Celina12 Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Witamy Magdaze-czyżby?.....aż boję się zapeszać-:roll: Quote
brazowa1 Posted November 28, 2006 Author Posted November 28, 2006 [quote name='magdaze']Dzień dobry :) Czy Tina znosi towarzystwo kotów? mam jeszcze w domu suczke wilkowata około 12-13 lat, nie wiadomo ile ma dokladnie, zostala wzieta z lasu :) /znowu jakis "dobry czlowiek" pokazal jak nalezy sie pozbywac klopotu :( Witamy Magdaze na forum :) Podejrzewam,ze sunia dobrze znosi towarzystwo kotow,bo generalnie ona jest niewaleczna,unika konfliktow,czasem nie chce polozyc sie na kocyku,jezeli ktoras z suk na nia warknie.To delikatna sunia. Ostatnio coraz gorzej z jej psychika,posmutniala;Akucha ,ona juz nie szczeka do przechodzacych ludzi,zobojetniala.Juz nie podchodzi tak chetnie.Wyciagniecie z boksu kojarzy jej sie bardziej z zabiegami usuwania kaszakow,niz z czyms fajnym.:-( Oczywiscie jej reakcje na koty zawsze mozemy sprawdzic,ale nasz Ursus,kot ,zyjacy "na luzie", nie jest reprezentatywny,bo wszystkie psy sie go boja :lol: Oczywiscie najlepsza droga poznania Tiny jest wizyta w schronisku,w niedziele bede tam od 10 do 18.Odwiedziny u suni,nie obliguja automatycznie do adopcji,prosze sie nie obawiac,ze potraktujemy to jako obietnice adopcji Tiny. Pozdrawiam serdecznie! Quote
brazowa1 Posted November 28, 2006 Author Posted November 28, 2006 Tylko raz w tygodniu :-( ,na krotki... I trzeba bardzo uwazac przy wprowadzaniu z powrotem do boksu,bo Niusia tylko na nia czyha. Quote
magdaze Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 no coz z wizyta chyba jest problem, mieszkam we Wrocławiu.... Quote
magdaze Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 odpowiadając w sprawie mojej suczki to łagodniejszego psa chyba nie ma, aha nie lubi psów większych od siebie takich jak rottwailer poniewaz byla przez takiego pogryziona :( koty wyjadaja jej jedzenie z miski i sie pierdoła nie odezwie :) kotki sa dwa: biała kotka i szary pręgowany kocurek :) wstawilabym zdjecia, ale nie wiem jak :) Quote
zdrojka Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Wysyłaj mailem do kogokolwiek ;) Ja tu od niedawna, ale przez imageshacka juz umiem :roll: [email protected] bardzo proszę, tyle ile mogę, to zrobię Quote
magdaze Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Brazowa jak mam rozumiec Twoja odpowiedz? :) a propo przeprowadzki zawsze chcialam mieszkac w Gdyni :))) moze kiedys tak bedzie.... Quote
Kasia25 Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 o jak fajnie, mamy nową ciocię, Witam Magda, serdecznie!!! A wiecie, jak ja widzę te moje dwie rozłożone i byczące się na łóżku staruszki, to tak mi żal tej naszej Tinki:placz: No bo co ją w tym życiu dobrego spotkało. Była pani, :shake: nie kochała, teraz w schronie, biedna zdominowana, ona chyba traci chęci do życia. No bo co to życie warte ech....... Quote
Kasia25 Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Tak o to mnie "szanowano i kochano"!!!!!!!!!! Dziś mam CIOCIE, które w miarę możliwości dbają i na pewno KOCHAJĄ Ale czy nie zasługuję na ten prawdziwy kochający dom??? Quote
Celina12 Posted November 28, 2006 Posted November 28, 2006 Oj Ciotki-nie widzicie,że Kasieńka z moim Hektorkiem po wątkach lata?:diabloti: Quote
kaerjot Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 akucha napisał(a):Wczoraj mnie z dogo wywaliło :cool3: Kasiu, co to za avatar :lol: ???? Tina czeka na kogos, kto pokocha i zabierze do domu!!! Widocznie byłaś niegrzeczna Quote
Kasia25 Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Mnie też wywalało, ale ja natręt jestem i powracałam:evil_lol: Wczoraj był jamniczek, dziś lis w fotelu:razz: Tina, na fotel, RAZ!!! Quote
Celina12 Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Cioteczko Magdaze-czekamy na Ciebie i na......:loveu: Quote
akucha Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 I znowu cisz u Tiny, az w uszach dzwoni... Domki, przybywajcie, zanim nie będzie późno... Tej uroczej minki, tego uśmiechu już nie ma :-( Quote
magdaze Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 kurcze nie mam poparcia w domu w sprawie Tiny :( ja wiekszosc dnia spedzam w pracy :( Quote
magdaze Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 bede jeszcze urabiac ale nie wiem czy cos z tego wyjdzie :( Quote
