gallegro Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 przyjaciel_koni napisał(a):...Takiego obrotu sprawy spodziewałam się już od niedzieli. Psi Los to jednostka Ratownicza, a nie przechowalnia psiaków z całego kraju. Niestety, wg mojej opinii (i chyba nie tylko) zaraz po znalezieniu się zwierzaka w Psim Losie zainteresowanie z naszej strony pomocą, maleje tak bardzo, że Pan Janusz Orzechowski pozostaje sam z problemami !... ...Krótko - wg mnie tylko szybkie odblokowanie Psiego Losu może uratować ideę Ratownictwa !!! Jeśli nie da rady inaczej - jedyny możliwy sposób to zbiórka funduszy na hoteliki dla psiaków z Psiego Losu ( na dodatek bardzo pilna !!!!!). Ja również przewidywałem taki scenariusz. Sytuacja jest na tyle poważna, że nie możemy w dalszym ciągu "chować głowy w piasek". Przynajmniej część z tych psiaków powinniśmy przenieść do hoteli lub na tymczas. Wyobraźmy sobie, że Pan Orzechowski podejmie decyzję o zamknięciu kliniki i z dnia na dzień zostaniemy postawieni w sytuacji bez wyjścia. Co robić?... oddać wszystkie psy do schroniska??? :shake:. Tylko błagam... nie piszcie, że Orzechowski jest beee... że umywa ręce... Popatrzmy na siebie... Quote
noemik Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 załóżmy skarpetkę dla Psiego Losu na AFN, co? Quote
_beatka_ Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 problem w tym, ze skarpeta już jest, tylko wplywów troche ma za malo...:roll: Quote
noemik Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 _beatka_ napisał(a):problem w tym, ze skarpeta już jest, tylko wplywów troche ma za malo...:roll: jak się nazywa? wpłacę co mogę. Quote
gallegro Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Nieszczęścia chodzą parami :-( W drodze do Katowic, przy okazji transportu Lampo, Pan Orzechowski zauważył psa, którego przed chwilą potrącił samochód. Zatrzymał się i wezwał ambulans. Zanim lekarz dotarł na miejsce, pilnował żeby przejeżdżające samochody nie rozjechały psiaka. W związku z zaistniałą sytuacją, prosi za moim pośrednictwem, żeby wolontariuszki jak najprędzej odebrały sunię z Psiego Losu, która ma trafić na tymczas. Quote
_beatka_ Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 jezus maria:placz: a może się zlozymy żeby zabrać z PL chociaż jednego psiaka na hotelik? kto ma jakies namiary na tani hotelik obok warszawy?zeby mozna bylo psiaka odwiedzac? ja mogę pokryć ze swojej kieszeni część kosztów hoteliku Quote
modliszka84 Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 ja mam namiry na hotelik zdaje sie w Milanówku - była propozycja żeby Sunia collie po opuszczeniu hoteliku poszła właśnie tam. To jest hotelik u kogoś z forum collie. Skontaktujcie się z Pasją - ona jest w kontakcie z Panią Lucyną, za której pośrednicywem miał być załatwiany hotelik. Troche zagmawtwałam, ale mam nadzieję że chociaż 1-2 psy można bedzie tam umieścić... Quote
_beatka_ Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 ok, juz piszę do pasji, dzięki za informacje Quote
przyjaciel_koni Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 To prawdziwa tragedia !!! Olesiu - jeśli można Cię prosić - zmień koniecznie tytuł wątku !!!!! Dopisz "...Psi Los zablokowany!!! Konieczna pilna pomoc!!! Zbiórka na AFN!!!" Pilna zbiórka pieniędzy na AFN !!!!!!! [SIZE=2]z dopiskiem "Psi Los-utrzymanie psiaków" I naprawdę bardzo poważnie apeluję do Wszystkich Osób na Dogomanii o wpłaty na utrzymanie psiaków w hotelikach !!!! To konieczne, by działalność Pogotowia dla Zwierząt nie stała się przeszłością !!! [SIZE=2]Pomyślcie o konsekwencji, jeśli nic nie zrobimy - jak wielu psiaków nie uda się uratować !!!! Pilnie poszukiwane tanie tymczasy !!!!!!! (ok.300zł.) Beatko - rozsądna cena za hotelik w naszych okolicach to ok.500zł. Przepraszam, że tylko tak krótko teraz, ale muszę również trochę poszukać jakichkolwiek możliwych rozwiązań. Kto tylko może, niech dzwoni po znajomych !!!! Liczę na Waszą pomoc w szukaniu miejsc !!!!! Quote
