Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 275
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no dobra..
przeklejam meila:
"
[LEFT]Noc minęła w porządku, ani razu się nie obudził, rano za to zaczął mnie gryźć po łokciu, dlatego obudziliśmy się o 5 i od razu skoczyłam z nim na krótki spacer:) całkiem nieźle mu idzie na smyczy, boi się tylko szczekania psów, ale i do tego przywyknie. Bawi się z figą cały czas, a i znalazł sobie miejsce do spania na półce w biurku:D Dzięki wielkie za zdjęcia, na pewno też jakieś powysyłam bo w czwartek będe mieć aparat koleżanki:)
[LEFT]A drugim ulubionym miejscem do spania jest dywanik, ale najdziwniejsze jest to że przykłada głowę do chodzącego głośnika basowego:D"

Figa to sznaucerkowa koleżanka:p

podoba sie?? :eviltong:
[/LEFT]

[/LEFT]

Posted

ewelinka_m napisał(a):
a może ktoś chciałby jeszcze pomóc w ogłoszeniach?? :modla: nie wiem może tym razem na warszawę? ? :-(

Bardzo prosimy.....:modla:

Ps......żarcik taki.....
Jutro ewentualnie moge zroobic na Warszawę, ale nie wiem czy mi nie będzie wywalało.Cos pokombinuje.

Posted

jestem totalnie załamana :-(
Simba prawdopodobnie wróci z adopcji...suka rezydentka go nie toleruje ..ciągle go gryzie..nie wiem co będzie dalej.
ja teraz pracuje, dotychczas zostawała z nimi moja siostra mimo skręconej nogi, ale właśnie jedzie do szpitala bo dodatkowo coś ma z pęcherzykiem żółciowym..jak ją zostawią na oddziale to totalnie nie mam pomysłu co ja zrobię z Nalą i teraz Simbą :placz:

Posted

Gosia nie mam pojęcia rozmawiałam z tą dziewczyną krótko bo byłam w pracy, a wiadomość dosłownie ścięła mnie z nóg ..wróciłam jakąś godzinę temu pędem żeby wyjść z psami, a tu się okazuje, że moja siostra musi jechać do szpitala bo się tak okropnie czuje :-(
ja już powiedziałam domkowi, że nie mam żadnej możliwości po niego jechać :shake: a tak się cieszyłam,że chociaż jemu się udało :placz:

Posted

ewelinka_m napisał(a):
Gosia nie mam pojęcia rozmawiałam z tą dziewczyną krótko bo byłam w pracy, a wiadomość dosłownie ścięła mnie z nóg ..wróciłam jakąś godzinę temu pędem żeby wyjść z psami, a tu się okazuje, że moja siostra musi jechać do szpitala bo się tak okropnie czuje :-(
ja już powiedziałam domkowi, że nie mam żadnej możliwości po niego jechać :shake: a tak się cieszyłam,że chociaż jemu się udało :placz:

No przecież mu się uda, będzie dobrze.

Posted

Szkoda, że pani tak szybko się zniechęca... Psy potrzebują troszkę czasu, żeby się dotarły.
Cudów nie ma, jak się wprowadza nowego psiaka do stada, zazwyczaj na początku są tarcia i jeżeli zwierzaki nie walczą ze sobą "na śmierć i życie" , to izolowanie ich od siebie zwyczajnie nie ma sensu. Prawidłowo socjalizowana suka nie zagryzie szczeniaka, krzywdy mu też nie zrobi a że kłapnie zębami - normalne, musi sobie przecież szczyla wychować.
Ale może ja się nie znam :niewiem:

Posted

Póki co mają z Simbkiem pracować,niby jest trochę lepiej, ale zobaczymy jak się sytuacja rozwinie.

a z wieści od Nalki właśnie się zaszczepiłyśmy, maleństwo waży już 4,30 kg:razz: jest zdrowiutka i kochaniutka..chyba będę ją nosić częściej do weta, wyjątkowo grzecznym pieskiem się zrobiła :evil_lol:
zapłaciłyśmy 40 zł, po drodze zachwytom nad jej urodą nie było końca..ale jak mówiłam, że oddam to już nikt nie chciał :mad:

Posted

Wlasnie mialam pisac, ze moze to jest zwykle dyscyplinowanie szczyla, a panstwo sie wystarszyli. Tak jak pisze Roszpunka, nie od razu. Zawsze sa tarcia. Nawet po tylu latach u mnie Zuza czy Akaj na siebie kłapią. Zuza z Sara (sucz moich tesciow) tez sie czasem "zagryzaja", nawet i krew czasem pojdzie, ale nie ma tragedii, bo w wiekszosci siebie po prostu toleruja.

Posted

Roszpunka napisał(a):
Szkoda, że pani tak szybko się zniechęca... Psy potrzebują troszkę czasu, żeby się dotarły.
Cudów nie ma, jak się wprowadza nowego psiaka do stada, zazwyczaj na początku są tarcia i jeżeli zwierzaki nie walczą ze sobą "na śmierć i życie" , to izolowanie ich od siebie zwyczajnie nie ma sensu. Prawidłowo socjalizowana suka nie zagryzie szczeniaka, krzywdy mu też nie zrobi a że kłapnie zębami - normalne, musi sobie przecież szczyla wychować.
Ale może ja się nie znam :niewiem:


Mysle tak samo jak Ty roszpunka,na wszystko potrzeba czasu...
Ewelinka moze powiedz ludziom,zeby dali psiakom troche czasu.Mnie tez sie wydaje,ze suczka nie zrobi szczeniakowi krzywdy,mysle,ze robi to po to,zeby go najzwyczajniej w swiecie wychowac!
Trzymam kciuki za Simbka.Pozdrowionka

Posted

Ewelinka, wszystko zależy czy im się będzie chciało trochę popracować.
Wiesz jaka u mnie była sytuacja z moją sunia i Szantą.Niestety moje psisko nie jest zbyt zrównoważone, ale teraz jak się spotykają to normalnie funkcjonuja, nawet w domu. Powiem więcej to Szanta teraz moją sunie dominuje, łagodnie wprawdzie, ale potrafi ja odgrodzic od ludzi, przyblokować gdzieś w kącie....i musimy wkraczać bo nam tego naszego "agresora" szkoda.
Jeśli im zależy to będzie dobrze....;)
Jaaga wyadoptowała suczkę Sarę do domu z kotem i była pewna,że wróci,bo chyba u Jaagi niezbyt koty akceptowała. Nie wróciła, państwo uczą zwierzaki wzajemnych relacji i idzie ku dobremu...;)
A tak czy siak to rodzeństwo ma ode mnie ogłoszonka na Warszawę.:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...