Moja sunia jest dużo mniejsza i spokojniejsza... Ale miałam kłopoty z czesaniem też.
Teraz leci codziennie rano po spacerze do kuchni na czesanko. Chociaż nadal tego nie lubi.
Za to bardzo lubi jeśc. Z takim psem można zrobic wszystko. ;)
Trzeba czasu i cierpliwości.
Codziennie, nawet kilka razy dziennie...dwa, trzy przejechania szczotką i mały smakołyk.
Stopniowo coraz dłużej, dłużej...
U mnie to zadziałało.
Oczywiście ciasteczko jest obowiązkowe już na zawsze po każdym czesaniu. ;)