Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Suńka była u weterynarza.Ma 8 miesięcy i waży 20 kg.Na pchełki i kleszcze dostała odpowiednie środki.Miesiąc temu miała cieczkę( i nie wiadomo czy nie będzie mamusią???Zobaczymy...)Wczoraj już zjadła i napiła się ale nie siusiała jeszcze.Stres zrobił swoje.Dochodzi do siebie pod czujnym okiem WSPANIAŁYCH LUDZI:))) Naprawdę lepszego domku nie można sobie wyobrazić:)))

  • Replies 141
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

reks gratuluję!! sunia złapana, ma domek, jest leczona, dokonaliście prawdziwego cudu!!! Pomaleńku się oswoi na pewno, trzeba jej dać po prostu czas i mnóstwo cierpliwości, oraz dobrze pilnować, żeby nie uciekła. Pogadajcie z wetem, żeby jak najszybciej można było ją wysterylizować, jak tylko jej stan zdrowia będzie na to pozwalał, nie ma na co czekać w sytuacji gdy podejrzewana jest ciąża. Trzymam mocno kciuki za suńkę!!

Posted

[quote name='mlody0040']Witam. W poniedziałek będę kończył budę robić przynajmniej żeby miał schronienie a z klatką to nie wiem co będzie jeszcze ale też się postaram zrobić...[/QUOTE]

młody0040 jestem pod wielkim twoim wrażeniem. Zrobiłeś bezdonemu psu budę, niesamowite i niesamowite jak dalej potoczyła się ta sprawa.
Dzisiaj trafiłam na ten wątek bo poszłam twoim śladem po Czoko i ciesze się , że mogę cię poznać. Tak trzymać :happy1:

Posted

Suńka ma się dobrze:)))Ma na imię LUPITA:))) Była już dwa razy u wet.bo ma jakieś ranki na ciele.Powoli poznaje normalne życie w kochającej rodzinie:)))

Posted

[quote name='reks']Suńka ma się dobrze:)))Ma na imię LUPITA:))) Była już dwa razy u wet.bo ma jakieś ranki na ciele.Powoli poznaje normalne życie w kochającej rodzinie:)))[/QUOTE]

cudowne wiadomości Reks, wiele z was włożyło multum pracy, żeby suńka nie błąkała się dłużej i trafiła do kochającej rodziny. Naprawdę gratuluje determinacji i wrażliwości, że nie zostawiliście jej samej gdzieś tam w polach.

Posted

[quote name='reks']Suńka ma się dobrze:)))Ma na imię LUPITA:))) Była już dwa razy u wet.bo ma jakieś ranki na ciele.Powoli poznaje normalne życie w kochającej rodzinie:)))[/QUOTE]
Bardzo się cieszę z tak szczęśliwego zakończenia. Zdjęcia dostaniemy?

Posted

Z domku Lupity(cytuję mam nadzieję,że mogę umieścić tę wiadomość:) Hej,

Lupita robi coraz większe postępy, problemy były nawet z wychodzeniem na spacer, bezpiecznie czuje sie już u nas w domu chociaż dopiero ogarnęła tylko parter i naszą sypialnnię, reszta gryzie:). Właśnie wrócilismy z mężem ze spaceru i wspaniale bawiła się w ganianego pomiędzy nami. Tak sie strasznie cieszy. Hehe i zaczęła szczekać, nie powiem baryton to ona ma. Potrafi wyrwać się ze snu i zacząć ujadać jak Cyprian sobie kichnie w innym pokoju, mamy wtedy niezły ubaw.

Posted

[quote name='reks']Dzisiaj z Młodym zrobiliśmy kolejny dobry uczynek:)))Rodos już bez szwów i bez kołnierza po wizycie u cudownej Pani Justynki!:)))

szkoda ze nie wiedziałam, że młody będzie w Boguchwale bo byłam w w przytulisku w tym samym czasie. Potrzeba nam na godzinę dosłownie jakąś złotą rączkę z młotkiem i gwoździami bo trzeba nam zmniejszyć otwory do wejścia do bud dla Blondi i Kai bo one malutkie, a dziury duże i im zimno i wieje niepotrzebnie.. Deski lub płytę OSB/czy jak się ona nazywa/ mamy w przytulisku tylko chłopa kumatego brak.

Posted

[quote name='Becia66']szkoda ze nie wiedziałam, że młody będzie w Boguchwale bo byłam w w przytulisku w tym samym czasie. Potrzeba nam na godzinę dosłownie jakąś złotą rączkę z młotkiem i gwoździami bo trzeba nam zmniejszyć otwory do wejścia do bud dla Blondi i Kai bo one malutkie, a dziury duże i im zimno i wieje niepotrzebnie.. Deski lub płytę OSB/czy jak się ona nazywa/ mamy w przytulisku tylko chłopa kumatego brak.

W GOKOMIe tyle chłopa, a my szukamy złotej rączki w Krośnie.......:evil_lol::evil_lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Byłam u Lupity.Postęp w socjalizowaniu jest ale to wszystko musi jeszcze trochę potrwać...Dobrze,że ma super kochający,wyrozumiały i cierpliwy domek!:) bo naprawdę potrzeba czasu.Boi się ludzi,smycz"gryzie"nie wychodzi poza ogrodzenie.Ciągle dotyka swoją pańcię i pana noskiem-tak jakby sprawdzała czy oni naprawdę są przy niej:)Jest cudowna i kochana ale ktoś tak bardzo ją skrzywdził,że trzeba dać jej trochę czasu aby zrozumiała,że nie każdy człowiek jest zły...

Posted

reks napisał(a):
Byłam u nich już kilka razy i dopiero dzisiaj podeszła do mnie i mnie polizała:)))

Zaufa na pewno tylko jeszcze trochę czasu potrzebuje. Super że się udało, że dziewczynka bezpieczna i w ciepełku juz siedzi :-)

  • 1 month later...
  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...