-
Posts
13197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Figunia
-
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[COLOR=#222222]Będę Wam Cioteczki odpowiadać hurtem w jednym poście, bez cytatów, bo nie umiem zrobić tego inaczej, a czytałam, że pisanie kilku postów pod rząd jest "be". Zatem: margoth137 - kciuki bardzo wskazane, wszelkie dobre myśli też, tylko proszę nie płacz już... Mika31 - masz rację, Sonia jeszcze nie raz mnie zaskoczy. Muszę uważać na tego "Aniołeczka"... Martika@Aischa - dziękuję za przybycie i prosimy również o dobre myśli... Rubik - Sonia dziękuje kolejnej Cioteczce za kibicowanie... Paula_t - i kto to pisze...:lol: Ciocia, która chyba już większą część Swego życia poświęciła na wszelką możliwą pomoc psom, kotom... Za ofertę pomocy pięknie dziękuję. Sonia będzie ogłaszana (przed moim jesiennym wyjazdem z kraju, musi znaleźć dobry domek) a zadbają o to Jej wybawicielki, czyli Szira i Sunia 2000, Poker - dziękuję Cioteczko,za chęć pomocy, ale Soni oprócz pełni zdrowia raczej niczego nie brakuje. Smaczki - czy są takie, które nie mają w składzie podejrzanych substancji? Przyznaję, nie znam się na tym (może są). Staram się karmić ją tak, by "nie karmić raka". Czyli zero cukru, mąki pszennej, tłuszczu (oprócz oleju lnianego i tłuszczu, który jest w mięsie) i oczywiście żadnych konserwantów, polepszaczy itp. chemii. Jak pokona chorobę, będzie nadrabiać...oczywiście w miarę... Wentylator mamy i chyba wczoraj uratował nam życie... kakadu - nakupiłam naturalnego ryżu i teraz Sonia będzie głownie z nim jadła mięsko. Bo biały też nie jest dla niej wskazany. Nie wiedziałam ,że kasza gryczana nie jest zbyt dobra. Moja Figa jadła jej b. dużo (oczywiście nie tylko) przez niemal 19 lat...Ale masz rację, Sonia robi zdecydowanie lepsze koo... po ryżu... Czosnek - nie przyszloby mi raczej do głowy dawać psu. To była moja kanapka a Sonia została jedynie poczęstowana (bez czosnku). Z sikaniem już jest OK, czyli norma. Faktycznie było wzmoż:lol:one na początku. Trzeba było podpisać co się dało, że teraz to również Jej... I dziękuję pięknie za miłe słowa![/COLOR] -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mysza2']Zaglądam do Soni i posyłam dobre myśli chociaż:)[/QUOTE] Dobre myśli są bezcenne - dziękujemy i prosimy o jeszcze...:lol: -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
[quote name='Alla Chrzanowska']Zaglądam do Soni na zaproszenie Ewuni i jestem pod wrażeniem tego Wielkie Serca Figuniu - podrap za uszkiem Sonię ode mnie[/QUOTE] Ciociu Droga, dziękuję w imieniu Soni za odwiedziny i pieszczotki... Tak naprawdę to nie robię nic takiego, czego Wy Ciocie nie robicie dla zwierzaków od lat... -
No to strzeliłam jak nie powiem kto i o co...:oops: Ale i tak chciałabym mieć takie ładne kwiatuszki i żeby nie męczyły się w domu, (gdzieś na parapecie :mad:), tylko miały do dyspozycji ogródek ;) Właśnie słyszę grzmoty za oknem. Idzie burza. Oby tylko bez waryjactw typu wyrywanie drzew z korzeniami, zrywanie dachów, podtopień i innych nieszczęść... Ale chłodku, chłodku czekam (wiem, nie ja jedna) jak kania dżdżu. I moja umęczona upałami tymczaska - Sonia, również...
-
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Kochane Cioteczki !!! Sonia chrapie słodko, ale jutro powiem Jej ile cudownych Cioteczek do Niej przybiegło i będzie Jej kibicować i wspierać... Sonię dziś widziała moja koleżanka i stwierdziła, że Ona nie wygląda na chorego (i to tak poważnie) psa. I tego się trzymajmy!!! A Sonia dziś tak groźnie szczekała na sąsiada, który szedł po schodach, że aż strach... No nie mogła przestać, tak się wkurzyła, że ktoś chodzi po korytarzu. A już myślałam, że Ona przygłucha, bo wcześniej nie reagowała na takie sprawy... No to mam ochronę!!! Ale że Ona miała siłę szczekać (w ogóle to chciała wybiec na korytarz i niewiele brakowało...ale w ostatniej chwili Ją złapałam - drzwi z racji upału były uchylone) także sunia ma sporo energii, zważywszy na ten koszmarny, męczący upał i 32 stopnie w mieszkaniu... -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
Dziękuję Ciociu Ewuniu za odwiedziny Soni i te wzruszające słowa... Też liczę na cud, przecież się zdarzają, czemu miałby Soni się nie przydarzyć...??? Ona nie dostała żadnych leków Ciociu...ma sobie żyć spokojnie, dokąd nie będzie cierpienia... Ale, tak jak pisałam, wierzę, że cuda są mozliwe... -
Gratuluję Dobrej Ręki, Poker!!!:lol: Dolarek, Pokerek i Pani Kota mają wreszcie swoich Państwa dla siebie. Ciekawe tylko na jak długo...:lol:
-
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
Oj tak, też stale myślę o tych biedakach, którymi nikt się nie przejmuje. Ileż one się nacierpią...czy to zima, czy lato... I znowu słoneczko grzeje na całego...najgorsze właśnie te popołudnia i wieczory. Na dworze długo się nie wytrzyma, bo komary...i trzeba wracać do tego ukropu... a mogłabym posiedzieć z nią dłużej gdzieś na trawce, pod drzewkiem, ale niestety... Jak pomyślę, że niedługo będziemy tęsknić za słońcem i ciepełkiem, to jakieś głupie i bez sensu wydaje mi się to wszystko... -
Dobrze, że dotarły - dziękuję! I bardzo współczuję straty Babci a także reszty nieszczęść. Niech ten zły los już się odwróci!!!
