-
Posts
11422 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Elisabeta
-
Furciaczku, bardzo ładnie napisałaś... Oczywiście, że miłośc jest za każdym psem inna. Nie zawsze tak metafizyczna, ale to nie znaczy, że gorsza. Ciekawe, co Maciaszek powie, jak przeczyta naszą tu rozmowę. ;) Jakoś mnie dziś naszło... Maciaszku, już Cię "nie męczę". Wszystkiego dobrego i dużo siły. Będzie jak ma byc... Mam nadzieję, że z psem. Kiedyś. :)
-
Reks już w hotelu! Szukamy wyjątkowego domu dla wyjątkowego psa.
Elisabeta replied to ewes's topic in Już w nowym domu
Reksiu, wszystkiego dobrego we własnym Domku! :D Z kim teraz będzie mieszkała i chodziła na spacery Punia? :( -
Może jeszcze pokocha... :( Oczywiście,że człowiek ma prawo nie miec następnego psa i wcale nie z wygody. Albo może nie móc miec. Z różnych powodów. Posty są czasem bardziej kategoryczne niż nasze intencje. Są różne sytuacje. Ja pisałam o Domku u Maciaszka. ;) Zajrzy tu pewnie wieczorem... :)
-
Aniu, pewnie, że nie ma reguły... Napisałam, bo tak czuję. A Maciaszek jest Wolontariuszką i to bardzo dużo znaczy... Pięknego... Naprawdę ta Pani nie pokochała swojego drugiego psa??? Smutne. :(
-
PUNIA weteranka cieszy się z mieszkanka :)
Elisabeta replied to Romina_74's topic in Już w nowym domu
Patrycjo, przecież wiem, że uwielbiasz... ;) I marudż sobie, bo fajnie marudzisz... :D -
Jestem z doskoku i mogę się narazic... ;) Mam nadzieję, że tak nie będzie. :) Maciaszku, a ja uważam, że Twój psi kąt nie musi byc pusty. Tyle psiaków czeka na takie miejsce... :( A jeśli ktoś ma więcej niż jednego psa (moje niespełnione marzenie)?... To czy po śmierci jednego z psiaków jest jakaś różnica, niż gdyby miał jednego? Nie ma płaczu, żalu, cierpienia? Wspomnień dobrych i strasznych? Wszystko jest. Obecnośc pozostałych psów nic w tym nie zmienia. Tak samo przyjęcie nowego psa pod swój dach nic nie zmieni w pamięci o tym, który odszedł. A zmarły pies nie przeszkodzi w tworzeniu się więzi z nowym psem. Mamy bardzo pojemne serca. :) Ja nigdy nie byłam bez psa dłużej niż trzy tygodnie i niech nikt nie myśli, że nie byłam w rozpaczy po psiej śmierci. :( Te trzy tygodnie może byłyby nawet "krótsze", ale logistyka tego wymagała. I jeszcze. Znam kilku Psiarzy, którzy zwlekali z przygarnięciem następnego psa... Zwlekali i... dostrzegli wygodę życia bez psa. Bo życie bez psa jest do kitu, ale jest WYGODNE. ;) Kochany Maciaszku, jeśli psie miejsce jest w Twoim Domku, to przygarnij psa. Bez fajerwerków, olśnień i miłości od pierwszego wejrzenia. ;) Kto jak kto, ale wspaniała Wolontariuszka Katowickiego Schroniska, nie musi daleko i długo szukac. Takie psie Domy nie mogą byc puste, kiedy wokoło jest tyle Bedomniaków.
-
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
Elisabeta replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Jak miło, Nutusiu. :) Widocznie wszystkie Sonie są takie zachwycające... Twoja nowa Tymczaska też. Podczytuję, ale się nie odzywam. ;) -
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
Elisabeta replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
Tak, Gluchypies. Piękna historia. :) Lubię takie. ;) Myślę, że te pieczątki były jeszcze z czasów DT w Szczebrzeszynie. Zanim Sonia pojechała do Murki. -
Szczesliwe zakonczenie! Sonia znalazla wspanialy,kochajacy domek!
Elisabeta replied to DORA1020's topic in Już w nowym domu
A tymczasem Sonia była dziś na szczepieniu przeciw wściekliźnie. I pazurki dała sobie ładnie skrócic. :) Za tydzień odrobaczanie. Sonia trochę się trzęsła, ale było dobrze. Znam trudniejsze przypadki. Moja sunia w lecznicy to histeria na pół osiedla. ;) ŚWIAT JEST MAŁY. To jest banalne stwierdzenie, ale same zobaczcie... Brat powiedział o Szczebrzeszynie... Okazało się, że Pani Doktor pochodzi z lubelskiego. Powiedziała, że jeśli te tereny, to pewnie Sonia zetknęła się z Jej Koleżanką Wetką. I rzeczywiście. Stempelki w książeczce zdrowia pokazały, że Sonia była pod opieką Koleżanki. :D -
Sprawdziłam niedawno na wątku... Dziś mija rok... 23 stycznia 2014 roku Tinka po dziesięciu latach opuściła Schronisko w Tychach i pojechała do Kasi. :) Alfa, pamiętasz jak ją wypatrzyłaś na stronie schroniska? :) Tak. Miała iśc szybko do własnego Domku, ale wiadomo jak jest... Najważniejsze, że nasza Tinka jest bezpieczna i szczęśliwa. :wub: Bo tak naprawdę dla niej Dom Kasi jest jej Domem. :) Oczywiście nie tracimy nadziei na kochający DS dla suni, prawda? Dziś rano poleci dla Tiny 100 zł z okazji rocznicy. Każdy grosz jest teraz Tince bardzo potrzebny. :rolleyes: Musimy dac radę. :)
-
Frigo - psi ideał - zamieszkał w Krakowie, kocha i jest kochany.
