Jump to content
Dogomania

Search the Community

Showing results for tags 'dominacja'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Ogólne
    • REGULAMIN FORUM
    • DOGOMANIA ON FACEBOOK
    • Wszystko o psach
    • Hodowla
    • Media
    • Pielęgnacja
    • Podróże i wypoczynek
    • Prawo
    • Sprzęt i akcesoria
    • Weterynaria
    • Wychowanie
    • Wystawy
    • Żywienie
    • Tęczowy Most
    • Foto Blogi
    • Administracja
  • Psy w potrzebie
    • Psy do adopcji
    • Bazarek
    • Okrucieństwo
    • Organizacje
    • Akcje
  • Sport - praca
    • Agility
    • Coursing
    • Dogoterapia i psy asystujące
    • Dogtrekking
    • Flyball
    • Frisbee
    • Obedience
    • PT, PTT, MPPT
    • Ratownictwo
    • Sporty obrończe
    • Myślistwo
    • Tropienie
    • Wojsko - policja
    • Zaprzęgi
    • Pozostałe...
  • Rasy
    • Grupa 1
    • Grupa 2
    • Grupa 3
    • Grupa 4
    • Grupa 5
    • Grupa 6
    • Grupa 7
    • Grupa 8
    • Grupa 9
    • Grupa 10
    • Grupa 00
    • Grupa 'Extra' - Kundelki
    • Grupa 'Extra' - Dzikie psowate...
  • Inne zwierzęta
  • Dogomania.com

