Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 377
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Biedny psiulek. Wygląda to na dojrzałą zaćmę. Jutro postaram sie skontaktowac z wetką. Ciekawe czy w w okolicy jest jakiś specjalista, który mógłby postawić precyzyjna diagnozę. Gdyby widział choć na jedno oczko, miałby większą szansę na adopcję. Czy psiak ma już jakieś imie? Jeśli nie, to nieśmiało zaproponuję JURAND.
Znam dwa potencjalne miejsca, gdzie można by przeprowadzić badanie, ale najbliższe jest w Wawie. Czy zwyczaje schroniskowe dopuszczają wyjście psa na przepustkę, w celu zdiagnozowania? Możliwe, że udałoby sie to badanie zrobić bezpłatnie.

Posted

Gallegro jesli tylko kierownik wyrazi zgode,to Jurand moglby wyjsc na przepustke.Trzeba z nim rozmawiac.
W Radomiu nie ma dobrego gabinetu specjalistycznego.:-(

Posted

Ania-tygrysiczka napisał(a):
Gallegro jesli tylko kierownik wyrazi zgode,to Jurand moglby wyjsc na przepustke.Trzeba z nim rozmawiac.
W Radomiu nie ma dobrego gabinetu specjalistycznego.:-(


O.K. w takim razie jutro to uzgodnię. Wymyśliłem taki oto scenariusz - dogadujemy okazyjny transport do Warszawy - ja przejmuję Juranda (czy to już będzie Jego imię?) i po badaniu wracam z Nim do Radomia. Będę miał okazję porozmawiać z kierownikiem i ew. Panią wet. Mam kilka pomysłów na współpracę szeroko pojętego wolontariatu, z władzami schroniska i lokalnym TOZ-em. Słyszałem, że kierownik jest bardzo rozsądnym człowiekiem, a i Pani wet również powinno zależeć na pomocy, jaką możemy zaoferować zwierzętom ze schroniska. Postaram się zwerbować przynajmniej jedną organizację pro-zwierzęcą, która za moim pośrednictwem włączy się w ten projekt. Mam też na oku sponsora, ale to już nie zależy tylko ode mnie. W każdym razie będziemy próbować...
Aniu, możesz juz rozglądac się za transportem dla Juranda. Nie ma co marudzić... jeśli psiakowi można pomóc, musimy to zrobić. Nie wyobrażam sobie, żeby personel schroniska odmówił nam możliwości niesienia pomocy psiakowi.
Aha... zapomniał bym... kreaturze, która zostawiła Juranda przywiązanego do słupa, z całego serca życzę wszystkiego... NAJGORSZEGO :angryy:.

Posted

Tak, te oczy wygladają na zaciągnięte zaćmą.
Szkoda maleńkiego staruszka, ale cieszę sie że jakieś światełko zapaliło się dla niego!
A propos zdjęć, w czym siedzi Jurand? To jakaś balia?

Posted

To chyba siedzenie od samochodu, coś takiego, brakuje mu tam kocyka... o wszystkim musimy pomyśleć. Nie jesteśmy tam codziennie, to bardzo daleko, teraz jest objazd przez Wielogórę bo remontują ulicę Witosa. Ale może na telefon coś załatwię. Gallegro, na pewno można wziąć pieska na konsultację do specjalisty, w końcu komu to by przeszkadzało.

Posted

malagos napisał(a):
Tak, te oczy wygladają na zaciągnięte zaćmą.
Szkoda maleńkiego staruszka, ale cieszę sie że jakieś światełko zapaliło się dla niego!
A propos zdjęć, w czym siedzi Jurand? To jakaś balia?



Moim zdaniem psiak siedzi w starym fotelu :razz:.

