BasiaD Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 Śnieżynka pięknotka myślę, że domeczek ją zaprosi..Zasługuje na to... Quote
SkarpetKa Posted November 7, 2011 Posted November 7, 2011 Oj Śnieżynka to taka wojownicza... poczciwotka :diabloti: Jak to wychodzący(niegdyś) kot ze stresu i złości na swój piękny posterylizacyjny kubraczek lała mi (siusiała - nie znaczyła) pod drzwi, ale po zdjęciu piżamki na szczęście się to nie powtórzyło. Oj bardzo jej się to nie podobało!!! :roll: Niestety zamiast być lepiej w kontaktach z moimi kotami jest gorzej. Coraz częściej atakuje mi Skarpetkę i miała starcie ze Szczurem, on generalnie jej unika i przed nią ucieka(schodzi jej z drogi), ale raz jak na niego ruszyła to pokazał, że potrafi się obronić. Trochę sierści poleciało, ale na szczęście nic podnadto, ale ostro było! Biedna się boi, więc na zapas broni się atakiem. Quote
Ajula Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 podprowadziłam kolejny filmik bardzo słodki :loveu: Quote
ani Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Co tam u Sniezki i Bałwanka? Naprawdę nikt o nie nie pyta? :( Moja koleżanka chce małego kotka od Nowego Roku..ale nie wiem co jej doradzić bo coś mi mówiła o schronisku. Mówię jej o fundacji i ze są kotki maluchy-pełno do wzięcia i też biedy takie..Pomyslalam o Bałwanku, ale N.Rok dopiero za 2 miesiące i Bałwanek znów urosnie. Co tu poczać? Ona jest uparta :( Mogłaby juz teraz wziąć, ale mówi,ze dopiero się przeprowadzila do swojego chlopaka, cienko z kasa stoi itd. Quote
ani Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 co za filmik, plakać można:loveu::loveu::loveu: słodziutki :smilecol: Quote
BasiaD Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Ale na kotka nie trzeba wcale wydawać tak duż kasy... Quote
ani Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Wiem, ale mało też nie, ona nic nie ma ani kuwet, ani jedzenia, misek, drapaka, transporterka.. a poza tym wszystko jest ok jak kot nie choruje a jak zacznie to niestety leki kosztują, szczepienia, na pchły, na odrobaczenie...Nie mogę jej narzucać pewnych rzeczy..:kociak: Quote
BasiaD Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Najpilniejsze miski i kuweta..Transporter może ppoczekać..A dlaczego akurat kot od razu ma chorować? Ja rok temu wzięłam 3,5 letnią kicię z Ostrowca Św. która była wysterylizowana w schronie jako mały kociak i od tej pory zero wizyt u lekarza..Nie ma szczepień ani książeczki..I ja przez ten rok też z nią do weta nie poszłam ale zaręczam że jest zdrowa na 1000 % .Poprzednią moja Kicię miałam od maluszka, ale ona miała obniżoną odporność, była alergiczką, łapała wszystkie choroby..Bardzo pilnowałąm szczepień..Nabiegałam się z nią do weta..I tak odeszła na nowotwór...A Rudzielec przyjechał z wirusówką ze schronu..Do domu wprowadził mi też świerzba..Z obydwoama musiałą latać..Teraz od roku dzięki Bogu jakoś się wszystko uspokoiło, ale Rudy ma książeczkę i już 13 lat więc do szczepień został zakwalifikowany co 2 lata,,Cholera z niego niezła u weta na obcinanie pazurów musiały go trzymać 3 osoby i to się im wyrwał i skoczył mi na kark..Tak to słodki kocio, ale nie daj Boże coś przy nim robić np. zakrplić kropelki albo poadać jakieś leki..Walczy jak lew , syczy i pokazuje zębiska..i oczywiście pazury idą w ruch, nawet wetka powiedziała że nie ma mowy żeby mu cokolwiek zrobiła w domu..Więc trzeba przyjąć założenie że dostalismy zdrowego futrzaka i obserwować..A w razie czego transporter przecież można pożyczyć... Quote
