Jump to content
Dogomania

Elisabeta

Members
  • Posts

    11409
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Elisabeta

  1. Patrycjo, dziękuję. Zaraz zajrzę do Doris. :)
  2. Czytam i nie wierzę. ;) Lilu, niesamowite! Kochana sunieczka... Wszystkiego dobrego, Lucy. :) Sharko, kto czarował?... To już tajemnica Twoich ogłoszeń. ;)
  3. Zaglądam do Krabika. :) Ewuniu,... Ja wiem, że teraz nie ma ograniczeń w ilości banerków w podpisie... ;) ;) Ale przy takiej ich ilości, jak u Ciebie, ginie treśc postów. Ginie nasz Krabik. :( Trudno się czyta watki, gdzie po dwóch, czasem bardzo ważnych zdaniach, trzeba przejśc przez gąszcz banerków do następnych postów. W ogóle banerki piętrzą się ostatnio, wstawiane jeden nad drugim i jeszcze z enterami. Utoniemy. ;) Nie wierzę, że przy takiej ilości banerów, ktoś wejdzie na watek z któregoś z nich. A przecież taki jest cel ich umieszczania w sygnaturze. Ewa, przepraszam, ze tu to piszę, ale gdzieś musiałam... Cały czas trzymam kciuki za Krabika. :)
  4. Jak obiecałam, tak zrobiłam... Dziś rano poleciały moje deklaracje dla Puni za IV-VI 2015 czyli 150 zł. Na "remoncik". :) Będę czuwac wirtualnie nad biegiem sprawy. ;)
  5. Bonsai, myślałam, że tylko ja tak mam... ;) Co z tym zrobic??? To jakieś "fixum dyrdum". Nie wierzę, że ktokolwiek wejdzie z banerka na wątek, gdy jest ich 10, a nawet 20 i więcej w podpisie. Post, czasem ważny, to dwa zdania, a potem kilometry ślicznych obrazków. UMIAR jest zawsze potrzebny. Nawet, jeśli nie ma ograniczeń. Dogo zginie w powodzi banerków. Wstawianych w dodatku jeden pod drugim, z enterami.
  6. Dobrze, że się wyjaśniło, ale niedobrze, jak Reks będzie tak sam biegał po okolicy... :( Może wyprawy nie będą taką atrakcją, jeśli Państwo go wykastrują.
  7. Brak zdjęc mi nie przeszkadza, bo mam bogatą wyobraźnię. ;) ;) Zwłaszcza, że obejrzałam sobie Doris na stronie Fundacji... Puniu, ...bądź miła dla Koleżanki do spacerów... Widziałam też Lucka. Sympatyczny pies. Może nie taki z niego przystojniak jak Reks, ale bardziej chyba pasuje do Puni. :D Teraz na pewno będzie spokój i porządek w boksie, bo... TO NIE PUNIA BAŁAGANIŁA! Teraz się wszyscy przekonają. :P
  8. Nooo... :) Ale widac, że micha dla Moiry ważniejsza. ;)
  9. W niedzielę zaglądam do naszej coraz grzeczniejszej Etny. :)
  10. Jo, naszej Tince potrzebny każdy, nawet mały kokosik. :)
  11. Wiem o szkodliwości szczepień, Ingrid... :( Nie wiedziałam tylko o tych aż 7 latach działania. Nieźle... O szczepieniu przeciw wirusówkom można dyslutowac, ale szczepienie przeciw wściekliźnie co roku to prawny obowiązek w Polsce. Nie ma wyjścia.
  12. Tak.. Maciaszku, musisz przez to przejśc, Kochana. To pewnie daleka, trudna droga, ale wytrzymasz... Bardzo, bardzo poruszyły mnie Twoje wieczorne posty. Wielkie cierpienie. Mam nadzieję, że śmierc nie oznacza dla Ciebie końca... Wtedy jest jeszcze trudniej przy tak wielkiej stracie Bliskiego... Bo Bazyl był Twoim Bliskim. :( Cierpiałam po śmierci kochanego psa już kilka razy... Ech... Ale chyba dziś rano coś jeszcze zrozumiałam... Poczułam Twoje cierpienie. Na pewno tylko jego maleńką cząstkę, ale poczułam... I chyba dobrze, że sobie tu w rozumiejącym się mimo wszystko Gronie, porozmawiałyśmy. Życzę Ci, żeby było choc trochę lżej...
  13. Furciaczku, bardzo ładnie napisałaś... Oczywiście, że miłośc jest za każdym psem inna. Nie zawsze tak metafizyczna, ale to nie znaczy, że gorsza. Ciekawe, co Maciaszek powie, jak przeczyta naszą tu rozmowę. ;) Jakoś mnie dziś naszło... Maciaszku, już Cię "nie męczę". Wszystkiego dobrego i dużo siły. Będzie jak ma byc... Mam nadzieję, że z psem. Kiedyś. :)
  14. Reksiu, wszystkiego dobrego we własnym Domku! :D Z kim teraz będzie mieszkała i chodziła na spacery Punia? :(
