-
Posts
2645 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
8
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by jaguska
-
Marzy mi się dla niej domek jedynaczki, ewentualnie z kotem/kotami. Mimi zdecydowanie lepiej dogaduje się z kotami niż z psami, o suczkach nawet nie wspominam. Jej stado to koty, a największym przyjacielem jest Kituś-a. Niestety, strachulcem i panikarą jest nadal, i oczywiście rozdarciuchem, czasem lubi sobie poszczekać do...powietrza. Jest też wesoła, pocieszna, pomysłowa, nieporadna, zadziorna, uparta i kochana. Zasługuje na fajny domek, wygodne łóżko i dużo spacerów, których ma u mnie za mało do swojego temperamentu. Próbujemy przygotować niespodziankę na Mikołaja, ale ciężko nam idzie, więc nie wiem czy się uda :) Zobaczymy.........albo nie zobaczymy. Dziękuję że nie zapominacie o Mimi i odwiedzacie jej wątek
-
Duszek skończył dzisiaj antybiotyk, w sobotę zdjęcie szwów. Teraz znowu ważny czas dla Dusia, po dziesięciu dobach zaczynają rozpuszczać/wchłaniać się szwy wewnętrzne i oby nowa Dusiowa przepona wytrzymała, żeby się tam nic nie rozeszło, nie puściło. Oby, oby... Dobrej nocy
-
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
jaguska replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Jestem tego pewna na 100%, w schronisku pewnie by go poddali eutanazji ze względu na stan zdrowia. Miał szczęście i wie komu to szczęście zawdzięcza. Filcakowa się nie pokazała? -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
jaguska replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
To czekamy na wecie wieści. Kiedyś będzie z niego piękny kocurex. -
misio >>> Dziadeczek Misio odszedł za TM. Żegnaj kochany <<<
jaguska replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Olenko, policz mi te świeczuszki KT z bazarku i podaj namiary, a ja dołożę jakiś grosik dla Misia żeby nie robić dwóch osobnych przelewów. -
No jak o mnie zazdrosna, skoro poleciała do sypialni siknąć na nich, ja byłam w jadalni. Co w tej łepetynie rudej chlupie. Na ogrodzie też jedna za drugą poprawia, i to nie jeden raz, są jak dwa byczki Fernando, stoją koło siebie i kopią łapkami, jakby się szykowały na siebie barankiem skoczyć. Jak nic nic niebawem dostaniemy eksmisję do spiżarki, za karę. Huhuuu u mnie z ciastem też ten teges, raczej gnieciuchy, raz wyjdą raz nie, ale mój Połówek niewybredny, pewnie by nawet arszenik z mojej ręki zjadł.
-
Cuda się nie zdarzają proszę cioci. To tylko tak dla niepoznaki udajemy grzeczną, żeby za chwilę bardziej zabolało. Jak można być takim złośliwcem. Zaraz po wieczornym spacerze: Połówek poszedł wcześniej spać, poszła z nim Psotka. Za nimi poleciała Mimi, siknęła na nich i zwiała do mnie do jadalni, położyła się na kocyku. Masakra. Połówek kiedyś wywali mnie z domu razem z tym całym tałatajstwem. Czemu one się tak nie lubią? Tyle miesięcy minęło, za chwilę będzie rok jak Mimi zacumowała u nas. Baaardzo grzeczny, apetyt dopisuje, ale porcyjki małe i raczej niedojedzony jest niż przejedzony, 5-6 razy dziennie po malutkiej porcyjce. Rana pooperacyjna ładna, sucha, oby tak dalej. Na dziesiątą jedziemy do weta na zastrzyk, przeciwbólowe podaję sama do pysia. Dobrego dnia kochani dogomaniacy
-
U nas też po śniegu zostało tylko wspomnienie, tylko przymrozki poranne przyprawiają Mimi i Psotkę o dygoty. Dzisiaj to JA budziłam psy, łącznie z Mimi, niewiarygodne! Cóż, trzeba przyznać że Mimi jest niezłą bałaganiarą, ale ja się z miotłą i odkurzaczem nie gniewam, więc...., niech sobie dziewczynka używa, bo gdzieś przecież energię która ją rozpiera musi rozładować. Sama jej produkuję śmieciowe zajęcia ;). Każda rolka z papieru czy ręcznika służy za kulę smakulę, a że potem trzeba sprzątać?;) Kocha kongi i inne chowacze smaczkowe. Ja też je kocham, bo wtedy jest cudny spokój w domu, tym bardziej że moje szybko się nudzą i zostawiają w kongach jakieś resztki, wtedy Mimisia zbiera je sobie wszystkie na kupkę i jest w raju ;) Miłej niedzieli
-
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
jaguska replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
I skąd ja znam te widoki :)))), nikt się tak przytulać nie potrafi jak koty :))) Filcakowa jeśli wie gdzie jest stołówka to raczej będzie się trzymać tego terenu, może być bardziej wystraszona po akcji z lisem, bo jak taka zapadka metalowa łupnie wśród nocnej ciszy to człowiek by zawału dostał, a co dopiero kot będący gdzieś blisko. Trzeba jej dać więcej czasu. Nawet jak do budki nie wchodzi, to na pewno ma swój kącik, koty potrafią wynajdywać dobre miejsca, małe i ciepłe, do spania, wystarczy poobserwować domowe koty. Instynkt. No chyba że jest tak chory czy słaby że nie ma siły łapą ruszyć, jak mój Kopalniak, który glebnął w rowie pod drzewem i czekał na śmierć. Będzie dobrze. Miłej niedzieli -
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
jaguska replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
Oooo jak mu dobrze, aż języczek pokazuje. Bidulek trafił do Ciebie i nic złego mu już nie grozi, skóra się zagoi, futerko odrośnie i będzie Mister Filcak :) Bianka chyba Twoją Łatkę usłyszała bo wczoraj w nocy też podśpiewywała :) Dobrej nocy, dużo głasków dla futerek, a co tam słychować u pani Filcakowej? -
Witaj Jolu. Duszek miał szczęście. Nie uwierzycie jak się to wszystko zaczęło. Zaczęło się od dziecka, małej dziewczynki, córeczki karmicielki :). Uparcie wierciła mamie dziurę w brzuchu żeby kotka zawieść do weta, tak wierciła, tak wierciła, aż wywierciła, dobre dziecko :))) I tak zawiozły Duszka do mojej wetki, był w takim stanie że w grę wchodziła eutanazja, ale moja wetka w tych sprawach wyrywna nie jest, wręcz przeciwnie. I tak się to zaczęło.
