:) :) :)
Trzymaj się, Imciu.
Nutusiu, ktoś mi kiedyś podpowiedział i robiłam tak, gdy były na początku problemy z naszymi suniami ze schronisk...
Hmm... Koopki to może niech Pańcie wynoszą do ogródka... Niech Imka poczuje swój zapaszek. Trochę się pewnie "zdziwi"... ;)
Jak nasika w domu to... można zetrzec papierem i też porozrzucac w kilku miejscach na podwórku.
Pewnie się śmiejesz, ale to pomagało nie tylko naszym suniom. One zaraz poznawały SWOJE.
Imcia będzie się czuła bezpieczniej w poznaczonym terenie. Co prawda "odgórnie", ale poznaczonym. ;)
Paniom i tak łatwiej niż nam w bloku i na osiedlowym podwórku będzie. :)
Zresztą czas i tak zrobi swoje...