Jak dobrze, ze wrocila!!!
I ze dopiero teraz przeczytalam o tym, bo zamarlam tylko na pare sekund...
Po tylu latach za kratami MUSIALA sobie polatac, przypomniec jak sie to robi, poczuc ta radosc. Przeciez to zrozumiale...
Szkoda tylko stresu, jaki przezyla Bambino.
Jaka madra ta sunka, ze wiedziala, ze warto TAM wrocic...
Misiaczko, trzymam kciuki za Twoje juz tylko dobre, godne zycie!!!!