Tweety Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 czy coś wiadomo z tym hotelkiem w Milanówku? Quote
gallegro Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Mam nadzieję, że to co teraz napiszę, okaże się punktem zwrotnym w historii Psiego Losu... Potrącony psiak, który został przywieziony przez ambulans do kliniki, wstał i ... poszedł na spacer :multi:. Miał NIESAMOWITE SZCZĘŚCIE !!! Pewnie dlatego Pan Orzechowski nazwał Go "LUCKY" ;). Pies jest zagłodzony i ma zanik mięśni. Pewne elementy (m.in. obskurna obroża) świadczą o tym, że całe swoje życie spędził na krótkim łańcuchu :shake: Z tego powodu Pan Janusz nie ma zamiaru szukać jego właściciela. W rozmowie telefonicznej przyznał, że gdyby to ktoś z wolontariuszy zadzwonił w tej sprawie, nie zdecydowałby się na udzielenie pomocy psiakowi, sugerując powiadomienie innej jednostki ratunkowej. Poniżej zdjęcie "szczęśliwej" kamizelki, w której p. Orzechowski stał przez godzinę na jezdni, zabezpieczając psiaka przed przejeżdżającymi samochodami. Przy okazji, od niektórych niecierpliwych kierowców wysłuchał kilku niezbyt pochlebnych opinii na swój temat :cool3:. ps. Już niebawem pewna kwota "bez przydziału", zostanie przetransferowana z AFN na potrzeby związane z "mieszkańcami" Psiego Losu. Cały czas trwają prace nad pozyskaniem funduszy na ten cel. Gorąco zachęcam do wpłat - skarpeta Psiego Losu czeka... Quote
przyjaciel_koni Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 A ja ponowię swoja prośbę o wpłaty - musimy się bardzo postarać !!!! To już naprawdę ostatni moment na ratowanie naszej "ostatniej deski ratunku" !!!!! Quote
t_kasiek Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Aga_Mazury napisał(a):powtórka ze sprawy Ognika. <*>...nie wytrzymam tego... Książeca zabija zwierzęta z przyzwoleniem pewnie Urzędu Miasta Mercedes te Twoje spokojne, pokorne ...ufne oczy...wierzyłaś, że jesteś bezpieczna... :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: nie potrafie zrozumiec, jak weterynarz moze byc tak orkutny i nieludzki.....jak to przeczytalam przypomniala mi sie moja osobista tragedia (choc caly czas i tym pamietam) - weterynarz zabil nam pieknego 2,5 rocznego bernardyna - Berusia !! i nigdy nie przestane miec do siebie pretensji i zalu, ze mu nie pomoglam, ze na to wszystko pozwolilam !!!! :placz::placz::placz: Quote
gallegro Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 >t_kasiek, na szczęście nie było mi dane stanąć "oko w oko" z decyzją o eutanazji i... mam nadzieje, że zostanie tak na dłużej... To jest tragedia dla każdego, kto podejmuje taką decyzję... i to bez względu na to czy to jest wet, czy "zwykły śmiertelnik". Osobiście nigdy nie pogodziłem sie z faktem odejścia moich czworga przyjacieli... a co dopiero mówić o... eutanazji... :-(. Quote
