka !
Widuję w określonej części miasta od jakiegoś czasu psiaka, zawsze na smyczy, zadbany, który rósł identycznie jak Niteczka ! Nawet nie pisałam o tym, ale nowe zdjecia Nitki zawsze się wiązały z moim przypadkowym wypatrzeniem tego psiaka na ulicy! Oboje zmieniali się w ten sam sposób! Może poznamy historię i Rodziców Niteczki! Bo to pewnie moze być braciszek miotowy !

Posted

Vella napisał(a):
jak kamień w wodę :(

Vella litości i cierpliwości ! Błagam! Rozumiem, że czekacie na wieści, ale zrozumcie też nas! Mamy mnóstwo wyadoptowanych psiaków , których losy musimy, a przynajmniej staramy się, śledzić ! Nie zawsze jest różowo - wystarczy zajrzeć na wątek Fajnej przytaczany powyżej przez Aquirre!
I również podejrzeć inne starachowickie wątki ! Mamy obecnie ok. 50 psów do adopcji! I prawie tyle samo do karmienia, obsługi weterynaryjnej, co łatwe nie jest w kontekście szalejącej u nas nosówki! Wczoraj policzyłam na którymś wątku, ze 15 suk czeka na sterylki! A tak naprawdę do dzialań tego typu jest nas 4 osoby, w porywach do 5 - 6 w zależności od dnia tygodnia!
Ja tylko o litość błagam :oops:

Posted

oo, to Niteczka może mieć braciszka? hohoho. Znalazła się Rodzina, to i braciszek też potrzebny ;)

Jak to dobrze, ze Nika się świetnie miewa, bo tak się zamartwiałyśmy...
Mama mało mi tu jajka nie zniosła ;)
(no pomyślcie, ile można siedzieć przed komputerem i jeden wątek ciągle odświeżac? :evil_lol: Odpowiedż Mai też ona wypatrzyła i mi pokazała. Ależ się mi maminka skomputeryzowała, przez to forum ;))

Nitka nie tęskni? Nie miała na początku problemów z wychodzeniem na spacerki? Tego siusiania przed wyjściem?
A załatwianie się w domu z pewnością minie gdy poczuje się pewniej. Wrażliwa jest i tyle, ale jak zrozumie, ze nikt jej nie skrzywdzi to będzie dobrze już na zawsze. Na pewno.
Zachowała swoję imię? I nadal lubi gdy wołać ją Nika?
Czy wśród wielu nowych zabawek ciągle jeszcze jest hamburger? Bawi się nim czasem?
A na obróżce zostało może jeszcze trochę zapachu dawnego domu?
Pewnie nosi już nową, śliczną.
Ciekawe czy całkiem zapomniała?
Pewnie znowu urosła ;), ona rośnie jak na drożdżach ;)


Biedny kocurek. Te piesy to są niemożliwe, zupełnie nie mają zrozumienia dla kociej powagi i godności :lol: :evil_lol::evil_lol:


No to czekamy na zdjęcia.
Tak się cieszę, ze wszystko dobrze.
eech..

Posted

Vella napisał(a):
oo, to Niteczka może mieć braciszka? hohoho. Znalazła się Rodzina, to i braciszek też potrzebny ;)

Jak to dobrze, ze Nika się świetnie miewa, bo tak się zamartwiałyśmy...
Mama mało mi tu jajka nie zniosła ;)
(no pomyślcie, ile można siedzieć przed komputerem i jeden wątek ciągle odświeżac? :evil_lol: Odpowiedż Mai też ona wypatrzyła i mi pokazała. Ależ się mi maminka skomputeryzowała, przez to forum ;))

Nitka nie tęskni? Nie miała na początku problemów z wychodzeniem na spacerki? Tego siusiania przed wyjściem?
A załatwianie się w domu z pewnością minie gdy poczuje się pewniej. Wrażliwa jest i tyle, ale jak zrozumie, ze nikt jej nie skrzywdzi to będzie dobrze już na zawsze. Na pewno.
Zachowała swoję imię? I nadal lubi gdy wołać ją Nika?
Czy wśród wielu nowych zabawek ciągle jeszcze jest hamburger? Bawi się nim czasem?
A na obróżce zostało może jeszcze trochę zapachu dawnego domu?
Pewnie nosi już nową, śliczną.
Ciekawe czy całkiem zapomniała?
Pewnie znowu urosła ;), ona rośnie jak na drożdżach ;)


Biedny kocurek. Te piesy to są niemożliwe, zupełnie nie mają zrozumienia dla kociej powagi i godności :lol: :evil_lol::evil_lol:


No to czekamy na zdjęcia.
Tak się cieszę, ze wszystko dobrze.
eech..