BasiaD Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Nie myśl ani że ja bym chciała komuś na siłe wtryniać kota. Sama przed wzięciem 1 nie spałam cała noc, przy drugim było podobnie, a przy 3 to chyba już się przyzwyczaiłam..Ale naprawdę kot w domu dużo nie kosztuje, na pewno o wiele mniej niż pies i wymaga też "mniejszego zachodu"..Chyba teraz jest dobry okres na branie kotów, bo to przed zimą..A po nowym roku czy az tak bardzo sytuacja finansowa się zmieni?? Myślę ,że na miski i kuwetę więcej niż 2-30 zł się nie wyda..No jedzonko bedzie troszkę kosztowac ale też nie tyle żeby to groziło rujnacją domowego budżetu...Więc jeśli w ogóle jest taki zamiar to po co czekać aż do Nowego Roku?? Brać i tyle.. Quote
ani Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Ja to wszystko wiem, mam 2 koty u siebie i 2 u rodziców oraz jednego psa :) Mnie nikt przekonywać nie musi..Wszystko wiem co piszesz, ale tak jak mówię uparta to jest osoba i jak się uprze-tragedia..Poza tym uważa, ze kot nie moze byc sam 12 godzin jak ma np. 3 miesiące. A ja jej mowie, ze te co na dworze mieszkają to sa 24 na dobe same...Ale co z tego..Nie wiem co z tym schronem, nie wiem co jej powiedziec skad ma kota zabrac..bo wszytskich szkoda i zal...:( Quote
ani Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 A poza tym nie wiem czy gdzieś wcześniej nie wyjezdza-ach dziwna jest trochę i w tym problem Quote
BasiaD Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 Najlepszy sposób nato żeby kot nie został sam to wziąć 2 koty...Od razu z jednego miotu..I chyna najlepiej jej zaproponować któreś z Twoich "podopiecznych"..A koty mogą zostawać same po 12 godzin..Moją Kicię wzięłąm jak miał 3 miesiące i tak zostawała..A potem jak moja koleżanka się dokociła i wzięłą drugiego kota to ja też..Tylko ten był ze schronui ją pozarażał..Ledwo przeżyła..A mnie było lżej bo zostawały 2 a nie 1..Chociaż są takie co nie lubią towarzystwa..Najlepiej od razu brać parkę z 1 miotu, wtedy jest z głowy..Bo socjalizowanie dorosłych kotów to wcale nie taka prosta sprawa..A jak miło w domu jak człowiek wraca po pracy a tu mię futerko łasi, ciera o nogi, mruczy, wskakuje na kolanka..Kto tego nie ma ten nie wie.... Quote
zerduszko Posted November 9, 2011 Posted November 9, 2011 BasiaD napisał(a):.Ale naprawdę kot w domu dużo nie kosztuje, na pewno o wiele mniej niż pies i wymaga też "mniejszego zachodu".. Zależy jaki pies, mój mnie mniej kosztuje niż kot :P Jak się bierze kota, który chorował na wirusówki, to jest możliwe, ze się pochoruje. Przeprowadzka to stres. No i wtedy transporter potrzebny... chociaż ja nie wyobrażam sobie jak można kota do ds przewieźć bez transportera. Gonię takich ludzi :P Dziewczyna myśli rozsądnie, więc nie ma co jej naciskać. Ja wzięłam kota z myślą :drapak dokupię i kot mi zdewastował kanapę :/ Quote
BasiaD Posted November 10, 2011 Posted November 10, 2011 No tak masz rację, jak się od razu kota nauczy to bedzie drapał drapak a nie kanapę..Transporte też najwygodniejszy do przewozu kota..Chociąz pierwszą Kicię jak jeszcze była kociakiem to mi koleżanka przewiozła za pazuchą..A potem do weta nnosiła ja w torbie..Ale transporter na pewno sto razy lepszy..I kot i właściciel wtedy czują się bezpiecznie...Wiesz nie można porównać zwierzęcia chorego ze zdrowym, ale generalnie wszystkie zabiegi u weta są tańsze dla kotów niż dla psów...I to miałam na myśli..I poza tym to że kota nie trzeba 3 razy dziennie wyprowadzać na spacer..Dlatego napisałąm, że wymaga mniej zachodu... Quote