przyjaciel_koni Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Przepraszam, że się wtrącam w wymianę zdań, ale może skupmy się na aktualnym problemie, bo bez jego rozwiązania wciąż będziemy opłakiwać kolejne psiaki !!!! Prosimy o pomoc w zbiórce funduszy na utrzymanie psiaków z Psiego Losu !!! Każda wpłata pomoże - dlatego liczymy nawet na najmniejsze kwoty !!!!! Sprawa jest bardzo pilna, ale rozumiem, że to Wszyscy wiedzą. Beatko - czy Pasja się odezwała ??? Koniecznie trzeba by zabrać chociaż trzy psiaki w trybie super pilnym !!! Wcześniej ktoś zastanawiał się nad wynajęciem jakiegoś domu, gdzie można by założyć taki "nasz" hotelik. Trochę popatrzyłam w oferty, średnia to ok. 1500-2000zł. miesięcznie. Bywają tańsze. Umiejscowienie - różne. Dodatkowy problem - już wcześniej o nim wspomniano - to opieka tam na miejscu. Ale mimo wszystko może by tak przemyśleć sprawę. Może ktoś z Dogo ma problemy mieszkaniowe i zdecyduje się na takie rozwiązanie. Wszelkie uwagi i nowe pomysły mile widziane. Quote
gallegro Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 przyjaciel_koni napisał(a):...Koniecznie trzeba by zabrać chociaż trzy psiaki w trybie super pilnym !!! Wcześniej ktoś zastanawiał się nad wynajęciem jakiegoś domu, gdzie można by założyć taki "nasz" hotelik. Trochę popatrzyłam w oferty, średnia to ok. 1500-2000zł. miesięcznie. Bywają tańsze. Umiejscowienie - różne... Zatem... wracamy na ziemię... Im dalej od Wa-wy, tym taniej... prawda ? Zakładając, że rotacja będzie niezbyt duża, jestem za tym, żeby szukać na "peryferiach". Różnice są spore, a korzyści z tego płynące również. Quote
Aga_Mazury Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 czy ja mam w Ostródzie tez sprawdzać ile kosztuje wynajęcie domu?:crazyeye: Quote
przyjaciel_koni Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Zgadza się Gallegro - są również oferty po 500zł. za miesiąc. Aga - wyjaśnij mi proszę sens swojego pytania. Tu podam inny wątek działający równolegle w sprawie Psiego Losu. Zaglądajmy i tam. Wspólnie może coś zdziałamy ! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2757717&posted=1#post2757717 Quote
Olesia.b Posted January 12, 2007 Author Posted January 12, 2007 Ratunku, Jak Się Zmienia Tytuł Wątku?????? Quote
Aga_Mazury Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 przyjaciel_koni napisał(a):Zgadza się Gallegro - są również oferty po 500zł. za miesiąc. Aga - wyjaśnij mi proszę sens swojego pytania. Tu podam inny wątek działający równolegle w sprawie Psiego Losu. Zaglądajmy i tam. Wspólnie może coś zdziałamy ! http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2757717&posted=1#post2757717 cóz tu wyjaśniać.... zadałam krótkie, rzeczowe pytanie... czy tak daleko od Wawy też brać pod uwagę i pytać... Quote
Tweety Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Dom domem ale musi byc na uboczu, musi ktos tam zamieszkać i musi mieć ciągły dopływ gotówki aby nie zyć w świadomości, że nagle zostanie z tym wszystkim sam, bez kasy, bez pomocy. Jeden juz taki przykład mamy, że dogomaniaczka jest sama z tymi wszystkimi psami danymi jej na tymczas. Nikt poza nią nie szuka domów, nie interesuje się tymi zwierzakami, bo teraz po co? :shake: Quote
Aga_Mazury Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Olesia.b napisał(a):Ratunku, Jak Się Zmienia Tytuł Wątku?????? Wejdź w pierwszy post wątku zrób "edit" i jeszcze raz "edit" i wtedy pojawi Ci się tytuł i możesz zmieniać :) Quote
gallegro Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Tweety napisał(a):...Jeden juz taki przykład mamy, że dogomaniaczka jest sama z tymi wszystkimi psami danymi jej na tymczas. Nikt poza nią nie szuka domów, nie interesuje się tymi zwierzakami, bo teraz po co? :shake: Mierzyć siły na zamiary - święta racja... Znam sporo przykładów niekonsekwencji (czyt. niezrealizowanych obietnic). Sam również nie jestem bez winy :shake:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.