Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Bardzo bym chciała przeczytać, że Tuptuś już potuptał do domku. Albo chociaż, że w najbliższym czasie...
  2. [quote name='Poker']Gratulacje Figuniu, szkoda by było ,żeby tak wspaniały DT sie marnował.[/QUOTE] Dziękuję Poker, bardzo mi miło. Oby Sonia była tego samego zdania ;)
  3. Dzięki Zosiu, zaraz ją wygłaszczę. Niedawno się, obudziła. Wypiła trochę wody i wróciła na tapczan. Widać, że gorąc doskwiera. Ziaje. Jak usiadłam obok niej, zaczęła pocierać pyszczek łapkami, przewróciła łepetynkę i tarła nią o tapczan. Pytam jej, czy może pchełki gryzą...czy cóś inszego:razz:..., podrapałam lekko, a ona tak fajnie ustawiła główkę do drapanka. Ciiiii, bo znowu zapadła w sen. Tak będziemy męczyć się do nocy, bo u mnie cały czas słoneczko...W tej chwili w mieszkaniu jest 29,5 stopnia...Jak tu nie ziajać...
  4. Teraz bezpieczny i kochający domek dla Okruszka przywołujemy!!!!
  5. Zosiu, kochana - Trzymaj się jakoś... Nie wiem co można jeszcze napisać. Dziękuję za godne życie i godne odejście Sułtana!
  6. Śliczna czarnulka jest już u mnie! Po mojej jamnisi, sunia wydaje mi się taka duuuuuża... Nie widać po niej wieku i co najważniejsze - cierpienia. Raźno maszeruje, ma apetyt (choć na początku jedzonko jej nie interesowało). Przez cały czas, kiedy były jeszcze Sunia i Szira, szukała sobie dogodnego miejsca do położenia się. Wciąż miała z tym problemy...Kiedy zostałyśmy same, po jeszcze jednym poczęstunku, poszła do pokoju i wskoczyła na tapczan. Najpierw jeden, potem drugi. Ten drugi okazał się wreszcie tym, czego szukała...Tak się składa, że do tej pory na nim spałam... Spała pochrapując lekko. Zbudził ją dźwięk włączanego laptopa, tak na moment. Popatrzyła na mnie, rzekłam coś uspokajająco i śpi dalej tylko tak fajnie wyciągnięta na boku, na całą długość obu łapek. Acha wcześniej poprosiłam o łapkę i ją dostałam bez większego ociągania się.
  7. Może kroi się coś dobrego... OBY!!!!!
  8. [quote name='cancer43']Buziaczki dla Yody [IMG]https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRmg4D-9hqP7f6IzhfPmmROrAxmeKTqYMBz9YeLAg9OUy9bNSvyzg[/IMG][/QUOTE] Myślę, że cudowna Bardotka też by naszego Yodę wycałowała...
  9. "Coś" mi kazało zaglądnąć tutaj... i teraz to "coś" ogromnie się raduje, że Froduś już bezpieczny :lol:
  10. co tu powiedzieć... serce się łamie... jak trzeba się starać, by z tak przyjaznych ludziom, ufnych i kochających istot zrobić nieufnego, kłapiącego na oślep psa...
  11. Petycję podpisałam. Za Pimpula kciuki !!!
  12. Też zaglądam do piesia z nadzieją na dobre wieści...
  13. Ale akcja! Nie zdążyłam porządnie zacisnąć kciuków a piesio już w domku... Będę trzymać za jego dalsze już tylko szczęśliwe życie! :lol:
  14. Kongusiu, trzymam mocno kciuki za Ciebie i Twoją dobra przyszłość!!! Nic więcej nie umiem, nie moge...
  15. Kochany Piesku - nie choruj!!!! Taki dobry, mądry, kochany Psiak i wciąż bez swego ludzia...to niepojęte!!! Dobrze, że jest bezpieczny w dobrych rękach, ale prosimy Niebiosa o ten Super-Najlepszy, Ciepły, Kochający Domek!!!!
  16. od jakiegoś czasu wspaniale czyta się ten wątek :lol: Nie dziwię się, że Pani Kasia straciła głowę i serce dla tej ślicznoty. To takie puchate, słodkie psie dziecko. Zyczę aby wszelkie formalności zostały szybko załatwione a podróż minęła Misi bezstresowo i żeby można było zakończyć wątek słowami: "i odtąd żyli długo i szczęśliwie"... Co nie znaczy, że zdjęcia i relacje z dalszego życia nie będą mile widziane :lol:
  17. cudne maluchy! Dobrze, że już bezpieczne.
  18. Zdjęcia Jackusia w objęciach Kuny zachwycające! Życzę pieskowi takiego właśnie kochającego, troskliwego, mądrego Ludzia na zawsze!!!!
  19. nie mogę napatrzeć się na tą śliczną suńkę. Trzymam kciuki, by domek "wypalił" i był dla niej takim najlepszym, kochającym i na całe życie. Czekam na zdjęcia suni z radosnymi oczkami, bo jak dotąd to jeszcze wiele w nich smutku (tak przynajmniej je odbieram), ale po tym, co przeszła (a wszystkiego się nie dowiemy), to jeszcze trochę czasu musi upłynąć, by poczuła się bezpieczna i wyluzowana.
  20. też zaglądam do rozpuszczonej jak dziadowski bicz artystki...;)
  21. to ja powiem, że tylko mocno trzymam kciuki, by pannica wreszcie zaskoczyła i zaczęła siuśkać wyłącznie na zewnątrz. A może trzeba jak ze szczeniakiem, za każde siuśnięcie na dworze wylewnie chwalić i nagradzać smakołykiem...? Ale może padła już ta rada, czytam tak z doskoku a mam spora sklerozę... Jeszcze raz dziękuję Poker za zabranie mnie na spotkanie (za pamięć o Figuni...) :lol:
  22. Biedne Sułtaniątko. Oby nowy lek zadziałał. Trzymam kciuki mocno, za Ciebie Zosiu też.
  23. wcale nie jestem odważna...to tylko tak wygląda. Może nie zdaję sobie sprawy z tego, co mnie czeka, ale mam nadzieję, że nikt nie pozwoli Soni cierpieć i nie będę patrzeć na jej mękę. Poza tym, może zdarzy się cud...może...
  24. no nie mogę...biedna kruszynka :-( Zły losie... :mad:
×
×
  • Create New...