Kasia25 Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Nie martw się Madzia, nic na siłę. Ona ma jeszcze szansę opuścić schron, nie takie "przypadki" grzeją dooopkę na fotelu. Ale, może w domu przemyślą i zmienią zdanie. Tak, naprawdę to nie duży i niekłopotliwy psiak. Ja mam dwie takie w domu i po przybyciu drugiej wcale, tego tak bardzo nie odczułam. No bo i tak z jedną trzeba wyjść, to i druga się załapie;) Tylko głaskania i tulenia wzmożona ilość:diabloti: Quote
magdaze Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 dzieki Kasiu za te slowa :) bede probowala. ale na pewno bym chciala jakos moc pomagac, tylko nie wiem gdzie się zglosic Quote
brazowa1 Posted November 29, 2006 Author Posted November 29, 2006 Musze aktualne zdjecia Tiny odnalezc,bo ona teraz jest puchata,ale kitki zawsze da rade zrobic :) Magdaze,moze kontakt z wolontariuszami z najblizszego schronu?A jezeli czasu brak na regularne odwiedziny w schronisku,to Dogo oferuje szeroka game sposobow pomocy,zapewniam :) Quote
Kasia25 Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 Zostań DogoCiotkom:evil_lol: Tyle tu bied, zawsze możesz wspomóc chociażby postami. Przygarnęłąś psinę, możesz też opisać Wasze początki i że warto, było (prawda?) Na niektórych wątkach potrzebują rady, więc jeżeli masz jakieś doświadczenie na dany temat....... tak naprawdę na wiele sposobów można pomóc.:lol: Są watki transportowe, może masz znajomych, którzy mógliby pomóc. To są tylko przykłady, z czasem na pewno sama się rozeznasz;) Fajnie, że do nas zawitałaś, no i już chyba zostaniesz?:cool3: Quote
magdaze Posted November 29, 2006 Posted November 29, 2006 tak na pewno sie na to zanosi, ze zostane. wszystkie zwierzeta mamy po przejsciach: kotka ledwo odratowana jako kocie skopana przez bezmyslne dzieci, a kocurek rok temu wziety ze schroniska, a o suni juz pisalam, aha moge dodac, ze zostawiono ja w tym lesie pewnie dlatego, ze byla ciezarna. mam nadzieje, ze na cos sie przydam :) Quote
Kasia25 Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Przygarnij miłą, ładną i grzeczną Tinkę!!! 10 lat, to wcale nie taka starość!!! Moja 10letnia Sendi, która w schronie popychadłem, a już na pewno przytulanką nie była, w domu jest cudną przylepą!!! Już od pierwszych dni stała się łagodna i miła. Suka, która gryzła i warczała podczas prób dotyku, dziś znosi tulenie, głaskanie i całusy; rezolótnego, rozbieganego i hałaśliwego czterolatka. Bez przeszkód, dogaduje się z 14letnią rezydentką; rozpieszczoną do granic możliwości. Sunia, która podczas pierwszego spotkania, odwracała wzrok; skoro ja cię nie widzę, to ty mnie również! Dziś, czyta w moich myślach. Dosłownie, tak jest, łapie się na tym, że zanim wydam jej polecenie, Sendi już je wykonuje! Doskonale odczytuje moje nastroje, wystarczy, że jest mi źle; i nagle wciska się rudy nochal - co się marzesz, stara. Przecież masz mnie!!! I już świat staje się lepszy i jakiś weselszy!!! Psy starzeją się z godnością. Psia starość wcale nie jest taka przykra. One nie zarzucają nas swoim cierpieniem, nie skarżą się na łamanie w kościach, nie miewają migren. Może czasem są bardziej milczące, mniej rozbiegane i rozszczekane. Ale są, trwają i kochają, swojego pana, któremu wraz z miłością oddają swój los. A my ludzie, wcale nie jesteśmy, ani tak wielcy, ani tak długowieczni, jak się to nam wydaje! POKOCHAJ, Tinkę ona tak bardzo na to zasługuje i czeka. NIE pozwól jej zatracić się i umrzeć w tej tęsknocie, za człowiekiem, domem i miłością!!! (Znowu to zrobiłam:oops: Ale tak dla przypomnienia.......) Quote
Celina12 Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Kasiu-pięknie-wzruszyłam się i to bardzo.Patrzę teraz na moje staruszki-:-( Zabiedzeni.przestraszeni,nieufni-tacy byli-którego wybrać?-wziełam od razy dwa.Nie żałuje ani chwili, że są ze mną-są przy mnie kiedy mi źle , kiedy dobrze-zawsze .To prawda ,że starzeją się z godnością.To ja stękam,że stawy i kości bolą-one wtedy wtulają się.Boli mnie głowa-lizną po ręce.....Dużo tego można by było wymieniać... Quote
kaerjot Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Dziś andrzejki, więc czas na wróżby. Ciotki, ile psiaków do zimy wyjdzie ze schronu? No już obstawiać. Ja coś od rana widzę wszędzie 8 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.