_Goldenek2 Posted November 19, 2012 Posted November 19, 2012 Trzymam mocno kciuki. Musi być dobrze. Quote
AgaG Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 Hurra,:multi: operacja się udała. Pomponio zaraz będzie w domku:loveu::loveu::loveu: Quote
wellington Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 AgaG, Ty wiesz :loveu: :loveu: :loveu: Quote
AgaG Posted November 20, 2012 Posted November 20, 2012 wellington napisał(a):AgaG, Ty wiesz :loveu: :loveu: :loveu: yhm :) Pomponio już drepta po domu. chętnie by coś przekąsił :), ale musi biedak do nocy poczekać na jedzonko. Co do kręcenia się to niestety nie przeszło na razie. już kółka w lewo robi. No trudno, widać tak musi być. Quote
handzia Posted November 20, 2012 Author Posted November 20, 2012 AgaG napisał(a):Hurra,:multi: operacja się udała. Pomponio zaraz będzie w domku:loveu::loveu::loveu: Dzięki Bogu :) będą wyniki z tego guza? Quote
AgaG Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 handzia napisał(a):Dzięki Bogu :) będą wyniki z tego guza? jutro się dowiem, gdy będę z Pomponiem na zastrzyku. dziś mąż go odbierał z gabinetu. Pomponik z chęcią zjadł przed chwilą namoczony hepatic z pasztetem i sobie chodzi w lewo. :p Quote
Foksia i Dżekuś Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 AgaG napisał(a):Hurra,:multi: operacja się udała. Pomponio zaraz będzie w domku:loveu::loveu::loveu: Super wieści ,byle tak dalej.:lol: Quote
Gosiapk Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 AgaG napisał(a):jutro się dowiem, gdy będę z Pomponiem na zastrzyku. dziś mąż go odbierał z gabinetu. Pomponik z chęcią zjadł przed chwilą namoczony hepatic z pasztetem i sobie chodzi w lewo. :p W lewo! Czyżby się udało?! Quote
AgaG Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 Gosiapk napisał(a):W lewo! Czyżby się udało?! Udało się tylko bezpieczne wycięcie jąder w narkozie, ale mózgu nie udało się wyciszyć. Pomponio od paru miesięcy kręci się w kółko w lewo, no i tak jest nadal..Ale najważniejsze że jest silny, przetrwał operację, dziś zjadł dwie michy jedzenia, a wieczorem szczekał by mu dać jego ulubione bułki mleczne. Gdy myłam naczynia, stał przy moich nogach z zadartą główką, bym mu jeszcze coś dała :lol:, teraz gdy piszę na komputerze, kręci się wokół nogi od stołu, czyli zawsze chce być blisko mnie. no i jak go nie kochać? :loveu: ps. handziu, moja wetka nie pobierała wycinka z jądra, więc trudno powiedzieć, czemu jadro było tak powiększone. to teraz nie jest najważniejsze, skoro Pomponio poza kręceniem się nie ma żadnych innych zmian w organizmie. ja wierzę, że choć jego problemy neurologiczne nie miną, to jeszcze długie życie przed nim. w każdym razie bardzo będziemy się starać, by tak było.:p Quote
handzia Posted November 23, 2012 Author Posted November 23, 2012 Rozumiem...Biedny Pomponio... A mi się płyta zacięła ;) i ciągle powtarzam swoje, podziwiam Was i dziękuję z całego serca za wszystko :loveu: Quote
