Salbinko, pewnie, że o kochanym Misiu opowiadamy... :-)ł
Czasem się spóźniamy...
Mam w końcu mojego bloku miłą , starszą Sąsiadkę. Przez 16 lat miała w domu pinczerka (!) Asterixa. Późnym latem go pożegnała.
Potem opiekowała się dwa miesiące psem Sąsiada. Mówiła, że psa już nie weźmie, ale ostatnio... Zaczęła tęsknic i się wahac.
Poznałam tu Misia i po jakimś czasie skojarzyłam go w myślach z Panią.
Poszłam do Niej w niedzielę... Otworzyła mi drzwi... A obok stał mały pinczerowaty piesek Loluś. W piątek przywiozła go ze schroniska na Paluchu. I dobrze, ale...
Troszkę jestem zawiedziona.
Będę się rozglądac dalej. :smile: