Jump to content
Dogomania

pomóżpomagać

Members
  • Content Count

    990
  • Joined

  • Last visited

4 Followers

About pomóżpomagać

  • Rank
    Advanced Member
  1. pomóżpomagać

    Briard w pilnej potrzebie!

    PILNIE poszukiwany jest DT/DS dla briarda. Pies nie może zostac w tej rodzinie. Pies, samiec, niekastrowany. Wiek - 18 miesięcy. Briard. Pierwszy atak w wieku 8 miesięcy - rodzina zawaliła, za późno szukali pomocy. Problem jest i nie zniknie gdy właściciele przyznają się do winy. Do wyboru - praca z psem, adopcja, uśpienie. Psiak ma 18 miesięcy, Kupiony z hodowli ale bez papierów bez komentarza. Juz od poczatku wydawał się "dziwny" Gdy się czegoś przestraszył, coś go bolało chował się przed właścicielami a każda próba podejścia kończyła się warczeniem. Najbardziej "upodobał" sobie córkę - 14 lat, od poczatku sie nim zajmowała, cwizyla z nimi, bawiła się. Ojca nie sluchał więc spacyfikował go do parteru - teraz czuje respekt jednak facet go nie chce, boi sie o mlodsza córkę - 5 latkę. Matka - to na nia warczy najwięcej, gdy kobieta krzyknie na niego - obraza sie na 3 dni, nawet po kurczaka nie podejdzie. Boi się psa. Psem zajmuje sie 14 latka, jej da się poczesac itd. Jednak moim zdaniem jest to chora relacja, pies traktuje ja jak szczeniaka, broni jej rzeczy, rzuca sie na ludzi np babcie gdy ta chciala sie pochylic i przywitac z wnuczka. Z drugiej strony gdy sie przestraszy ( duze braki w socjalizacji) chowa sie za nia. Pierwszy raz pogryzl babcie - mial 8 miesiecy, bawil sie butami. Przyszla babcia, chciala posprzatac, psu dala samki i sama zaczela porzadkowac balagan - rezultat rece pogryzione. Pozniej zdzaly sie warczenia - najczesciej na matke, ja nawet chcial dziabnac jak dawala mu paluszki. Ostatni raz gdy na nia warknal - córka przygotowywała mu jedzenie a matka zblizyla sie do niej. Poszli do psiego szkoleniowca - pies pracowal z nim, zachowywal sie ok przy podawania smaków z otwartej reki ale w momencie gdy reka powedrowala jak przy komendzie "równaj" pies z szałem rzucił się na szkoleniowca, pocharatł jej rękę, skończyło się na szyciu... Pies wychodzi w kagancu i kolczatce. Dzisiaj zabralismy go z inna suka na spaer socjalizacyjny - wykorzystywalismy wszystko min ławkę - pierwsze pies na nia wyszedł pózniej zrobilismy zmianę - suka miala wyjsc jednak pies sie na nia rzucil - pilnował ławki - niewzruszonie suka na nia wyszla i ruszylismy dalej. Psu nie pozwolilismy podejsc ponownie do ławki czy dobrze? Dodam ze pies jak warknie to zaraz z podkulonym ogonem zwiewa... nie cierpi obcych tzn jednych toleruje innych nie. Zmiana pozycji ciala wzbudza w nim różne emocje. Pies zostanie wykastrowany. "Ataki" zdarzają się około 1 raz na miesiąc. Pies nie ma swojego legowiska, jest przeganiany gdy śpi np pod drzwiami i zawadza,  
  2. pomóżpomagać

    Kielce potrzebuje pomocy :)

