kora78 Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 mam mase pieknych fotek. moze zaraz cosik wstawie, ile zdaze, reszta wieczorem. Fuks spal ladnie w nocy, w lozku. pogonil kota sasiadow. jest teraz z tzem w domu, nie jest sam. ogolnie normalny, domowy pies :) Quote
kora78 Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 nie napisalam najwazniejszego, fuks gryzie sobie tylkna lapke, nawet w nocy. ma zraniona poduszke, wczesniej nie mial, tak sobie pogryzl. piszczy i sie bierze za gryzienie wtedy. cos go tam boli. jutro idą do weta. trzeba bedzie finansowo w tym wesprzec. w schronie Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
kora78 Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
azalia Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Fuksik prezentuje się bardzo ładnie,jutro wet łapeczkę obejrzy i coś doradzi. Quote
majowa Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 ta łapka martwi, ale miejmy nadzieje, że to nic poważnego Quote
mmd Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Albo mu się coś wbiło, albo zaczyna przy pazurku coś się dziać. Dobry wet znajdzie przyczynę. Quote
kora78 Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 jeden mail: Noc minęła dobrze, teraz ja jestem w pracy a Fuks w domu z córką i mężem. W domu nic nie nabroił, zachowuje czystość. Pogonił za to rano kota sąsiadów więc chyba nie bardzo zgadza się z innymi zwierzakami, zobaczymy. Pójdziemy do weterynarza bo Fuks coś za często lize sobie tylną łapę, wręcz ją gryzie i piszczy przy tym. Ogladałam ją i ja tam nic nie widzę, ale może ma jakąś drzazgę czy coś?? nie wiem, niech lekarz zobaczy drugi mail jeszcze go nie kąpaliśmy, damy mu troche czasu na aklimatyzację, zresztą on nie śmierdzi prawie w ogóle, ogólnie jest zadbany, ma ładną scierść na razie większość poleceń ignoruje, na swoim legowisku nie leży, wybiera kanapę - wygodny ten nasz Fuks jak ktoś wychodzi z domu to piszczy więc może być problem z zostawianiem go samego - jutro to wypróbujemy ... dalej gryzie tę łapę cholera, nawet teraz zauważyłam że wygryzł kawałek przy opuszkach aż do krwi postaram się podjechać po obiedzie do weta go pokazać i dam znać potem co mu jest Quote
Poker Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 czasem kłos trawy potrafi się wbić między opuszki wędrować w górę ,że nie jest to zauważalne na pierwszy rzut okiem. Quote
kizimizi Posted August 22, 2011 Author Posted August 22, 2011 kurcze ja sie teraz zaczelam zastanawiac co z nim jest nie tak. Pojechal do domu i wszyscy mowia, ze ok, ze normalny domowy pies, daje rade nie jest depresyjny a w schronie pokazywal sie z innej strony. DZis padlo info, ze popiskuje jak zostaje sam. Przyszlo mi do glowy, ze moze on dlatego zostal oddany bo ma jakis lek separacyjny i dlatego bedac w schronisku taka zalamke zlapal.... czekamy na wiesci o lapce Quote
kora78 Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 calkiem mozliwe. poczekajmy pare dni, az sie zaaklimatyzuje. kizi zmien ten tytul, no. Quote
agnes74 Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 wczoraj nie dałam rady pojechac do weta, ale dziś na pewno będziemy - obiecuję mi też się wydaje, że on nie lubi być sam - w domu cały czas nas szuka, chodzi za nami od pokoju do kuchni i tak w kółko, dziś jak wrócę z pracy zostawimy go na próbę samego i bedziemy nasłuchiwać pod drzwiami Quote
Poker Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 To normalne ,że psy po odzyskaniu domu chodzą za właścicielami krok w krok.Wszystkie nasze sunie w DT tak robiły dopóki nie poczuły się bezpiecznie.To my , ludzie . tłunaczymy sobie takie zachowanie miłością do nas ,a to jest po prostu brak poczucia bezpieczeństwa. Quote