Elisabeta replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Szczęśliwy Frigo. :) :) Cudnie. Tak. Starsi Panowie lubią przekarmiac psy. ;) I stawiac pełne michy na cały dzień jak kotu... ;) -
PUNIA weteranka cieszy się z mieszkanka :)
Elisabeta replied to Romina_74's topic in Już w nowym domu
Siedzą Biedaki w tych boksach cały czas, to potem wariują na spacerkach... :rolleyes: A ja i tak kocham Punię. :wub: I nic, co tu przeczytam, mnie nie zrazi. ;) Patrycjo,... Buziak od Puni... :D -
Tora (dawniej Moira) i jej młode w DS :)
Elisabeta replied to Ayame Nishijima's topic in Już w nowym domu
Ayame, przyznaj, że Elik jest NIEZAWODNA. :) :) Czekamy na Moirę w fartuszku. ;) -
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
Elisabeta replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedna Aiszunia... :( Mocno trzymam kciuki za sunieczkę. -
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
Elisabeta replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Tak, Jaszko... Trzymajcie się dzielnie. :( Hugoberg będzie na Was czekał... -
Frigo - psi ideał - zamieszkał w Krakowie, kocha i jest kochany.
Elisabeta replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Panno Marple, ja Ciebie bardzo dobrze rozumiem... Też myślałam o ucieczce Frigo, bo takie historie na Dogo się zdarzają i strasznie dołują. Teraz będziemy się cieszyc i tylko cieszyc ze szczęścia Frigo! :D -
Frigo - psi ideał - zamieszkał w Krakowie, kocha i jest kochany.
Elisabeta replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
UFF... Kochany Friguś. :wub: W końcu psi ideał, prawda? ;) Teraz już każdy jego dzień będzie piękny. :D -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Elisabeta replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zaglądam do Szariczka o poranku. :) -
Frigo - psi ideał - zamieszkał w Krakowie, kocha i jest kochany.
Elisabeta replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Czekamy z nadzieją. -
Frigo - psi ideał - zamieszkał w Krakowie, kocha i jest kochany.
Elisabeta replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Może Pani odsypia dwie noce w pracy... -
Frigo - psi ideał - zamieszkał w Krakowie, kocha i jest kochany.
Elisabeta replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Czekamy... -
Psa nie zostawia się samego pod sklepem nawet idąc tylko po bułki. Beatrix, jak chcesz miec rano świeże bułki, a nie leciec codziennie po nie, to świetną metodą jest ich zamrażanie. Zamrażasz świeże bułeczki , potem rano wyciągasz, ile potrzebujesz. A jak jeszcze włożysz takie zamrożone do piecyka nagrzanego na chwilę, to będą jak prosto z piekarni chrupiące i ciepłe. :)
-
Ty$ko, bardzo mądrze napisałaś... Nikt Cię tu nie przestanie lubic! Ile Ty serca włożyłaś w ten post... Kochana dziewczyna z Ciebie i to jest optymistyczne, że są tacy dobrzy, mądrzy młodzi ludzie. Bo nie wiem, czy wiecie Wszystkie, że nasza Tysia jeszcze do liceum chodzi... Zobaczycie za kilka lat... :) Teraz jak Dora musi wyjechac, widac ile serca, pracy wkłada w to, co robi w Szczebrzeszynie. Kosztem Siebie niestety... :(
-
PUNIA weteranka cieszy się z mieszkanka :)
Elisabeta replied to Romina_74's topic in Już w nowym domu
Jeszcze wieczorem na chwilę... :) Romino, tak sobie myślę... Nie wiem, jakie są plany w czasie z zabiegami... Takie "remonciki" to są jednak duże koszty... A tu i mocz, i oczy, zęby, uszy... Nie jestem pewna, czy koszty zmieszczą się w 371 zł... :( Może ja wpłacę swoją deklarację na następne trzy miesiące?... Z kasą różnie bywa, ale w tym momencie jest dla mnie bez różnicy, czy wpłacę teraz czy pod koniec marca za następny kwartał. A jeśli ze zdrowiem Poni nie będzie jakiś czas większych problemów, to teraz będą największe wydatki na leczenie... Zresztą, co ja się pytam?... W końcu jestem opiekunem wirtualnym Puni. I Aniołem Stróżem, jak sama napisałaś. :) :) Do poniedziałku wpłacę 150 zł przelewem pocztowym. Pewnie w poniedziałek.