  15. Może jeszcze pokocha... :( Oczywiście,że człowiek ma prawo nie miec następnego psa i wcale nie z wygody. Albo może nie móc miec. Z różnych powodów. Posty są czasem bardziej kategoryczne niż nasze intencje. Są różne sytuacje. Ja pisałam o Domku u Maciaszka. ;) Zajrzy tu pewnie wieczorem... :)
  16. Aniu, pewnie, że nie ma reguły... Napisałam, bo tak czuję. A Maciaszek jest Wolontariuszką i to bardzo dużo znaczy... Pięknego... Naprawdę ta Pani nie pokochała swojego drugiego psa??? Smutne. :(
  17. Patrycjo, przecież wiem, że uwielbiasz... ;) I marudż sobie, bo fajnie marudzisz... :D
  18. Jestem z doskoku i mogę się narazic... ;) Mam nadzieję, że tak nie będzie. :) Maciaszku, a ja uważam, że Twój psi kąt nie musi byc pusty. Tyle psiaków czeka na takie miejsce... :( A jeśli ktoś ma więcej niż jednego psa (moje niespełnione marzenie)?... To czy po śmierci jednego z psiaków jest jakaś różnica, niż gdyby miał jednego? Nie ma płaczu, żalu, cierpienia? Wspomnień dobrych i strasznych? Wszystko jest. Obecnośc pozostałych psów nic w tym nie zmienia. Tak samo przyjęcie nowego psa pod swój dach nic nie zmieni w pamięci o tym, który odszedł. A zmarły pies nie przeszkodzi w tworzeniu się więzi z nowym psem. Mamy bardzo pojemne serca. :) Ja nigdy nie byłam bez psa dłużej niż trzy tygodnie i niech nikt nie myśli, że nie byłam w rozpaczy po psiej śmierci. :( Te trzy tygodnie może byłyby nawet "krótsze", ale logistyka tego wymagała. I jeszcze. Znam kilku Psiarzy, którzy zwlekali z przygarnięciem następnego psa... Zwlekali i... dostrzegli wygodę życia bez psa. Bo życie bez psa jest do kitu, ale jest WYGODNE. ;) Kochany Maciaszku, jeśli psie miejsce jest w Twoim Domku, to przygarnij psa. Bez fajerwerków, olśnień i miłości od pierwszego wejrzenia. ;) Kto jak kto, ale wspaniała Wolontariuszka Katowickiego Schroniska, nie musi daleko i długo szukac. Takie psie Domy nie mogą byc puste, kiedy wokoło jest tyle Bedomniaków.
  19. Jak miło, Nutusiu. :) Widocznie wszystkie Sonie są takie zachwycające... Twoja nowa Tymczaska też. Podczytuję, ale się nie odzywam. ;)
  20. Tak, Gluchypies. Piękna historia. :) Lubię takie. ;) Myślę, że te pieczątki były jeszcze z czasów DT w Szczebrzeszynie. Zanim Sonia pojechała do Murki.
  21. A tymczasem Sonia była dziś na szczepieniu przeciw wściekliźnie. I pazurki dała sobie ładnie skrócic. :) Za tydzień odrobaczanie. Sonia trochę się trzęsła, ale było dobrze. Znam trudniejsze przypadki. Moja sunia w lecznicy to histeria na pół osiedla. ;) ŚWIAT JEST MAŁY. To jest banalne stwierdzenie, ale same zobaczcie... Brat powiedział o Szczebrzeszynie... Okazało się, że Pani Doktor pochodzi z lubelskiego. Powiedziała, że jeśli te tereny, to pewnie Sonia zetknęła się z Jej Koleżanką Wetką. I rzeczywiście. Stempelki w książeczce zdrowia pokazały, że Sonia była pod opieką Koleżanki. :D
  22. Sprawdziłam niedawno na wątku... Dziś mija rok... 23 stycznia 2014 roku Tinka po dziesięciu latach opuściła Schronisko w Tychach i pojechała do Kasi. :) Alfa, pamiętasz jak ją wypatrzyłaś na stronie schroniska? :) Tak. Miała iśc szybko do własnego Domku, ale wiadomo jak jest... Najważniejsze, że nasza Tinka jest bezpieczna i szczęśliwa. :wub: Bo tak naprawdę dla niej Dom Kasi jest jej Domem. :) Oczywiście nie tracimy nadziei na kochający DS dla suni, prawda? Dziś rano poleci dla Tiny 100 zł z okazji rocznicy. Każdy grosz jest teraz Tince bardzo potrzebny. :rolleyes: Musimy dac radę. :)
  23. Szczęśliwy Frigo. :) :) Cudnie. Tak. Starsi Panowie lubią przekarmiac psy. ;) I stawiac pełne michy na cały dzień jak kotu... ;)
  24. Siedzą Biedaki w tych boksach cały czas, to potem wariują na spacerkach... :rolleyes: A ja i tak kocham Punię. :wub: I nic, co tu przeczytam, mnie nie zrazi. ;) Patrycjo,... Buziak od Puni... :D
  25. Ayame, przyznaj, że Elik jest NIEZAWODNA. :) :) Czekamy na Moirę w fartuszku. ;)
×
×
  • Create New...