Ale do rzeczy... po dzisiejszej rozmowie z kierownikiem schroniska, jestem zdania, że jest realna szansa na współpracę, odnośnie bezinteresownej pomocy zwierzętom. Pani wet natomiast, twardo stąpa po ziemi, prezentując dość radykalne podejście do niektórych problemów, nie koniecznie zgodne z moją filozofią. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda się nam w tej kwestii osiągnąć kompromis. Mam zamiar odwiedzić Radomskie schronisko i na miejscu omówić szczegóły zaproponowanych przeze mnie rozwiązań.
Jeśli chodzi o Juranda - zapadła już decyzja o Jego eutanazji, ale ja mam nadzieję, że ew. wynik badań da nadzieję na przywrócenie psiakowi wzroku, a co za tym idzie, nastąpi Jego ułaskawienie. Jest tylko jeden problem, psiak po potencjalnej operacji, nie może wrócić do schroniska. Takie ultimatum postawiła pani wet, a ja w tym względzie podzielam jej zdanie. Psiak po zabiegu nie może być narażony na ataki innych agresywnych psów, a schroniska nie dysponuje warunkami, umożliwiającymi izolację psa na czas potrzebny na rekonwalescencję. W związku z tym niezbędny byłby tymczas. Czy macie jakiś pomysł?
Zdaję sobie sprawę, że psiak jest stary i wg opinii Pani wet, ma problemy z poruszaniem się. Czy ktoś jest w stanie to potwierdzić?
My też będziemi kiedyś starzy i niedołężni... :shake:

Posted

Czyli jednak skazala go na eutanazje...
Tak myslalam...powiem wiecej,bylam pewna.
A potem pani wet i jej znajome naskakuja na mnie ze sie czepiam Bogu ducha winnej kobiety...
W jego przypadku tylko DT wchodzi w gre chyba.Ile mamy czasu?

Posted

Ania-tygrysiczka napisał(a):
...W jego przypadku tylko DT wchodzi w gre chyba.Ile mamy czasu?


Nie poznałem pierwotnego terminu (jestem pewien, że był bardzo bliski), ale podczas rozmowy ustaliliśmy, że przed datą 22-giego to nie nastąpi. Pani wet ma to jeszcze skonsultować z kierownikiem, ale sądząc po wcześniejszej z nim rozmowie, nie powinno być problemu. Dla upewnienia się, zadzwonię jutro.
Ciotki, a może trzeba Juranda zabrać bez względy na wynik konsultacji okulistycznej... tylko czy DT się znajdzie. Musimy być też świadomi, że ciężko będzie dla niego znalezć domek docelowy :shake:.

Posted

Wstępnie uzgodniłem już konsultacje okulistyczną w renomowanej klinice. W przypadku Juranda byłaby bezpłatna, a w razie pozytywnej diagnozy, operacja byłaby wykonana po kosztach materiałów.
Cioteczki - co robimy? Jeśli o mnie chodzi, jestem ZA.
Czy jest realna szansa na dojechanie z Psem do Warszawy?

Posted

Gallegro, nie mam dla Ciebie słów uznania. Nie śledziłam wątku Lampo, bo doby by nam zabrakło, żeby uczestniczyć we wszystkich wątkach, ale teraz zajrzałam, rozumiem, że ten piesek będzie widział. Jeśli chodzi o Juranda, widziałam go na ulicy, biegał szybko i na oślep (wiadomo), nie wiem jakie ma problemy z poruszaniem. Koleżanka też tego nie zauważyła, a trochę z nim była przy robieniu zdjęć. Jesteśmy za konsultacją jaknajbardziej, problem może być z domkiem tymczasowym w razie ew. zabiegu. On warczy i tym odstrasza, pewnie czuje się zagrożony nie widząc. Kiedy musiałybyśmy go dowieźć do Warszawy? Czy codziennie można tam pojechać? Co do terminu eutanazji powiem krótko - to straszne wyznaczać termin uśmiercenia psa, straszne dla mnie, dla nas, ludzi kochających zwierzęta. .. Rozumiem to jeśli cierpi i nie ma szans, jest w agonii... wykazuje agresję.... Zwłaszcza , że ludzie chcą pomóc...chcą zrobić dla tego zwierzaka wszystko co można zrobić.

Posted

Przywiązany był sznurkiem do bielizny do słupka, taki bezradny ... no cóż idą Swięta, ktoś kto go posiadał, spokojnie zasiądzie do wigilijnego stołu, poleci do kościółka i wszystko będzie ok. Normalne, coś się zużyło trzeba wyrzucić...:mad:

Posted

red napisał(a):
...Kiedy musiałybyśmy go dowieźć do Warszawy? Czy codziennie można tam pojechać? Co do terminu eutanazji powiem krótko - to straszne wyznaczać termin uśmiercenia psa, straszne dla mnie, dla nas, ludzi kochających zwierzęta. .. Rozumiem to jeśli cierpi i nie ma szans, jest w agonii... wykazuje agresję.... Zwłaszcza , że ludzie chcą pomóc...chcą zrobić dla tego zwierzaka wszystko co można zrobić.


