Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 253
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A dzieje się coś złego? Nie mam żadnych informacji-mogłabym pomóc, ale nikt jakoś do tej pory nie zaakceptował mojej pomocy. Zeby pomóc finansowo to nie dam rady, ale chcialam jakies bazarki porobić i może powywieszać ogłoszenia tam gdzie na chwilę obecną mieszka mój chlopak. Jak mogę pomóc?? Nie wyobrazam sobie zeby teraz została bez domu, chętnie pomogę

Posted

Dobrze, więc zrobię jej ogłoszenia i zobaczymy. Z wychodzącym może być problem, ale chociaż niewychodzący. Nie wyobrazam sobie zeby trafila tam gdzie byla. Zginie tu predzej czy pozniej. 3 majcie kciuki-oby w koncu sie udalo-dziwi mnie ze nikt nie pyta o nią taki fajny kotek

Posted

Tez tak myslałam, będę zaznaczać tak w ogłoszeniach. A jakie ma szanse Smoky? Nie ukrywam, ze mnie stresuje i martwi ta cała sytuacja.

Posted

Trochę ogłoszeń rozesłałam, trzymajcie wszyscy kciuki,proszę ...:kociak::kociak::kociak::kociak::kciuki::kciuki::kciuki: w imieniu Śnieżki

Posted

Śnieżynka jest spokojna, człowiekowi nie wadzi, leży grzecznie na swoim miejscu i obserwuje otoczenie lub sobie drzemie. Nie niszczy mebli, tylko grzecznie i wzorowo korzysta z drapaka. Pozwoli przy sobie wszystko zrobić - oczywiście jest tam gdzieś granica, mruknie sobie ostrzegawczo, warknie po kociemu, ale jeszcze nigdy mi się w domu nie odwinęła, nawet przy zakładaniu ubranka po sterylce, co było dla niej przeogromną katuszą i gwałtem na jej kociej psychice i godności :angryy: Myślałam, że mnie zeżre żywcem tak sobie podmrukiwała, ale bez żadnej dalszej reakcji, aż się w końcu nauczyłyśmy ściągać te ośmieszającą i niewygodną sukieneczkę. :diabloti: Były tylko dwa wypadki u weterynarza, gdzie podrapała, tylko wtedy to już naprawdę było za dużo na raz, więc nie można było jej mieć tego za złe.
Tabletki łyka jakby była lekomanką ;)
Lubi głaskanie i ocieranie główką o główkę. Jest przekochana i ujmująca. Rozkosznie domaga się jedzonka, tak fajnie wtedy gada. Oczywiście od moich kotów ściaga tylko te złe wzorce i próbuje za nimi wyjadać mi z talerza i bezceremonialnie wkłada łebek do lodówki ;)
Z rąk i kolan się trochę wycofała, kiedyś to chyba nawet lubiła, ale niestety ja pełnię rolę policjanta - rozdzielam kocie bójki,podaje leki, zamykam w innym pokoiku, a to się nie podoba Śnieżynce, więc zwiewa przede mną pod łóżko :cool3:
Śnieżynka musi być jedynaczką! Nawet jak z nią spałam w osobnym pokoju to jej nie uspokajało, cały czas czuwała pod drzwiami i atakowała moje kociaste.
Jednego dnia rozstawia je po kątach i atakuje, drugiego ignoruje i tak na zmianę, ale jak na chwilę był u mnie Smoky to wykładała się przed nim na bok i jęczała ze strachu, a przecież to w końcu smarkacz, no ale taki mały zadzior z niego był, więc morał z tego taki, że raczej nie dogaduje się z innymi kotami i lepiej jej oszczędzić stresu i pozwolić być jedyną panią na włościach.
Niestety jako kotka dzika najwidoczniej musiała nieźle walczyć o swoje, bo po odejściu Bałwanka i zaprzestaniu pełnienia roli kotki-matki, wyszło na jaw, że nie czuje się bezpieczna. Jest w dużym stresie. Ma w sobie coś z kota obronnego, jak moje zaczynają się gryźć to od razu wkracza do akcji i je rozdziela, niestety ofierze, czyli zazwyczaj mojej kochanej Skarpetce też się na wszelki wypadek dostaje, co by jej wybić głupoty z głowy ;) No i biedna Skarpetka dostaje podwójnie i od brachola, i od Śnieżyny :( Oczywiście to między dziewuchami jest większy konflikt, jak to w życiu bywa ;) a że Skarpeta to zawsze ten najsłabszy w grupie to Śnieżyna jej nie odpuszcza i poluje na nią, jak się ostatnio na nią zaczaiła to oko było do remontu, na szczęście uszkodzona rogówka ładnie się zagoiła!



Śnieżynka ma leczone dziąsła, ponieważ cały czas ma poważny stan zapalny, niektóre zęby ma za bardzo odsłonięte, więc mogą jej wypaść, trzeba cały czas obserwować jej jamę ustną . Dostaje sterydy, po ostatnich zastrzykach w końcu widać efekty, za tydzień kontrola. Oczywiście to może nawracać! :(



Potrzebny nam jest kociolubny domek, który da czas Śnieżynce na aklimatyzację i wykaże zrozumienie dla jej kocich stresów!

Posted

Słyszałam, ze w sobotę w Palmiarni w Poznaniu mozna przyjechac z kotami do adopcji. Czy ktos cos wie? Moze warto zabrac Śniezkę?? Ogłosiłam ją w paru roznych miejscach, ale jak na razie nic się chyba nie dzieje...
Piszcie jak coś wiecie!!!:confused: Chyba warto!!

Posted

No właśnie się tak zastanawiam, ona i tak jest zestresowana, a domek dla niej ważniejszy...sama nie wiem co zrobić, aby jej nie zaszkodzić, ale to całe kocie towarzystwo...no nie wiem jak zareaguje :shake:

A cioci Kasi Śnieżynka ogromnie dziękuje! Puszki wyborne!!! :loveu:

Posted

Mnie się wydaje,że ludzie jesli juz będą zwracac uwagę na koty, które tam będą. Wtedy widzą kota, a jak będą widzieć kartkę ze zdjęciem to szczerze kiepsko to widzę..Wiem, ze stres będzie ogromny na pewno. Ile kotów z Fundacji tam będzie?

Posted

SkarpetKa napisał(a):
No właśnie się tak zastanawiam, ona i tak jest zestresowana, a domek dla niej ważniejszy...sama nie wiem co zrobić, aby jej nie zaszkodzić, ale to całe kocie towarzystwo...no nie wiem jak zareaguje :shake:

A cioci Kasi Śnieżynka ogromnie dziękuje! Puszki wyborne!!! :loveu:


nie mnie dziękować ja tylko odebrałam i przekazałam niech jej służą :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...