SkarpetKa Posted September 25, 2011 Posted September 25, 2011 Ajula napisał(a):odwiedzam kotki Dorotki :eviltong: No, to się chwali! ;) Już myślałam, że o nich zapomniałaś :eviltong: a moje kociaki lubią towarzystwo :loveu: Quote
ania z poznania Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Ajula napisał(a):odwiedzam kotki Dorotki :eviltong: Coś mi się wydaje, że niedługo zobaczymy na wątku zdjęcia Ajuli ze słodkim mruczkiem w ramionach :roflt::evil_lol: Quote
SkarpetKa Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Kotki miały spacer po balkonie :) Podobało im się! Zachęcam do pooglądania zdjęć: https://picasaweb.google.com/105512974264115343563/SnieznaRodzinka?authuser=0&feat=directlink Quote
SkarpetKa Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Śnieżynka namiętnie się ocierała o wszystko, aby moje kotecki na pewno poczuły :diabloti: Quote
SkarpetKa Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Z informacji zdrowotnych niestety znowu nam nie poszło, ponieważ Śnieżynka wczoraj zwymiotowała robalami (dziś też - na szczęście lżej), mimo iż wcześniej były wszystkie przynajmniej już dwa razy odrobaczane. I tak przed szczepieniem miały być jeszcze raz odrobaczane wczoraj, no ale jak rano usłyszałam pod drzwiami kocie zakopywanie, to już się bałam co tam zastanę. Moje obawy wynikały z tego, iż kotki przedwczoraj dostały super prezent dzięki Zuzi_Kuzik i p. Zosi - super dużą krytą kuwetkę :Rose::loveu: i pomyślałam, że jej jednak skubane nie zaakceptowały, ale okazało się, że kuweta pierwsza klasa i kotki wyśmienicie z niej korzystają,ale pod drzwiami był sobie brązowy wodnisty płyn, a w nim cieniutkie bialutkie zwinięte paskudne robale :angryy: No to je teraz tłuczemy chemią. Oczka niestety też trzeba całej trójce nadal zakraplać, ponieważ ciągle coś tam się z nimi dzieje. Na szczęście humory dopisują i maluchy czują się bardzo dobrze :) Quote
ani Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Ale ślicznoty....chciałoby się mieć wszystkie 3..piękne są. Az trudno uwierzyc ile tego paskudztwa moze byc w organiźmie takiego kota. To mam przeczucie, ze kotkę ktora mam tez jeszcze moze miec!!:shake: Ohyda po prostu, ile trzeba tego podać zeby dziady wytruć?? Quote
ania z poznania Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Tak jak u psów pewnie, zależy od stopnia zarobaczenia.... Miałyśmy pod opieką amstafa, zarobaczonego do granic możliwości, dostał Dehinel, robale dalej, Aniprazol, robale dalej! Dopiero po zastrzyku wszystko wybite było. Quote
zuzia_kuzik Posted September 28, 2011 Posted September 28, 2011 Skrpeteczko otoz nie masz za co dziekowac. ja tylko ja zarezerowalam:) To z mojej strony praktycznie zadna pomoc. Mam nadzieje, ze jak wejde tutaj za pewien czas to kocurki beda juz w domkach stalych. Quote
ani Posted September 29, 2011 Posted September 29, 2011 Ja też.. A macie później kontakt jakiś stały z ludźmi, którzy adoptowali zwierzaki? Czy jest to w ogóle realne? Quote
supergoga Posted September 29, 2011 Author Posted September 29, 2011 Staramy sie mieć, ale to się nie da...Fundacja w okresie działąlności wyadoptowała ponad 800 zwierząt. Nie da się mieć z nimi stałego kontaktu, musielibyśmy rzuycic pracę i tylko się kontaktować. Quote
ani Posted September 30, 2011 Posted September 30, 2011 Też tak myslałam właśnie.Ale pewnie ważną sprawą w adopcji jest intuicja, prawda? Bo tak naprawdę nigdy nie wiadomo komu się oddaje zwierzę. Zdarzyło się, że ktoś wział zwierzątko, a potem trzeba było mu odebrać za bardzo złe traktowanie? Czy raczej losowe sprawy-choroba albo po prostu jednak nieodpowiedzialność?? Kiedyś odezwała się do mnie kobieta, która chciała adoptować 2 kociaki. Ale jakos nie mogłam jej wyczuc.. mowila, ze chce kotki, ze kocha itd. A potem ciagle jej termin nie pasował, a to wyjazd miała, a to przed świętami nie bo za dużo ma pracy w domu. Na koncu sobie podarowałam. Chociaż po pierwszej i drugiej rozmowie wydawało mi się , ze super osoba. Wzięła kota spod smietnika, chorego..warunki w domu super.Ale coś mi mówilo,ze mam nie wydawać jej tych kociaków. Juz nie zadzwonila..moze wzięła innego Quote
supergoga Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 My dokładnie sprawdzamy domy, spisujemy umowe, że w razie czego zwierzę wraca do nas - i tak czasem bywa. I przynajmniej na początku utrzymujemy kontakt. Quote