Red, ja zakładam zawsze, że mój rozmówca ma szczere intencje, dlatego na razie powstrzymam się od komentarza. Mam nadzieję, że już niedługo, po mojej osobistej wizycie, będą mógł coś więcej powiedzieć o personelu Radomskiego schroniska i stopniu ich wrażliwości na nieszczęścia zwierzaków. Na dzisiaj, ze strony jednej lecznicy, mam już zapewnienie, że każda tego typu pomoc dla schroniskowego psa, będzie udzielana na analogicznych zasadach. Jestem w trakcie rozmów z wysokiej klasy fachowcami innych specjalności. Mam nadzieję, że kierownictwo schroniska zechce skorzystać z takiej pomocy, w szczególnie trudnych i (prawie)beznadziejnych przypadkach. Żywię też nadzieję, że Pani wet nie odbierze tego jako brak zaufania do niej. Przecież w schronisku brak jest pieniędzy na podstawową opiekę weterynaryjną, nie mówiąc już o sprzęcie do precyzyjnej diagnostyki. Oferowana przeze mnie... wróć... PRZEZ NAS pomoc nie będzie wiązała się z żadnymi kosztami, dlatego moim zdaniem, głupotą byłoby z niej nie skorzystać. To będzie swoisty test, po który z całą pewnością uda się określić prawdziwe intencje personelu schroniska...

Konsultacja okulistyczna jest możliwa w godzinach popołudniowych od poniedziałku do piątku, a może nawet i w sobotę. Z tego wszystkiego nie zapytałem o to, ale zaraz to nadrobię :razz:.

Posted

To super. Musimy zorganizować transport. Popieram Twoje zdanie. Nic dodać nic ująć. Ja nie mam samochodu, ale spróbujemy coś załatwić. W końcu to nasz psiaczek, Radomiaczek.

Posted

Nie potwierdzam opinii naszej wetki, że Jurand ma problemy z poruszaniem. Sama za nim biegałam i zapewniam wszystkich, że nie dał się łatwo złapać. Myślę, że poza ślepotą jest fizycznie bardzo sprawnym psem. Będę parę dni na urlopie więc oferuję się zabrać Juranda do specjalisty. Gallegro czekam na informacje kiedy i gdzie.

Posted

Dorka:knajpa: Super początek ... to mi się podoba, krótko i na temat. Pomogę Ci, no może go nie wezmę na ręce, bo się boję, że mnie ugryzie, ale Ty się nawet lwa nie boisz. Dobra ja poprowadzę samochód a Ty go przytulisz.

Posted

D O R K A napisał(a):
Nie potwierdzam opinii naszej wetki, że Jurand ma problemy z poruszaniem. Sama za nim biegałam i zapewniam wszystkich, że nie dał się łatwo złapać. Myślę, że poza ślepotą jest fizycznie bardzo sprawnym psem. Będę parę dni na urlopie więc oferuję się zabrać Juranda do specjalisty. Gallegro czekam na informacje kiedy i gdzie.


Ładny nick... tylko, że na moją sunię wołamy... DORKA (Dolores) :lol:.
Witaj w klubie !!!
Właśnie przed chwilą odpisałem na wiadomość, z której wynika, że jest szansa na przeprowadzenie konsultacji w Starachowicach, a to już chyba całkiem niedaleko. Poczekajmy zatem jeszcze na konkrety odnośnie tej propozycji.

Posted

Gallegro, ale o ile się dobrze zorientowałam z tego wątku to już z dr Garncarzem rozmawiałeś ! A sprawa transportu przy takim układzie, jaki proponowałeś w sprawie konsultacji nie jest problemem! (hmmm...tak mi się wydaje!)
Oczywiście w Starachowicach badania dalej aktualne, tylko musze się podogadywać, ale jak się udałoby u dr Garncarza, to byłoby o tyle lepiej, ze on ma pewnie usg, a tego zagwarantować nie mogę, ze załatwienie wszystkiego za jednym razem w tych "ludzkich" warunkach będzie możliwe !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...