AgaG Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Oj dziś miałam co sprzątać... Ponieważ Pomponio musi być znoszony w pieluszkach na spacer, gdyż zdarza mu się zrobić siku na nas, zgubiliśmy gdzieś w trawie gumki, którymi ma podwiązywaną pieluchę. Użyliśmy wczoraj wieczorem sznurówek i efekt był straszliwy: pielusza się zsunęła poniżej Pomponiowej pompki do sikania i gdy wstałam, całe mieszkanie było zalane..a Pomponio wymagał kąpieli. Gdy po długim myciu podłóg, wietrzeniu mieszkania, myciu Pompona itd. udałam się na chwilę do salonu, by tam odpocząć, znalazłam pod drzwiami balkonowymi kawałek zaschniętej kupy mojego pieseczka, którą mój maż zgubił wynosząc wczoraj pieluchę Pompona z zawartością na balkon.. Ciężkie przeżycia dla pedantki.. no ale daję radę :) Ale tak w ogóle to ratuje mnie mój pomysł umieszczenia wora na zużyte pieluchy na balkonie, bo gdybym miała za każdym razem lecieć z nimi do śmietnika, to bym dawno padła.:) Quote
Gosiapk Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 U mnie też wór plastikowy z pieluchami i podkładami na balkonie stoi :) Quote
handzia Posted November 26, 2012 Author Posted November 26, 2012 AgaG napisał(a):Oj dziś miałam co sprzątać... Ponieważ Pomponio musi być znoszony w pieluszkach na spacer, gdyż zdarza mu się zrobić siku na nas, zgubiliśmy gdzieś w trawie gumki, którymi ma podwiązywaną pieluchę. Użyliśmy wczoraj wieczorem sznurówek i efekt był straszliwy: pielusza się zsunęła poniżej Pomponiowej pompki do sikania i gdy wstałam, całe mieszkanie było zalane..a Pomponio wymagał kąpieli. Gdy po długim myciu podłóg, wietrzeniu mieszkania, myciu Pompona itd. udałam się na chwilę do salonu, by tam odpocząć, znalazłam pod drzwiami balkonowymi kawałek zaschniętej kupy mojego pieseczka, którą mój maż zgubił wynosząc wczoraj pieluchę Pompona z zawartością na balkon.. Ciężkie przeżycia dla pedantki.. no ale daję radę :) Ale tak w ogóle to ratuje mnie mój pomysł umieszczenia wora na zużyte pieluchy na balkonie, bo gdybym miała za każdym razem lecieć z nimi do śmietnika, to bym dawno padła.:) Podziwiam Cię za cierpliwość :)... Quote
Foksia i Dżekuś Posted December 1, 2012 Posted December 1, 2012 [FONT=Tahoma]Zamieszczone przez Foksia i Dżekuś Dziewczyny trzeba sie zmobilizować i wysłać te linki gdzie się da ,może ktoś będzie wiedział gdzie jest jakaś petycji do podpisania ,że my obrońcy praw zwierząt nie zgadzamy sie na legalizacje uboju rytualnego . Pilne bo od stycznia wejdzie w życie przepis unijny pozwalający na rytualne zabijanie zwierząt( i tak u nas proceder kwitnie mimo ustawy o ochronie zwierząt ) ale tez rozporządzenie unijne daje również możliwość całkowitego zakazu uboju rytualnego , daje po prostu wolna rękę państwą członkowskim.Nasze Państwo jednak chce wyrazić zgodę.Niektóre firmy czerpią z tego ogromne zyski o to tu chodzi. http://www.polskieradio.pl/5/3/Artyk...tualnego-uboju http://wyborcza.pl/1,91446,12956232,..._ochronie.html http://wyborcza.pl/1,91446,12936657,..._zwierzat.html http://wyborcza.pl/1,91446,12938409,...ospodarki.html [/FONT] Zamieszczone przez Potter ogólnoeuropejska akcja przeciw ubojowi rytualnemu - wysyłajcie petycję do Parlamentu Europejskiego, jest to bardzo proste, tekst gotowy, instrukcja tutaj: http://rytualny.pl/index.php?post=pe...i-europejskiej Quote