kora78 Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Poker napisał(a):To normalne ,że psy po odzyskaniu domu chodzą za właścicielami krok w krok.Wszystkie nasze sunie w DT tak robiły dopóki nie poczuły się bezpiecznie.To my , ludzie . tłunaczymy sobie takie zachowanie miłością do nas ,a to jest po prostu brak poczucia bezpieczeństwa. święta prawda. wszystkie moje dt tez za mna dosc dlugo chodza krok w krok po domu, nawet do lazienki w czasie kapieli, leza pod drzwiami i czekaja. zostawiajac samrgo na probe, musicie sie oddalic. jak bedziecie stac pod drzwiami, lub na dole pod oknem, on Was bedzie czul i bedzie wtedy nawowylal, czyli wyl. musicie isc dalej, by nie wyczul Was swoim dobrym, psim wechem. umowcie sie moze z sasiadami, zeby nasluchiwali i zdali relacje, czy bylo slychac drapanie, wycie, czy cisza. Quote
majowa Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Sznaucerka mojej sasiadki ma silny lęk separacyjny i póki ich czuje siedzi cicho albo radosnie szczeka, jak tylko wyjdą poza osiedle sunia zaczyna wyć, wyje i płacze okropnie po kilka godzin, eh nie trafia jak tłumacze, że pies ją czuje ze sporej odległosci, i twierdzi ze piesek nie wyje, nie piszczy, i w ogole sie nie stresuje pod jej nieobecność bo ona tego nie słyszy a specjalnie czeka pod drzwiami Moja koleżanka miała strasznego wyjca w domu, pracowała z nim przed 2 tygodnie i podziałało przede wszystkim nie robiła z wyjścia "ceremonii" nie żegnała się specjalnie z psiakiem, wręcz go ignorowała, po prostu wychodziła, żeby psu kojarzyło sie to z normalna czynnością domowa stopniowo zwiekszała też długość nieobecnosci i zawsze zostawiała zabaweczke, najlepiej ulubioną psiak szybko przyzwyczaił się, że Pańcia wróci, to nie koniec swiata a jeszcze dostanie zabaweczkę tyle że to był psiak bez przeszłosci, bez złych wspomnień Quote
kizimizi Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 kora78 napisał(a):calkiem mozliwe. poczekajmy pare dni, az sie zaaklimatyzuje. kizi zmien ten tytul, no. matko a ja znow czarnowidze! Zmieniam no ... Quote
kora78 Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 [quote name='kizimizi']matko a ja znow czarnowidze! bo Ty wiedźma jesteś Quote
kora78 Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 mail od agnes do weterynarza idziemy dziś po południu, po powrocie napiszę co jest z tą łapką mnie też się wydaje że Fuks nie lubi zostawać sam i ma z tym problem - w domu cały czas za nami chodzi z kuchni do pokoju i tak w kółko, dziś go na próbę zostawimy trochę samego i będziemy nasłuchiwać pod drzwiami poza tym jest ok, nie brudzi w domu, grzecznie czeka na swój spacer, wczoraj szalał w pokoju z gumową piłeczką i miał radochę na całego na spacerach bardzo interesuje się psami, kotami, ale reaguje na nie nerwowo - często warczy albo szczeka, koty chce gonić - wg mnie jak na razie potencjalny DS nie może mieć innych zwierząt, no chyba że mu to przejdzie, zobaczymy zaczyna reagować na komendy w domu typu siad, połóż się (i pokazujemy mu jego legowisko) kupiliśmy mu suchą karmę PURINA, zjada bez problemu, dziś kupię mu trochę psich smakołyków i bedziemy się szkolić w komendach Quote
feliksik Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 super, że w DT piesio się odnalazł - to schron na niego tak działał Quote
kizimizi Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 Super Agnes. Jak moge cos zasugerowac to zacznijcie go jzu odstawiac od siebie. Idzcie dzis na spacer czy gdzies tam i poproscie sasiadow zeby nasluchali czy pies wyl i ile. Jak macie kamerke w lapie albo cyfrowke to mozecie nastawic nagrywanie na drzwi wejsciowe i sami zobaczycie co Fuks porabial. Zanim wyjdziecie to jak pisal tu ktos nie robcie ceregieli (zadnego zegnania, ignorujcie go) ale zostawcie mu na poslaniu jakas zujke albo cos co lubi. Quote