ani Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Śnieżynko i Bałwanku wciąż mocno za Was 3mam kciuki kociule:bluepaw::bluepaw::bluepaw::bluepaw::bluepaw: Te łapcie na szczęście, wędujcie do swoich ukochanych domków!!!:kciuki::kciuki: Quote
SkarpetKa Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 No! W końcu mogę to napisać! Bałwanek w nowym domku!!! :Cool!::happy1::bigcool: Nic nie pisałam, nie chciałam zapeszać, a najśmieszniejsze jest to, że dwa domki się o niego biły :razz: tak tyle czasu nikt nie pytał a tu nagle rozrywany :p Bardzo, bardzo się cieszę, że już jest na swoim, ale żal mi gnojka małego :oops: Mieszka od dziś osiedle obok, najważniejsze dla mnie, że będzie jeździł do tego samego gabinetu w razie nawrotu tych jego biegunek, ale oczywiście pukam w niemalowane! PUK PUK. Stało się to przed chwilą, więc Śnieżynka chyba jeszcze nie zorientowała się, że młodego nie ma, ciekawe jak to zniesie... Niestety dość często tnie się z moimi kotami, oczywiście jak zwykle ostatnia sprawiedliwa, od razu interweniuje jak moje się tłuką i wymachuje łapkami na winnego/ winną. Najgorzej dogaduje się z moja ukochaną Skarpetką :( Zastanawiam się czy ten feliway by pomógł? Ma ktoś doświadczenie? Śnieżynka czasami wymiotuje i nadal ma stan zapalny dziąseł, mimo usunięcia kamienia, więc w poniedziałek idziemy do wetek, rozeznać się w sytuacji, znowu coś wypada i ciągle nie możemy jej zaszczepić :shake: U mojej kochanej Zochy ex-Gwiazdki wszystko w najlepszym porządku, zuch dziewczyna wojuje na całego z kolegą mega kotem Glutkiem! :diabloti: Quote
BasiaD Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 Podnoszę Kićki..Moje też czasami jak zające stają w pozycji do walki na tytlnych łapkach i wymachują przednimi..A potem im się nudzi i wracaja na cztery..Trzymam kciuki za ogonki u Ciebie... Quote
snuszak Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 hurrra Bałwanek w domku!! :multi::multi: Quote
ani Posted December 6, 2011 Posted December 6, 2011 Super wieści!!!!:multi::multi::multi::multi::multi: Quote
ani Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Co tam u Śnieżki i Smokiego? Dogaduja się, co slychac? :kociak::kociak::kociak::kociak: Quote
supergoga Posted January 17, 2012 Author Posted January 17, 2012 Śnieżka pilnie szuka domu, nawet innego tymczasu lub domu wychodzącego. Nie może zostac u SkarpetKi -to pilne. Ja nawet optowalam za wypuszczeniem jej tam skąd pochodzi. Quote
ani Posted January 17, 2012 Posted January 17, 2012 Hmm, rozumiem, ze nie ma miejsca nigdzie i ze Dorota nie moze jej miec u siebie. Ale tu gdzie byla zginie- koty, które chodzily po parku juz 2 nie zyją. Taka fajna z niej kotka-tyle jest juz u niej i nagle z powrotem na dwór? Mam nadzieję, ze szybko znajdzie dom. Tyle kotów już znalazło domy, a ona jakoś nie ma szczescia:shake: Quote
supergoga Posted January 17, 2012 Author Posted January 17, 2012 POtrzebujemy pomocy z ogloszeniami na portalach - nie dajemy rady. Kotce brak ogłoszeń. A mimo wszystko domowa rezydentka ma jakieś pierwszeństwo w trosce o własne zdrowie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.