-
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
Jakoś się trzymamy, choć jest ciężko - wiadomo. W dodatku okna mam wyłącznie na południowy zachód, więc słoneczko przygrzewa od południa do zachodu... Wentylator włączony, mokre kapiele, ale i tak czasami Sonia, mocno dysząc, patrzy na mnie z wyrzutem, jakby to była moja wina...:shake: I to naprawdę jest przykre... -
Kora, napisz proszę, czy pieniądze dotarły. Bo jak sprawdziłam historię przelewów bankowych, to tego akurat nie widzę. a nie chce mi się dyrdać do banku w te upały (w ogóle nie lubię tam chodzić...)
-
Liwka- 3 dni leżała na chodniku - pęknięta miednica, ciąża - MA DOM
Figunia replied to kama210's topic in Już w nowym domu
No strach się cieszyć...:lol: -
no przecież, że kosmate łapunie też do zacałowania :lol: Przy tym wszystkim właśnie to mądre spojrzenie wrażliwej, czującej Istoty. Stwórca (czy Natura, jak kto woli) dala nam ludziom tak wspaniałe, przepiękne Istoty, a my co z Nimi robimy...:shake:
-
Pimpusiu jesteś cudny od noska po koniuszek ogonka!!! Ta bródka, te krzaczaste brewki, uszka - rozpływam się z zachwytu... Zdrowiej chłopaku i zaczaruj jakichś dobrych ludzi, tak jak mnie...
-
[quote name='ona03']Tulipanki to musiałam sama kopać :diabloti: [B]Lolcio [/B]wczasował u [B]togusi [/B]jak były wykopki :evil_lol:, mogą być takie ??? :evil_lol: Sama nie wiem jak się z tym bazarkiem wyrobię, dopiero dziś wysłałam wysuszoną lawendę do [B]mamy_Alfika[/B] , a tu już trzeba segregować tulipanki i resztę :crazyeye:, jak [B]Lolcio [/B]weźmie się za to to na pewno coś namiesza i będzie na mnie :cool3:. [B]Figuniu[/B] fuksja tyż :evil_lol: będzie na bazarku, co prawda troszkę mniejsza ale będzie.[/QUOTE] To muszę się sprężyć i postarać o mały domeczek z duuużym ogrodem ;) i wtedy będę szaleć na bazarkach ogródkowych ...:multi:
-
Amor trafił do DS, teraz już za TM........
Figunia replied to IKA & SONIA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Żegnaj biedaku...:-( -
[COLOR=#222222]Widocznie Togunia obiecała Lolciowi, że będzie spacerował do woli. Jeśli byś się Cioteczko nie wywiązała, to po powrocie Togunia będzie się musiała gęsto i długo tłumaczyć, a co gorsze znosić to pełne wyrzutu Lolkowe przemądre spojrzenie...:shake: Myślę, że stąd te telefony i nerwowa sytuacja ;)...[/COLOR] [COLOR=#222222] Widać, że Lolek bardzo dba o Wasz ogródek :multi: Susza w kraju a Wasz ogródek przepiękny, zielony, kolorowy. Wiem już dlaczego...:lol: Fuksje zachwycające!!! [/COLOR]
-
zdjęcia osłodzą czas rozłąki...:lol:
-
zaglądam do kochanych maleńtasów i o zdrówko pytam... Jak znoszą upały? Głaskam slicznoty!
-
Oj, to Togunia odetchnie jak zobaczy Swoje szczęście takie zadowolone...
-
Mika[*] i Inez, staruszki jamniczki... INEZ zbiera $$$ na badania i PDT
Figunia replied to Cudak's topic in Już w nowym domu
czemu nikt nie chce takiej kochanej psicy..???? -
Sonia - znalzła przystań na stare lata:):) - dziękujemy
Figunia replied to Szira's topic in Już w nowym domu
Koszmarnie gorąco, więc suni ciężko... Moczę jej futerko, kładę mokry ręcznik na kark, ale i tak jest biedna. Od kilku dni odmawia wchodzenia do bramy. Co się naproszę...w końcu muszę niemal uzyć siły... Nie wiem, czy chodzi o schody, czy o powrót do gorącego mieszkania. Jutro ponoć ma być chłodniej - daj Boziu... A poza tym jest OK. Ma apetyt, na spacerkach grzeczna, chociaż...dziś obszczekała znajomego pana (przynajmniej wiem, że potrafi szczekać...), choć podszedł w pokojowych zamiarach, z pięknym psem husky na dodatek...Pan i tak ją wygłaskał, wykomplementował a ona i tak do końca okazywała głośne niezadowolenie... Wygłaszczę malutką, dziekuję! Tego nigdy za wiele!