Zenek/Pączek Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 AgaG napisał(a):Oj dziś miałam co sprzątać... Ponieważ Pomponio musi być znoszony w pieluszkach na spacer, gdyż zdarza mu się zrobić siku na nas, zgubiliśmy gdzieś w trawie gumki, którymi ma podwiązywaną pieluchę. Użyliśmy wczoraj wieczorem sznurówek i efekt był straszliwy: pielusza się zsunęła poniżej Pomponiowej pompki do sikania i gdy wstałam, całe mieszkanie było zalane..a Pomponio wymagał kąpieli. Gdy po długim myciu podłóg, wietrzeniu mieszkania, myciu Pompona itd. udałam się na chwilę do salonu, by tam odpocząć, znalazłam pod drzwiami balkonowymi kawałek zaschniętej kupy mojego pieseczka, którą mój maż zgubił wynosząc wczoraj pieluchę Pompona z zawartością na balkon.. Ciężkie przeżycia dla pedantki.. no ale daję radę :) Ale tak w ogóle to ratuje mnie mój pomysł umieszczenia wora na zużyte pieluchy na balkonie, bo gdybym miała za każdym razem lecieć z nimi do śmietnika, to bym dawno padła.:) Bardzo się cieszę ,że u Pomponika operacja się udała, u Pączusia, też w porządku, tylko serduszko coraz słabsze.Ściskamy mocno! Quote
AgaG Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Kilka dni temu z Pomponikiem było już tak źle, że zaczęłam się zastanawiać co dalej, czy on w ogóle cieszy się jeszcze z życia. Podjęliśmy decyzję ryzykowną, ale cóż tak czasem trzeba dla dobra psa i postanowiliśmy zdać się tylko na siły jego organizmu i odstawiliśmy wszystkie leki, które otrzymywał ostatnio w gigantycznych ilościach i które moi zdaniem nie tylko nie pomagały, ale zaczęły szkodzić. I stał się prawie cud, bo nasz Pompers :) czuje się dużo lepiej,. Owszem kręci się, ale dużo mniej, wolniej i nie z taką morderczą determinacją. Przesypia od drugiej w nocy do 14, a i wieczorem kładzie na chwilę. Łapy mu się nie rozjeżdżają i jest o wiele spokojniejszy. Od wczoraj udaje mu się zrobić kupkę na spacerze, a nie do pieluchy, no i znacznie bardziej jest obecny w naszym świecie, a nie tylko swoim:p. Oby tak dalej. Nasz kochany piesek ma jeszcze dużo siły i długo będzie z nami :loveu: Quote
wellington Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 [quote name='AgaG']Kilka dni temu z Pomponikiem było już tak źle, że zaczęłam się zastanawiać co dalej, czy on w ogóle cieszy się jeszcze z życia. Podjęliśmy decyzję ryzykowną, ale cóż tak czasem trzeba dla dobra psa i postanowiliśmy zdać się tylko na siły jego organizmu i odstawiliśmy wszystkie leki, które otrzymywał ostatnio w gigantycznych ilościach i które moi zdaniem nie tylko nie pomagały, ale zaczęły szkodzić. I stał się prawie cud, bo nasz Pompers :) czuje się dużo lepiej,. Owszem kręci się, ale dużo mniej, wolniej i nie z taką morderczą determinacją. Przesypia od drugiej w nocy do 14, a i wieczorem kładzie na chwilę. Łapy mu się nie rozjeżdżają i jest o wiele spokojniejszy. Od wczoraj udaje mu się zrobić kupkę na spacerze, a nie do pieluchy, no i znacznie bardziej jest obecny w naszym świecie, a nie tylko swoim:p. Oby tak dalej. Nasz kochany piesek ma jeszcze dużo siły i długo będzie z nami :loveu:[/QUOTE] Pompo byl po prostu juz zatruty ta chemia ! Teraz detox i odwykowka i Pomponio odzyje - a razem z nim wszyscy domownicy :) Quote
handzia Posted December 16, 2012 Author Posted December 16, 2012 O kurcze, kto by się spodziewał, że bez leków może być lepiej? mam nadzieję, że na dłużej? :) Quote