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Facebook


Instagram


Messenger


Signal


Telegram


TikTok


VK


Viber


WhatsApp


WWW


Location


Interests


Biography


Location


Interests


Occupation

Found 4 results

  1. Mam pytanie. Macie psy kastrowane, które przed kastracją były dominujące albo lękliwe? Jeśli tak napiszcie proszę jakie są skutki kastracji takiego pieska.
  2. Witam. Posiadam dwa owczarki niemieckie długowłose, są to bracia wzięci z jednej hodowli, aktualnie mają 11 miesięcy. Od jakiegoś miesiąca, pies o większej budowie strofuje tego bardziej "lichego". Mniejszy ucieka, kuli się, czyli w moim mniemaniu ulega temu większemu, ale też stał się bardzo strachliwy. Rozumiem, że takie zachowania są czymś normalnym w życiu psów, aczkolwiek jest to dość stresujące również dla mnie, ponieważ czasami wygląda to na prawde bardzo agresywnie. W związku z tym chciałbym się zapytać czy takie zachowania z czasem mijają, czy trzeba psy naprowadzić na dobrą drogę i starać się jakoś hamować te zachowania. Rozdzielanie psów tylko potęguję agresję tego większego, odwracanie uwagi też nic nie daje, także nie wiem co z tym fantem począć. Tyczy się to również dzielenia rzeczy typu zabawki itp. większy zawsze musi dla mniejszego zabrać załóżmy jego piłkę, chociaż dostał taką samą :) Jednak przez większość dnia psy biegają sobie po posesji, razem ochoczo obszczekują sąsiada jeżdżącego ciągnikiem oraz wszelkiej maści rowerzystów i wtedy potrafią się bez problemu dogadać, potem pobawić się ze sobą i lizać sobie z pyszczka. Proszę o jakieś naprowadzenie co począć w danej sytuacji. Z góry dziękuję za wszelkie podpowiedzi oraz życzę Wesołych Świąt.
  3. Witam, posiadam dobermana 22.06 skończył dwa lata. Szukam tresera lub behawiorysty który pomoże mi zwalczyć agresje u mojego psa. Nie wiem co mam robić. Może ja się po prostu nie nadaje dla niego. Dzisiaj znalazł dziurę w płocie i wyszedł poza teren gdy nadchodził inny pies i zrobiło się gorąco. Złapał tamtego psa za łapę. Krwi nie było i tamtemu psu się nic nie stało ale już od dłuższego czasu walczymy z agresją u mojego Fiodora. Byłam już u tresera do którego chodziliśmy na przedszkole dla psów i u dwóch behawiorystów a sytuacja wcale się nie poprawia;/ Po tej sytuacji nie chciał nawet do mnie wrócić a zawsze przychodzi jak go wołam. Przepraszam, że wszystko piszę tak chaotycznie ale jestem zdenerwowana. Dodam jeszcze, że on nie potrafi chodzić na smyczy i jak idziemy na spacer to modle się żebyśmy już doszli na pola żebym mogła go z niej spuścić. Nie "atakuje" wszystkich psów, jest kilka takich na które w ogóle nie zwraca uwagi. Czy da rade coś zrobić z tą agresją? I jaka byłaby cena szkolenia? Dodam, że to doberman i a 2 lata. Czekam na wiadomość. Pozdrawiam
  4. [B]Witam![/B] Jestem szczęśliwą posiadaczką 3 suczek: 6 letniej kundelki, 3,5 letniej mieszanki spaniela z jamnikiem oraz rocznej kundelki. Wszystkie suczki są u nas od swoich szczenięcych lat, są mniej więcej równej wielkości (żadna nie wyższa niż do połowy łydki). Od kiedy 3 lata temu przygarnęłam 'jamniczkę', starsza suczka z początku trzymała ją na dystans i była przestraszona nową sytuacją, jednak z czasem w miarę się zaprzyjaźniły. Dlaczego w miarę? Otóż starsza nie pozwalała sobie 'w kaszę dmuchać', przez ostatnie 3 lata nieustannie pokazywała 'jamniczce' gdzie jej miejsce, czasami reagowała ostrzegawczym warczeniem gdy młodsza chciała do mnie podejść, albo gdy chciała towarzyszyć w szczekaniu przy płocie (moje sunie czasami niezwykle histerycznie reagują na szwędanie się obcych psów w pobliżu naszego ogrodu). Nigdy jednak ostrzegawcze warczenie nie zmieniło się w poważniejszy konflikt, 'jamniczka' była niezwykle uległa, zazwyczaj 'kajała' się przed starszą koleżanką i na zgodę lizała ją po pyszczku, a po kilku chwilach obydwie potrafiły świetnie się razem bawić. Jednak 2 miesiące temu sytuacja z dnia na dzień się odmieniła. 'Jamniczka' zaczęła rzucać się na starszą sunię przy każdej sposobności. Na nic zdawały się upomnienia. Czasami wyglądało to naprawdę poważnie, tymbardziej, że żadna ani myślała ustąpić. Na szczęście nigdy nie gryzły się do krwi, ale rozcięcia warg czy języków 2 razy się zdarzyły. W każdym razie z daleka wyglądało to naprawdę groźnie. Już po 2 dniach zmagań starsza sunia została wypędzona ze wspólnego 'domku' (spore pomieszczenie gdzie każdy pies ma własne posłanie) i musiała zadowolić się życiem na schodach przy drzwiach wejściowych do domu (gdzie dotąd sypia). Teraz sytuacja się nieco uspokoiłam jednak zazwyczaj gdy jamniczka podchodzi do starszej, charakterystycznie napina ciało i zmusza ją do położenia się. Znów potrafią się razem bawić ale zdarza się to niezwykle rzadko. Jamniczka jest w ogóle psem niezwykle żywym i ruchliwym, często nadmiernie się ekscytuje. Na przykład gdy wracamy po dłuższej, kilkugodzinnej nieobecności skacze, szczypie po łydkach, szczeka i piszczy. I właśnie w takich chwilach ekscytacji najczęściej rzuca się na starszą suczkę. Zdarza się to również bardzo często gdy starsza wraca później niż ona ze spaceru (mieszkamy w małej miejscowości, spacerujemy po okolicznych polach/łąkach/lasach z luźno biegającymi psiskami), boi się wtedy przekroczyć furtki i zazwyczaj muszę ją wnosić na teren ogródka. Nie są to groźne spięcia, ale gdy 'jamniczka' się zaweźmie jedynym skutecznym sposobem odizolowania jej od rywalki jest złapanie jej za kark i odciągnięcie. 'Jamniczka' ma silny instynkt obronny, nie przepada za obcymi, jednak w stosunku do nas- domowników i przyjaciół rodziny jest psem w 100% uległym i pozbawionym agresji. Świetnie rozumie się również z najmłodszą suczką, potrafią się ganiać i bawić godzinami, pozwala jej ciągnąć się za uszy i ogon, czasami też jedzą z jednej miski. Jest strasznie zaborcza tylko jeśli chodzi o posłanie. Jej poduszka jest jej i tylko jej, żaden inny pies nie może nawet go tknąć. Skąd nagła zmiana jej zachowania względem starszej suczki i odwrócenie ról? Jak mam ją dyscyplinować w chwilach nadmiernej ekscytacji, kiedy zaczyna warczeć i rzucać się na koleżankę? Czy sytuacja w ogóle kiedyś ma szansę wrócić do normy? Wszelki rady na wagę złota, z góry dziękuję za odpowiedzi!
×
×
  • Create New...