Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 995
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Gosiapk'] ;)

Kochany Pomponio, wyładniał :)[/QUOTE]
A tak, o ile w ogóle to możliwe w przypadku absolutnego cudu piękności
pieski zwykle ładnieją od częstego głaskania i tulenia, no i wkładania pyszności do pyszczków :loveu:

Posted

[quote name='Gosiapk']To groźba czy obietnica ? ;)

Kochany Pomponio, wyładniał :)[/QUOTE]

Słuzy mu miłość i poczucie bezpieczeństwa:)

  • 2 weeks later...
Posted

Asia_M napisał(a):
Co słychać u Wspaniałej Rodzinki? :)

na szczęście wszystko dobrze :) pieski zdrowe i zadowolone, żarłoczne i bardzo przytulne. Wdrapują się na kolana, szturmują łóżko, wciąż im mało głaskania. :p Pomponik jak zawsze słodki, tak bardzo nam ufa, że można go znosić ze schodów trzymając na jednej ręce jak kotka i ani nie drgnie, zastyga bez ruchu mrużąc oczka:loveu:. Wygląda wtedy jak milion dolarów i wzbudza powszechny zachwyt sąsiadów. , a pomysleć że kiedyś drapał tak strasznie i był przerażony. Karla natomiast daje popis zdolności wokalnych, gdy zobaczy jakiegoś psa na spacerze. W duecie z Zahirem, z którym najczęściej chodzi na spacery, chyba uchodzi za bardzo groźną:cool3: Pomidorcia najbardziej jest stateczna jak to u starszych dystyngowanych pań, ale i jej się zdarzyło pogonić ostatnio sporego psa na spacerze.

  • 3 weeks later...
Posted

AgaG napisał(a):
na szczęście wszystko dobrze :) pieski zdrowe i zadowolone, żarłoczne i bardzo przytulne. Wdrapują się na kolana, szturmują łóżko, wciąż im mało głaskania. :p Pomponik jak zawsze słodki, tak bardzo nam ufa, że można go znosić ze schodów trzymając na jednej ręce jak kotka i ani nie drgnie, zastyga bez ruchu mrużąc oczka:loveu:. Wygląda wtedy jak milion dolarów i wzbudza powszechny zachwyt sąsiadów. , a pomysleć że kiedyś drapał tak strasznie i był przerażony. Karla natomiast daje popis zdolności wokalnych, gdy zobaczy jakiegoś psa na spacerze. W duecie z Zahirem, z którym najczęściej chodzi na spacery, chyba uchodzi za bardzo groźną:cool3: Pomidorcia najbardziej jest stateczna jak to u starszych dystyngowanych pań, ale i jej się zdarzyło pogonić ostatnio sporego psa na spacerze.


Cudnie! :D

Posted

Pomidorcia to przylepa i słodycz :) a Pompon jak zwykle niezwykły i śliczny. Teraz, gdy są upały, lubi spać na płytkach dla ochłody :)

  • 4 weeks later...
Posted

Kochany Pomponio bardzo tęsknił za mną, gdy byłam w szpitalu i mąż do psów jeżdził kilka razy dziennie, a one biedactwa patrzyły pytająco, gdzie pańcia. Tylko wróciłam z córeczką i już musiałam wetkę do domu wzywać, by zająć się zaległościami psimi.:) ostatnio złapały kleszcze, poza tym Pomponio cierpi bardziej niż zwykle na świąd skóry i krążenie w kółko. Więc od dziś czekają go kąpiele w krochmalu, kuracja wapnem i hydroksyzyną. Mam nadzieje, że mój Ukochany Książę poczuje ulgę.
Pieski ciekawie patrzą na maleńką Zuzię. Najbardziej zazdrosna jest Pomidorcia i nawet prosiłam wetkę o zbadanie, czy nie ma depresji. Ale mijają jej stopniowo fochy na pańcię i znów robi się słodka. Ale pod jednym względem wszystkie cztery psy zachowują się podobnie: choć kochają Pańcia, pędzą do domu szybko ze spaceru do mnie. Zwłaszcza Karlita nie chce mnie zostawić, pewno się boi, że znów jej zniknę na parę dni.