Vella i wspaniała Mamo Velli ! Wszystkie te pytania zadamy, jak się spotkamy z Niteczką ! Obiecuję ! Nawet sobie ten post wydrukuję! :cool3: żeby niczego nie przegapić!
Co do imienia! Miała zostać Nitką (bo między innymi imię zaczarowało Państwa), więc pewnie jest i Nitką, i Niką ! Doniosę o wszystkim najprędzej jak się da!

Posted

Majaa - dziekujemy :calus:

Postaramy się czekać na wieści jak najcierpliwiej się da. Wiemy, ze masz dużo pracy. Ale cóż, tęsknota i ciekawość aż skręca, nie poradzimy :oops:

Posted

Morgan:-) napisał(a):
No wiesz jo_joanna... Też masz się z czego cieszyć (patrz post wyżej)


no wiesz Morgan, tak się składa, że jesteśmy na wątku Nitki i z wieści o niej się cieszę, a co do tego biedulka, to śledziłam jego watek i tu akurat do śmiechu mi nie jest.

Posted

Byliśmy dzisiaj w odwiedzinach u Niteczki! :multi: :multi: :multi:
Ten pies ma syndromy ADHD!!!!! :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
A tak na poważnie - to jest po prostu najcudowniejszy łobuziak na świecie ! Jest przekoffana !!! :loveu: :loveu: :loveu: Ręce mam co prawda pogryzione na maxa, ale z takim przesłodkim łobuziakiem trzeba poszaleć na dzień dobry, w trakcie spotkania i na do widzenia też !!! To znaczy cały czas!
Nitka jest wulkanem energii! Podziwiam Mamę Velli, że tak dzielnie sobie radziła z sunią! Nitka jest równocześnie wszędzie i nigdzie, no chyba że się doczepi do ręki lub rękawa, ewentualnie ulubionego hamburgera ! Tryska energią na lewo i prawo!
Pan ostrzegał, jak wchodziliśmy, że zaraz tajfun wyleci, ale że będzie aż taki to się ani ja, ani Rajek nie spodziewaliśmy!!!!!! Tu skok, tam skok, tu zęby, tam zęby! Był pies, nie ma psa ! Uwaga wraca, ale już nas minął, skacząc na swojego Pana ! Nie sposób się nudzić w jej obecności!
Ciudeńko!!!!
A przechodząc do konkretów! Państwo martwią się, że sunia nie przybiera na wadze mimo, że wchłania ilości niesamowite jedzonka ! (dzisiaj odkryli, że przepada za waflami :cool3: widzieliśmy te jej rozterki czy wchłaniać wafla czy już lecieć dalej!;) Efekt: wchłaniam biegnąc, a co zgubię, to zaraz po to wrócę, ale zaraz:razz: )
Ale przy tej energii, jaką ma, to ona chyba jest w stanie spalić tyle kalorii, ile jej się dostarczy!
Na początku Opiekunowie mieli problemy, tak zresztą, jak przewidywałyście, z wyprowadzaniem Nitki, ale szybko poznała, że nie ma się czego obawiać ! No i oczywiście załatwianie się w domu też przerobili. Teraz zdarza jej się zrobić siu w domu tak z radości, jak i czasami nie wiadomo dlaczego ! Ostatnio odpuściła jednak załatwianie się do łózka!
Opanowuje już również chodzenie na krótszej smyczy!
Pani się śmiała, że ona nawet załatwić się nie potrafi jak pies, tylko qoopę robi prawie biegnąc!
Niteczka jest szczęśliwa, a jej Opiekunowie cieszą się Nią przeogromnie! A z najmłodszą dwunożną przyjaciółką podobno szaleją cały czas!
Kot nadal nie kocha Nitki, choć ona go uwielbia, ale jest na tyle delikatny, ze podobno nie bije jej pazurami, a tylko całą swoją kocią pięścią :evil_lol:
Trafiła naprawdę do dobrego domku! Zaraz postaram się wkleić kilka zdjęć O wklejenie reszty poproszę Vellę !