Gosiapk Posted December 20, 2012 Posted December 20, 2012 [quote name='AgaG']Kilka dni temu z Pomponikiem było już tak źle, że zaczęłam się zastanawiać co dalej, czy on w ogóle cieszy się jeszcze z życia. Podjęliśmy decyzję ryzykowną, ale cóż tak czasem trzeba dla dobra psa i postanowiliśmy zdać się tylko na siły jego organizmu i odstawiliśmy wszystkie leki, które otrzymywał ostatnio w gigantycznych ilościach i które moi zdaniem nie tylko nie pomagały, ale zaczęły szkodzić. I stał się prawie cud, bo nasz Pompers :) czuje się dużo lepiej,. Owszem kręci się, ale dużo mniej, wolniej i nie z taką morderczą determinacją. Przesypia od drugiej w nocy do 14, a i wieczorem kładzie na chwilę. Łapy mu się nie rozjeżdżają i jest o wiele spokojniejszy. Od wczoraj udaje mu się zrobić kupkę na spacerze, a nie do pieluchy, no i znacznie bardziej jest obecny w naszym świecie, a nie tylko swoim:p. Oby tak dalej. Nasz kochany piesek ma jeszcze dużo siły i długo będzie z nami :loveu:[/QUOTE] Wspaniała wiadomość :) Widać dochodziło do szkodliwych interakcji między lekami. Quote
handzia Posted December 22, 2012 Author Posted December 22, 2012 (edited) Kochana Aguś :) życzę Tobie, Twojej rodzinie i zwierzakom szczęśliwych, pogodnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia :):tree1: Uploaded with ImageShack.us Edited December 23, 2012 by handzia Quote
AgaG Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 handziu dziękuję za życzenia. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku dla wielbicieli Pomponika. Mój pieseczek czuje się całkiem nieźle. Nosi teraz ten sam rozmiar pieluchy co Zuzia, więc mam ułatwienie, tylko wciąż mi się zdarza, że przewijając córeczkę, szukam nożyczek, żeby przedziurawić pieluchę na ogon :diabloti:, którego Zuzia na szczęście nie posiada:evil_lol:. Z kręceniem się jest dużo dużo lepiej, Pompon bardzo dużą część doby przesypia i nadal ma wspaniały apetyt. Troszkę tylko wygląd futra mu się pogorszył ostatnio. Na tylnej części grzbietu wytarta się kompletnie od pieluchy, a poza tym łysieje na szyi.ale i tak jest śliczny :) Ponieważ wyjazd z czterema psami na wakacje trzeba przygotowywać o wiele wiele wcześniej. (Nie każde biuro przyjmuje spokojnie informacje z iloma zwierzakami się przyjedzie),to już się postarałam o rezerwację i wynajęliśmy mieszkanie tuż nad naszym morzem na ponad dwa tygodnie. Mam nadzieje, że Pompon w lipcu będzie sobie dumnie spacerował po plaży. :) Quote
AgaG Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 Pomponio nie wygląda zbyt ładnie :( wyłysiał mu tył grzbietu (myślę, że pielucha mu włoski wyciera) Na dodatek pękła mu brodawka czy narośl z boku i sączy się z niej krew. Dziś lub jutro popędzę do wetki po szampon i na kontrolę oczywiście. ale sił ma sporo kosmita nasz :) Quote
KasiaKia Posted January 24, 2013 Posted January 24, 2013 Pomponiku, zazdroszczę wakacji nad morzem :) Trzymajcie się ciepło i niech zdrowie dopisuje! Quote
AgaG Posted January 24, 2013 Posted January 24, 2013 [quote name='KasiaKia']Pomponiku, zazdroszczę wakacji nad morzem :) Trzymajcie się ciepło i niech zdrowie dopisuje![/QUOTE] KasiaKia dziękuję :loveu::) wpadnij do nas. Zapraszamy, długo Cię nie było. PS. Pomponio chodzi obecnie na spacerki w niebieskim sweterku, wzbudzając powszechny zachwyt Quote
werenn Posted January 24, 2013 Posted January 24, 2013 to ja chyba chcę zdjęcie Pomponia w niebieskim sweterku :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.