    Co do weta to powiem tylko tyle nie szukaj taniego, wez jakiegos dobrego weta. Jak duża jest sunia? moja ważyła 60kg i zapłaciłam za nią 200zł może akurat Ci wystarczy? jesli nie to chyba braknie niedużo więc może pozwoli Ci zrobi z reszty ratę? lepiej zrobic drozej a dobrze bo czasami z tymi tanimi weta cyrki wychodza... Co do posłuszeństwa - najlepsza by była jakaś szkoła, która pomoże Ci ogarnąc psiaka. Co Ci moge powiedziec juz teraz to to, ze nie spuszczaj jej skoro Ci ucieka. Tak wiem, nie pobiega... Zapnij ja na linke, dluga linke, rzucaj patykiem piłka, biegaj z nia ale nie puszczaj. kazdorazowo jak ona sobie poleci i nie wroci na zawolanie to to zachowanie jej sie wzmacnia i bedzie sie powtarzalo notorycznie i ciezko bedzie psiaka tego oduczyc. Moze sprobuj nauki na gwizdek co? Takze samo bieganie i znikanie z oczu stanowi dla niej zagrozenie i dla wszystkich innych osob. Potrzebny jest dla Ciebie ktos kto pokaze Ci jak ja poprowadzic. Zapytaj behawiorystów, szkoleniowców - moze nie caly kurs ale chociaz godzinke bys wykupila? U nas pacery wyglądają tak [url]https://www.facebook.com/WspolnySpacerPsyIMy[/url] moze sprobuj cos takiego u was zorganizowac, moge Ci pomoc ogarnac temat bo sama jestem organizatorka. Moge Ci również pomoc jesli chodzi o szkolenie, cos podpowiedziec ale pamietaj ze zawsze lepiej jak ktos psiaka widzi. Na żywo inaczej wszystko wyglada. [url]https://www.facebook.com/pages/Kumpel-Szkolenie-Ps%C3%B3w-Terapia-Zaburze%C5%84-Zachowa%C5%84/1420113298241345?ref=tn_tnmn[/url]
  3. Ale to jest dziwne bo u mnie widac i w moim poscie i w tym cytacie.. :) Tutaj dostepna jest ta focia - mozliwosc obejrzenia bez logowania. [url]https://www.facebook.com/photo.php?fbid=602744506485088&set=a.459189907507216.1073741832.438264836266390&type=1&theater[/url]
  4. Jest Bacuś na portalach na fb bardzo dużo udostępniony, ludzie się angażują w pomoc z tego co wiem, musi sie znalezc :(
  5. [quote name='agata51']O matko, chyba niebo cię Depisiowi zesłało! A mogę cię nieśmiało poprosić, żebyś do Barona wyżła zajrzała?[/QUOTE] Oj widzisz ja nie jestem z Rzeszowa :( tam bylismy tylko zawieźc karme psiakom a akurat przechodziliśmy obok boksu i rozpoznalam Depusia. Przykro mi ze nie moge Ci pomoc, trzymam kciuki za obydwa psiaki i ich domki!
  6. W niedziele, po wystawie psów miałam okazję pierwszy raz zaglądnąc do Rzeszowskiego schroniska no i widzialam Depusia. Dziadzio już z niego, ale śliczny jest. Troszkę jakby zrezygnowany ale na nasz widok merdnal ogonkiem. Dostal spora porcje pieszczot przez "kratki" :) kurcz niech sie znajdzie domek...:(
  7. Czasami mam okazję pooglądac Bacę jak przechodzę obok:razz: więc jakbyście widzieli kogoś natretnie zaglądającego przez ogrodzenie albo gwiżdżącego na psa to to tylko ja:razz:
  8. I ja zaglądam do Sonii choć rzadko :(
  9. pomóżpomagać

    Książki - kupie / sprzedam / zamienie / poszukuje

    Poszukuję Zachowania agresywne psów O Heare
  10. Mo też podeslij chociaz jakis grosz prześle skoro plany nie wypaliły :((
  11. TZ to pól biedy, wie że Sonie uwielbiam tylko na górze mieszkają moi rodzice i to z nimi jest problem :(
  12. Więc sprawa wygląda tak. Kojec ani ogrodzenie nie zostało ukończone z powodów finansowych i pogodowych. Jedna strona kojca jest postawiona - tzn sa słupki i podmurówka brak tylko siatki, druga strone stanowi dom. Zostaja tylko dwa boki no i jakaś furtka. Tylko ze teraz jak sa przymrozki to nie chca stawiac murków bo boja sie zeby nie popekalo. Gdyby cos ja bude moge załatwić (jakby się udało). Kojec to tylko i wyłącznie taka miejscówka na "wyjśćie" gdy ja ide do pracy (8-9) godz. Ja mam w domu 3 psy, kota i królika i też bardzo ważnym elementem całego procesu jest to czy domownicy się zgodzą na kolejnego gdyż moja niufke pod moja nieobecnośc wyprowadzaja na spacery i musza się nią zajmować - dlatego ten kojec żeby odciążyć rodziców chociaż o tego dodatkowego psa jakim by była Sonia. Co do kojca - ja w tej chwili jestem spłukana niestety i ni grosza nie mogę dołożyć - ewentualnie gdyby coś mogłabym później wam jakoś za karmę to odbić. Dzisiaj pogadam z rodzina jak wróca do domu, mam nadzieje że się uda ich przekonać chociaż to w sumie jeden aspekt, pozostanie sprawa kojca, transportu itd
×