Posted

Szybko rób mi to zdjęcie, bo położyłam się tylko na chwilę :evil_lol:


Co tam masz? Mów szybko: Ciiiiiiiioooooooooooooo toooooooo?




Stoję, widzisz stoję, ale oddaj mi to!!!!! W końcu mi oddaj! Już długo tak stoję! No nie bądź taki, to mój hamburger przecież! Mój!!!!Mój!!!!Mój!!!!



A teraz to ja mam wafla i nie zawaham się go użyć :eviltong:

Posted

Vella napisał(a):
oo, to Niteczka może mieć braciszka? hohoho. Znalazła się Rodzina, to i braciszek też potrzebny ;)

Jak to dobrze, ze Nika się świetnie miewa, bo tak się zamartwiałyśmy...
Mama mało mi tu jajka nie zniosła ;)
(no pomyślcie, ile można siedzieć przed komputerem i jeden wątek ciągle odświeżac? :evil_lol: Odpowiedż Mai też ona wypatrzyła i mi pokazała. Ależ się mi maminka skomputeryzowała, przez to forum ;))

Nitka nie tęskni? Nie miała na początku problemów z wychodzeniem na spacerki? Tego siusiania przed wyjściem?
A załatwianie się w domu z pewnością minie gdy poczuje się pewniej. Wrażliwa jest i tyle, ale jak zrozumie, ze nikt jej nie skrzywdzi to będzie dobrze już na zawsze. Na pewno.
Zachowała swoję imię? I nadal lubi gdy wołać ją Nika?
Czy wśród wielu nowych zabawek ciągle jeszcze jest hamburger? Bawi się nim czasem?
A na obróżce zostało może jeszcze trochę zapachu dawnego domu?
Pewnie nosi już nową, śliczną.
Ciekawe czy całkiem zapomniała?
Pewnie znowu urosła ;), ona rośnie jak na drożdżach ;)


Biedny kocurek. Te piesy to są niemożliwe, zupełnie nie mają zrozumienia dla kociej powagi i godności :lol: :evil_lol::evil_lol:


No to czekamy na zdjęcia.
Tak się cieszę, ze wszystko dobrze.
eech..

A co do tego postu to jeszcze chyba nie powiedziałam o wzroście - podobno troszkę urosła od czasu przywiezienia ale już niewiele!
Nitka została Nitką!
Hamburger, jak widać na zdjęciach nadal ma priorytet!
Braciszka nie zlokalizowałam jeszcze!

Posted

karusiap napisał(a):
dopiero teraz zauwazylam, ze Nitka oprocz cudnych uszek ma tez niesamowity ogggooon:loveu:

Hehehe Bo to jest najdłuższy ratlerek świata! :evil_lol:

Posted

ooo, rany, jaka cudowna relacja :loveu:

Majeczko :calus:


Widzę, ze Nitka wcale się nie ustatkowała "na starość" :evil_lol:, a wprost przeciwnie - wykorzystuje to, że ma wreszcie się z kim bawić i szaleć. Jej ADHD dopiero teraz objawia się w całej pełni :diabloti:
Teraz to rzeczywiście może wreszcie spalać to co zje, na bieżąco. Pewnie nie przybiera na wadze, bo u mamy nabrała tyle masy, że na długo jej wystarczy ;) A serio to może ma za sobą okres najintensywniejszego "dziecięcego" wzrostu, i teraz przeszła do młodzieńczego tempa umiarkowanego :)

Problemów "spacerkowych" się spodziewałyśmy, fajnie, że to już za nią :) Ale niedobrze, że robi w domu. U mamy już przestała, pod koniec "wpadki" się prawie nie zdarzały. A nabrudzić w łóżku? :crazyeye: Dobrze zrozumiałam? To się jej nigdy nie zdarzyło!

Chyba czeka ją teraz "krótka smycz", nie tylko dosłownie ale i w przenośni :eviltong: Świetnie, że jest komu Nitencję uczyć :multi:


Tak się cieszymy, że Niteczce jest dobrze, i że jej Rodzina jest z niej zadowolona. Obie z mamą bardzo dziękujemy Państwu za opiekę nad "naszą" Niką, i za serce jakie jej okazujecie. Pozdrawiamy gorąco.


Zdjęcia też fantastyczne. Maju, jeszcze raz dziękuję. Jutro pochwalę się nimi na forum :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...