-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figunia
-
Bogduniu, Jesteś kochana, dziękuję, ale tu bym się z Tobą kłóciła:) Buziaki!
-
Już jesteśmy prawie umowieni. Usia jedzie do Swego domku w sobotę po południu. Jutro podadzą mi konkretną godzinę.
-
Tysiu, dziękuję :) Jednak przyznam się bez bicia, ze radość z tego, ze sunia będzie miała fajny domek jest znacznie wieksza od smutku rozstania. Oczywiście pokochałam ją już bardzo, jednak to, ze jest młodziutka, szybko więc o mnie zapomni i będzie szczęśliwa, jest tu bardzo pomocna. Tylko te pierwsze chwile, może dni, kiedy jest tak przykro na myśl, ze piesek jest zdezorientowany, moze smutny, teskni i czuje się porzucony. To jest bardzo przykre, najgorsze w tym wszystkim.
-
Przemiła wizytatorka Mila-Ada daje domowi z Kozanowa zielone światło! Jutro drukuje umowę i będziemy dogrywać oddanie Usińskiej. Będzie ciężko...normalka...
-
Pisalyśmy Tysiu, w jednym czasie. Właśnie tak, jak piszesz, daje nowym Opiekunom smycz i patrzę, jak "strony" na siebie reagują. Wczoraj przy P.Jacku Usia bardzo sie rozszczekala. Szczekala na ludzi, inne psy i trudno było ja uspokoić. Mówiłam, ze lubi poszczekac, ale nigdy dotąd, aż tak, jednak mogli mi nie uwierzyć. No i chyba z tego powodu zrezygnowali. A gdyby nie przyjechali ja poznac, to niepotrzebnie jechalabym do nich, tracac czas, męczac psa i siebie. Więc ja w takich spotkaniach widzę same plusy.
-
Tak się składa, ze osoby starający się o Usie, wcześniej o Karata, pytaly, czy jest możliwość zobaczenia psa, stąd te spotkania. Gdyby to bylo inne miasto, byloby trudniej, a tak to nie widze powodu, by odmówić. I chyba dobrze, ze tak sie dzieje, bo jesli komus pies "na zywo" sie nie spodoba, to oszczędza mi to jazdy z nim często na drugi koniec miasta (nie mam samochodu).
-
Na to bym nie wpadła... Juz sądziłam, ze i Pani Justyna zrezygnowała z Usi a tu podczas niedawnego spaceru przyszly 2 sms-y. Pani przeprasza, ze tak pozno pisze, ale "miała ciurkiem lekcje", pyta czy możemy się spotkać jutro o 19 i żebym podała dogodne miejsce. Acha, mieszka przy pl. Bema, wiec dosc blisko...
-
Ciepło serca na wagę złota - Neska z ulicy zamieszała w Warszawie:)
Figunia replied to Tola's topic in Już w nowym domu
No, no, nie dosyć ze śliczna, to jeszcze przemądra :) Niech Ci się wiedzie, Czarnulko! -
Maksio - piękny, młody, czarny ma już swoja rodzinę na stałe
Figunia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Sliczny Maksiu, tyle razy porzucony, bądź już zawsze szczęśliwy... -
Tysiu, czyli nie zgadzać się na to, by obie dziewczyny były prawnymi opiekunami? Dla dobra Usi, opiekun ma być jeden. Dla mnie też zabrzmiało to dziwnie, ale z wieloma nietypowymi sytuacjami przy adopcjach, jeszcze się nie spotkałam, dlatego wolę pytać madrzejszych i bardziej doświadczonych. Dziękuję!
-
Byłoby super, żeby obie Sunie powędrowały już "na Swoje"...
-
Masz rację Bogduś, a my się nie martwimy, bo już jest kolejny, (czwarty) chętny na Usiaka dom. Dostałam dzis wiadomość od Mili-Ady, ze wizyta pa, jutro o 18. Zacytuję to dzisiejsze sms-owe zapytanie : "Dzień dobry, chciałabym dopytac o Usie, ktora chcialabym adoptowac wraz z kolezanka, jako drugim opiekunem. Czy wciaz szuka jeszcze opiekuna? Kiedy mozliwa bylaby adopcja? Kiedy mozna poznac Usie? Teraz jestem w pracy i nie moge rozmawiac,ale moge zadzwonic po 15.30, moge też podjechać np.dziś poznać Usie,jeśli znajduje się we Wrocławiu bądź okolicach..." Odpisalam Pani Justynie, ze możemy spotkać się nawet dzisiaj. Przepisalam ta wiadomość, bo jestem ciekawa, jak jest odbierna przez bardziej doswiadczone Dogomanki.
-
Pięknie się tu dzieje! Pani Magdo, życzę szybkiego podreperowania zdrowia, by pobyt w szpitalu byl jak najkrotszy ale efektywny!
-
Maksio - piękny, młody, czarny ma już swoja rodzinę na stałe
Figunia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
I ja tez czekam na wieści - tylko dobre! :) -
Maksio - piękny, młody, czarny ma już swoja rodzinę na stałe
Figunia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Powiem tylko tyle: wspaniale. I niech tak zostanie :) -
Ciepło serca na wagę złota - Neska z ulicy zamieszała w Warszawie:)
Figunia replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Coś niesamowitego jest w tej Suni. To spojrzenie, takie zamyslone, powiedziałabym wręcz - ludzkie...ale zmykam juz, bo mnie co niektorzy zaraz wyśmieją ... -
Coś mi sie wydaje, ze Pan Jacek zrezygnował. Choć przy rozstaniu mówił, ze wyśle adres SMS em, to do tej pory jest cisza. Widziałam, ze nie spodobało Mu się, ze o Usie starają się też inni ludzie. Może zwątpił w swoje szanse, a moze jednak odstraszylo Go nadmierne szczekanie Usi. Akurat przy Nich rozszczekala się, jak mało kiedy. Twoje rady Basiu, jak zwykle, proste i pomocne. Będę o tym pamiętać. Dziękuję.
-
Ciepło serca na wagę złota - Neska z ulicy zamieszała w Warszawie:)
Figunia replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Śliczna jest... Rozumiem ból rozstania i współczuję. Są takie piesy, które zapadają w serce szczególnie mocno. -
Maksio - piękny, młody, czarny ma już swoja rodzinę na stałe
Figunia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Czekam z zapartym tchem. .. Już chyba wiadomo co i jak... -
Zgadzam sie! Zaraz biegniemy na spotkanie, Pan Jacek zameldował, ze juz jedzie... Jak to było...? Osiolkowi w żłoby dano... Pan Jacek przyjechał z partnerką, niestety, bez coreczek. Ale to juz takie większe dzieci, bo 5 i 7 klasa. Moje wrażenie ze spotkania jest pozytywne. Nie umiałabym na tym etapie wybrać, który domek jest lepszy dla Usi. U Pana Jacka zaleta jest to, ze pracuje w domu i Usia byłaby sama, maksymalnie 5, 6 godzin a nie 8, jak w pierwszym domku. Plusem też jest to, ze blisko Pana Jacka mieszka Jego Mama i w razie potrzeby sunia miałaby opiekę. Czekam teraz na podanie adresu do wizyty pa i może po niej coś się bardziej wyklaruje. Powiedziałam, ze o Usie są zapytania i ze decyzje podejmie Fundacja. Ale...obym nie cieszyła się za wcześnie... Już powinnam miec ten adres, a tu cisza...
-
Ona juz po kilku dniach zaczęła się bawić i dokazywac. Na szczęście pobyt w schronie nie zostawił wielkiej traumy.