Posted

Aga, gratuluję Zuzi :) Córeczka to prawdziwy skarb dla mamy :) Wiem coś o tym, mam jedną, co prawda 15-letnią, ale im jest starsza tym bardziej się o tym przekonuję :) Pozdrawiam :)
PS. pokaż nam tu córcię kiedyś :)

Posted (edited)

handzia napisał(a):
Aga, gratuluję Zuzi :) Córeczka to prawdziwy skarb dla mamy :) Wiem coś o tym, mam jedną, co prawda 15-letnią, ale im jest starsza tym bardziej się o tym przekonuję :) Pozdrawiam :)
PS. pokaż nam tu córcię kiedyś :)


Dziękuję za gratulacje. :) Masz rację co do córeczek :) ja bardzo chciałam, by była to dziewczynka i mąż też.
No i zgodnie z oczekiwaniami :) już ją pokazuję, ale potem na dogo będę bardzo okazjonalnie. Wysłałam Ci handziu parę zdjęć, gdy po trzech dniach od cesarki uciekamy za szpitala z naszym Skarbem:) a potem stoimy przed domem, no i jest jeszcze fotka słodkiej Zuzi:loveu: w łóżeczku oraz fotka mojej zazdrosnej Pomidorci, która leczy się z zazdrości o nowego członka rodziny leżąc na brzuchu Pańcia :)

Edited by AgaG
Posted

AgaG napisał(a):
Dziękuję za gratulacje. :) Masz rację co do córeczek :) ja bardzo chciałam, by była to dziewczynka i mąż też.
No i zgodnie z oczekiwaniami :) już ją pokazuję, ale potem na dogo będę bardzo okazjonalnie. Wysłałam Ci handziu parę zdjęć, gdy po trzech dniach od cesarki uciekamy za szpitala z naszym Skarbem:) a potem stoimy przed domem, no i jest jeszcze fotka słodkiej Zuzi:loveu: w łóżeczku oraz fotka mojej zazdrosnej Pomidorci, która leczy się z zazdrości o nowego członka rodziny leżąc na brzuchu Pańcia :)

Aga przyłączam sie do gratulacji i również proszę o zdjęcia Zuzi ,pokaże Magdzie.

Posted

Gosiapk napisał(a):
Gratulacje :Rose:

Dziękuję Gosiapk oraz Foksia i Dzekuś i wszystkim z dogo, którzy mi tu czy mailowo gratulowali narodzin Zuzi. jak pisałam, chciałam uciec z dogo, no ale czuję się w obowiązku poinformować, co u Pomponia. Pomponio wymaga nowego, intensywnego leczenia i to od dziś. Wczoraj był całkowicie otumaniały, ale w sensie pobudzenia i krązenia w kółko w lewo. Robił to biegiem, np. wokół jednej nogi od krzesła, niezmiennie w lewo się kręcąc. Nie było wyjścia i by nie padł z wycieńczenia musiałam go na chwilę trzymać na smyczy. Jego zachowanie wygląda jak po ataku padaczkowym, jest czasem mniej kontaktowy i szczeka bez powodu, jednak padaczka nigdy nie została stwierdzona. Leki, które otrzymuje ostatnio, (w tym na uspokojenie) nie skutkują na opanowanie kręcenia się i pobudzenia. Dziś będzie go badać moja wetka. Telefonicznie mi już wyjaśniła, że w przypadku zmian neurologicznych i takich objawów musi otrzymywać sterydy i będzie jeszcze wiecej sikał. No ale akurat tu i tak jest rekordzistą:lol: 20 pieluch w tą czy w tamtą stronę nie czyni mi różnicy..
dziś musieliśmy na godzinę wyjść w z domu na ściąganie szwów i gdy wróciłam przedpokój tonął w biegunce Pompona.. :pMąż niósł Zuzię prawie nad głową robiąc slalom pomiędzy rozdeptaną kupą :hmmm na pewno nie będę miała kłopotów z powrotem do wagi przedciążowej :) raczej mam co robić. Trzymajcie kciuki za kurację Pompona. Moja wetka jest znakomita, na pewno coś wymyśli.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...