-
Olenko, myślę że na taką operację jaką przeszedł Duszek to nie jest wielka kwota, jak czytałam na psich wątkach ile kosztują operacje w dużych miastach to mi włosy dęba stawały i bałam się że będę musiała bazarkować do Wielkanocy żeby to zebrać, a tu taka miła niespodzianka. Ja wiem że kot jest mniejszy od psa, ale operacja na takim maluchu może być trudniejsza niż na sporym psiaku.
-
Powiem Ci Pokerku że ja też myślałam że będzie większy rachunek, a jeszcze karmicielka przeleciała ze skarbonką po znajomych i fajnie się zrobiło bo tylko 250 :), ale z drugiej strony, jakby na prowincji brali stawki wrocławskie czy warszawskie to kto by leczył zwierzaki?
-
Paragon już powiększyłam. Oki to schowam, to jest zszywanie przepony.
-
Nie nie Elu, na zastrzyki jeździmy do wetki, ja za wrażliwa jestem. To jest do dopyszcznego podawania, zawsze miałam z tym problemy i łapy podrapane do krwi, a tu cyk i gotowe. Tak podaję mu zawiesinę przeciwbólową. A może to Duszek taki grzeczny i łagodny? Moje łotry są okropne i rozpuszczone.
-
No ja taka zdolniach jestem, chciałam nie bić po oczach wrażliwców, ale się nie da. Informacje miałam w trakcie operowania, ale wcześniej nie chciałam jej wstawiać bo Duszkowi -na dwoje babka wróżyła-. Wstrząsająca dla mnie ta fota. I paragon. Duża fotka z operacji dla tych co chcą zobaczyć na co operowany był Duszek, tylko na pw. Szycie przepony.
-
Witamy sobotnio wszystkich Duszkowych znajomych i dobroczyńców. Jesteśmy po zastrzyku, Lox-coś podałam, super jest ten podajnik leku. Wreszcie znamy koszt zabiegu, z tym że dopłacić trzeba 250zł, więc może, może jakiś grosik zostanie na Dusiowym koncie, zobaczymy po rozliczeniu bazarków, a to by było super, bo za jakiś czas trzeba będzie Duszka odjajcyć. A jak nic nie zostanie, to zdążę jakiś bazarek wymodzić, bo odjajcanie dopiero jak się w brzusiu wszystko zagoi. Wszystkim w przychodni podoba się Imię Duszek :) i oczka Dusiowe wszystkim się podobają, i to że jest tulaśny, taki casanova z naszego Duszka :) Paragon, klik - Dla odważnych, po naciśnięciu miniaturki otworzy się większe zdjęcie - I na koniec, Połówkowy NJUS! Zaglądając przez szparę w drzwiach: -Iwonek, Iwonek, chodź tu szybko, coś się kotkowi stało, jakby go "nie było!"- Nooo ja zawał, na równe nogi, zaglądam do łazienki, a Duszek wyciągnięty na boczku, bez ruchu...........śpi jak zabity, no jakby go "nie było" ;)))
-
Bębenkowo - FelV-ki 2, Filcusiowy guz i..oczko Gutka
jaguska replied to Bębenek's topic in Kotki już w nowych domach
A czy Łatka jest słysząca? Bo moja Bianka tak drze japę, ale ona jest głucha i nie panuje nad głosem;), jak ją w nocy najdzie to też spać się nie da. -
Super njus poranny: jelitka pracują, poukładały się tam w środku jak trzeba i rano było koooo.... w życiu jeszcze nie cieszyłam się tak z kociej kupy Wczoraj Połówek poszedł do łazienki i słyszę -dzieeeelny z ciebie kotek, bardzo dzieeeeeelny kotek- Dobrego dnia.