cala nadzieja, ze znajdzie sie Osoba, ktora wezmie Latka wlasnie dlatego, ze jest "z lancucha".
Tak jak biora staruszki, ktorych nikt nie chce, na dozycie.
A gdyby tak Latus mogl znalezc sie w jakim hoteliku, gdzie nabieralby "szlifow" i oczekiwanych manier???
Wiem, to wiaze sie z zebraniem odp. ilosci deklaracji, ale... przeciez... co rusz jakas bida idzie do hoteliku, czy DT.
Bo strasznie sie robi na mysl, ze On juz na ten lancuch skazany.:shake: