-
Posts
4974 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by teresaa118
-
na zachodzie Polski nie ma takiej duzej bezdomnosci psow jak na wschodzie. U nas jest ludnosc naplywowa i tradycje rodzinne nie sa tak silne. Wiem tez, ze Niemcy wspolpracuja ze schoniskami i zabieraja od czasu do czasu psy do dalszej adopcji jak rowniez wspomagaja.Ja mialam psiaka z radomskiego. Przywieziono mi do Lubania na podany adres. Jesli chce sie danego psa, wszystko mozna zalatwic.
-
cos trzeba dla niego zrobic, ogloszenia zmasowane na caly kraj, jakby co, to doloze do ogloszen
-
i do tego pies zestarzal sie, mysle,ze ma juz 8-9 lat
-
Wyeksponowalam go na swoim profilu na facebooku, rozpowszechniajcie. A ja poprosze konto, wspomoge psiaka
-
Borys odszedł. Kiedyś znowu się spotkamy Skarbie
teresaa118 replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Poszly alimenty dla Borysa na drugi kwartal i zyczeniami szybkiego domku -
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
teresaa118 replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
U mnie juz drugi kwartal, alimenty z glaskami plus extra, bo Fidus pod "kreska" -
Mam na zbyciu lek Clavaceptin 250, jeszcze wazny
-
Moj Papilonek umarl w wieku 17 lat, rak watroby. Drugi Papilionek-Falene miala 14 lat kiedy umarla z powodu raka limfy, a zaczelo sie od raka sutka, bo mala byla w pierwszych 4 latach w hodowli i co cieczke miala szczeniaki. Po operacji sutka i sterylizacji nie nadawala sie do dalszego rozrodu i wtedy juz byla hodowcy niepotrzebna. U nas pozyla jeszcze 10 lat. Uwielbiam ta rase, wesole, kochane, bardzo wierne. Ale coraz rzadziej widziane na ulicach miast
-
Julita Wasilewska 15 godz. · Szanowni Państwo. Jestem na emeryturze. Nie stać mnie więc na pomoc finansową. Jednak mogę zaoferować dom tymczasowy jednemu, starszemu pieskowi. Mieszkam w Warszawie. Jeśli taka forma pomocy może się przydać, proszę dać mi znać na priv. Pozdrawiam. Ciotki, moze uda sie z ta pania hotelik dla malucha. Doloze sie, mysle, ze szybko znajdzie dom, zwlaszcza, ze hotelik bedzie w Warszawie. Dodam, ze ogloszenie bylo na facebooku
-
Pani pisze,ze jej babcia musiala zostawic psa pod opieka kolezanki na dlugie 5 dni. Ja mysle, ze pies wystraszyl sie porzucenia i dlatego teraz pakuje sie do lozka, aby byc jak najblizej pani. Odbudowac zaufanie psa jest trudno ale nie niemozliwe. Sama nie wiem jak to zrobic, moja sunia tez chodzi za mna krok w krok. Powoli jest lepiej, np. w nocy kiedy ide do lazienki juz tylko obserwuje mnie ze swego poslania. Co myslicie o tej teorii?