kora78 Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 szukam domowego dt, bez psow, dla malego, starego Reksia. psiak jest w hotelu juz pol roku, biega tam luzem ze sfora psow. bedac teraz u mnie 3dni na domowym dt przekonalam sie, jak Reksio boi sie kazdego psa, w hotelu jest dominowany. szukamy platnego nawet dt, byle nie w centrum miasta, bo Reksio boi sie halasow, aut, psow. dt domowe, nie kojec. moze wiecie, kto na dogo ma taki dt i mozna sie w kolejce zapisac? oto watek Reksia http://www.dogomania.pl/threads/177799-ekonimiczny-DWUPAK-staruszkow-Reksio-nieszczęśliwy-szuka-domowego-dt-platnego Quote
agnes74 Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 jesteśmy po wizycie u weta - diagnoza - grzybica na opuszkach łap i pomiędzy - dostaliśmy antybiotyk, do powtórki za 2 dni i plyn do smarowania na opuszki łap, jeśli chcecie wiedzieć konkretnie jakie leki dostał Fuks to postaram się odszyfrować zapiski weta (dostaliśmy książeczkę zdrowia), dziś zapłaciłam 35 zł - nie dostałam paragonu bo akurat ta lecznica nie ma kasy fiskalnej ale dostałam karteczkę z pieczątką i ceną wiadomości gorszych ciąg dalszy - wyszliśmy dziś wszyscy z domu na około godzinę, poszliśmy do znajomych, uprzedziliśmy sąsiadów, że pies zostaje sam, Fuks dostał smakołyk, żeby odwrócić jego uwagę od naszego wyjścia, niestety przez cały czas Fuks szczekał donośnie (relacja sąsiadów) poza tym oślinił nam podłogę w przedpokoju - czyli nie lubi zostawać sam i boi się być sam w domu, po naszym powrocie ciężko dyszał chyba jeszcze z pól godziny:( myślimy teraz intensywnie co zrobić jutro, bo z założenia miał być sam w domu ponad 4 godziny ale w tej sytuacji nie wiem, czy to dobry pomysł , boję się, że to będzie dla niego za duży stres:( Quote
mmd Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Nie wiem, czy taki pomysł się spodoba innym, ale mi dawno temu wet przepisał hydroxizinę w syropie dla wyjca. Na dłuższą metę nie ma go co szprycować, ale może ze 3 dni jak sobie przyśnie to jakoś się nauczy zostawać. Mojemu ówczesnemu psu bardzo pomogło. Quote
Barrybede Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Nie przejmujcie się,że szczeka i wyje po wyjściu z domu. My też wzięliśmy niedawno z tego schroniska Flapa i też początkowo wył, piszczał i szczekał, jak tylko wyszliśmy z domu. Ale po niecałych dwóch tygodniach zaczął się przyzwyczajać, że na pewno państwo wrócą do domu. Teraz bez problemu zostaje nawet 8 godzin. Ale ważne jest, żeby rano wyjść z psem na długi spacer, co najmniej pół godziny, żeby psa zmęczyć. Najlepsze byłoby bieganie z nim lub bieganie psa za rowerem. Potem można psu dać jeść i pies sam pójdzie odpoczywać. Quote
kora78 Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 barrybede witamy :) fajnie, ze tu zajrzales :) grzybica. czyli wyleczy sie i bedzie ok :) miewaja psiaki po naszym schronie w uszach czesto, ale na lapkach to jeszcze nie spotkalam sie. taka karteczka od weta z pieczatka jest ok. pewnie mam na mailu foto juz :) to kochani kto wspomoze Fuksa? potrzeba 35zl. Quote
agnes74 Posted August 24, 2011 Posted August 24, 2011 Fuks miał dziś prywatną opiekunkę, która przyszła do nas kiedy poszliśmy do pracy:) nie odważyłam się zostawić go samego na prawie 5 godzin, będziemy próbować wychodzić na razie popołudniami i stopniowo zwiększać czas naszej nieobecności dziś Fuks zaliczył kąpiel i smarowanie łap płynem p/grzybicznym, oba zabiegi zniósł z godnością ogólnie to naprawdę fajny pies:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.