ani Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Co tam u kociaczków-jak zdrówko?Nikt nie pytał o zadnego? Jakbym mogła wzięłabym wszystkie.. Quote
SkarpetKa Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Dziś maludy zostały zaszczepione i teraz wszystkie cioteczki składają modły, aby nie było ...tfu, tfu...żadnego nawrotu choróbska!!! Mamusia oczywiście jeszcze nie została zaszczepiona - cały czas ma węzły powiększone i wyciek z oczu. Wczoraj była jedna Pani obejrzeć Gwiazdkę na pierwszy rzut oka i z rozmowy sympatyczna, ale już się nie odezwała...tak coś czułam, Pani nawet na ręce nie wzięła i nie pogłaskała mojej ukochanej Gwiazdeczki :( Chyba nasza piękność za mało rasowo wyglądała, bo nie jest już tak srebrna jak na zdjęciach (to też Pani spostrzeżenie), troszkę zbeżowiała nam dziewczynka po mamie, a siostra Pani ma rasowca, więc... Pani miała jeszcze pojechać do schroniska obejrzeć kotki, bo mąż poradził, żeby tak od razu nie decydowała się na pierwszego kota z brzegu. Poza tym Pani stwierdziła, że ona by chciała, aby Gwiazdka była nie wychodząca, a nie że będzie niewychodząca, więc nie byłabym pewna o jej bezpieczeństwo, ponieważ Pani mieszka przy serafiutek, a tam jest spory ruch, nie wspominając już nawet bliskości głównej ulicy. Wczoraj myślałam, że jestem nieobiektywna bo to MOJA Gwiazdka, ale cisza raczej to potwierdza, oczywiście mylić się nadal mogę. :razz: Quote
ania z poznania Posted October 5, 2011 Posted October 5, 2011 Właśnie tego nie rozumiem, fajne kociaki, słodkie, za darmo to nie, ale main coony z pseudo za 900zł to tak.......... :shake::roll: Quote
ani Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Nie, nie nie-to dobrze zrobiłaś. Biedne kociaki-tak bym chciała,żeby gdzieś trafiły gdzie będą miały jak u Ciebie:) Są takie fajne i na pewno mądre Quote
SkarpetKa Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 Pani adoptowała kotki ze schroniska. 2 siostrzyczki, w których od razu się zakochała. :cool3: A to, że dwa to moja i Tz zasługa, bo taki wykład jej zrobiliśmy na temat chowania się 2 kotów razem , że hej! Zawsze to dwie duszyczki uratowane. No cóż, a mi pozostaje żyć z myślą, że mam brzydkie kotki :oops::-( Gwiazdka miała wczoraj ciepły nosek, ale to tak po szczepionce może być. Dziś już jest ok, więc jestem dobrej myśli! :) Humor dopisuje, szczególnie że wuja Krzysiu rozbudował wczoraj drapak, więc mają na czym brrrykać :diabloti: Quote
ani Posted October 6, 2011 Posted October 6, 2011 GWIAZDKA widzę na pierwszym miejscu:) One sa kochane. Oby się tamtym biedakom nic nie stało jak będą wychodzić.. a tam jezdnia blisk0 Quote
necianeta89 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Ciocie, ja zaoffuje, za co bardzo przepraszam, ale proszę ślicznie, jeśli macie konto na miau, zagłosujcie w KrakVecie proszę na fundacje Zmieńmy Los W Bielsku Białym... http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=133887&start=15&sid=f357379b967b7128bcaf8d9f650d6f7b&view=viewpoll Mają ogromne długi i to bardzo im się przyda... Quote
Ajula Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 [quote name='SkarpetKa'] wuja Krzysiu rozbudował wczoraj drapak, więc mają na czym brrrykać :diabloti:[/QUOTE] wujkowie Krzysiowie to kochane chłopaki :loveu: Quote
ani Posted October 9, 2011 Posted October 9, 2011 Oby szybko znalazły domek, dobrze,że już zdrowieją. Quote
What May NN Posted October 10, 2011 Posted October 10, 2011 ciciaki pokazujcie się, a ciotki kupujcie :-) http://www.dogomania.pl/threads/215889-Markowe-ciuszki-M-S-Zara-Solar-Promod-na-Saurona-do-23.10.?p=17781910#post17781910 Quote
SkarpetKa Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 [quote name='Ajula']wujkowie Krzysiowie to kochane chłopaki :loveu:[/QUOTE] No, ba!!! Pewnie, że tak :) A ciciasy czekają na swoje domki!!! Chyba cioteczki mają tam chody w niebiosach, bo maluchy dobrze zniosły szczepienie! :) Przyznać się która to!!! bo czas na Śnieżynkę! Jak wyzdrowieje, trzeba ją ciachnąć i przy okazji ząbki wyleczyć, bo ma je w kiepskim stanie - na dziąsłach utrzymuje się cały czas stan zapalny, o samym ogromnym kamieniu już nawet nie wspominam. Więc jak ciotki, mogę na Was liczyć?! ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.