-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Centrum Psa Orońskiego- bezdomniaki w Punkcie Przetrzymań w Orońsku
kiyoshi replied to aagataa8's topic in Psy do adopcji
mam nadzieje, że jednak zdązycie przed porodem...dziś był wtorek...nie można było jej dziś sterylizować? dla suki jest dużo lepsze usunięcie ciąży niż zabicie jej dzieci :( :( :( nie możecie pojechać do innego weta???? można poprosić np. Akcje Sterylizacje o pokrycie kosztów jeśli gmina sie nie zgodzi...nie ma sensu czekać tydzień- 733 replies
-
- orońsko
- bezdomniaki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Dziękuje pewnej dobrej duszy z dogomanii za wpłate 100 zł na leczenie Kubusia. Dolicze je do utargu z bazarku jako zakup cegiełek <3 jestem bardzo wdzięczna Kubuś też dziękuje <3 bo on wie, że jego los jest teraz ważny dla wielu, wielu ludzi..... Tutaj jeszcze taki filmik znalazłam z czasu pooperacyjnego, więc sprzed 2 m-cy gdy zastanawiałyśmy się dlaczego on się tak dziwnie zachowuje....potem przeszukując internet trafiłam na artykuł naukowy o chorobie Kubusia, w którym własnie było napisane, że takie gryzienie łap to jeden z objawów osteoarthritis...
-
Cóz...wyniki badań "gdzie indziej" potwierdziły diagnozę ortopedy prowadzącego....Powiedziano nam wyraźnie, że leczenie jest długie i niestety kosztowne. Dostałyśmy inne leki przeciwzapalne i zapaliła się w nas nadzieja, że wreszcie coś działa, bo Kubuś zaczął normalnie chodzić i znów sie uśmiechać...ale niestety- weci powiedzieli nam smutną prawde- leki będa działać max do 6 m-cy a potem organizm przestanie na nie reagować... Co więc możemy zrobić: nie ma zbyt wielu opcji. Albo pozostaniemy przy nastrzykiwaniu kwasem hialuronowym, albo zdecydujemy sie na terapie przy pomocy osocza bogatopłytkowego PRP. Co nie wybierzemy, koszty będą nadal duże... Ale musimy zaryzykować. Kubuś ma dopiero ok. 3,5 roku. To młody pies...dopiero zaczyna ŻYĆ. Tutaj kochani jest mój obecny bazarek na fb (ten z mojego podpisu), na którym pewnie z 80% fantów jak nie lepiej, jest od Was z dogomanii...DZIEKUJE WAM Z CAŁEGO SERCA. https://www.facebook.com/events/780083496059761/?active_tab=discussion wiem, że niestety osoby bez konta na fb nie widzą co się dzieje, ale obiecuje, że wszystko tutaj też podsumuje... Ja nie trace nadzieji. Jest szansa, że jeszcze Kubuś będzie żył normalnie. Póki co WIERZE i zbieram nieustannie FANTY na bazarek. Po zakończeniu 1szej edycji, rusze z 2gą. Jeśli macie kochani rzeczy niepotrzebne, które np nie sprzedały się na dogomanii, to proszę, przekażcie nam..błagam... Tutaj usmiech Kubusia (vel. Fridka:) dla Was wszystkich. a to jego pierwsze wakacje w życiu....
-
Witajcie kochani. Odświeżam ten watek, ale już nie będzie o Buni, bo ona ma swój domek i żyje swoim życiem :D Będzie o Kubusiu z mojego przytuliska, tutaj kiedyś trochę o nim pisałam, potem pisałam o nim gdzie się dało, ale obiecałam osobom, od których dostałam wspaniałe fanty na bazarek, że tutaj opisze dokładnie o co z Kubuniem chodzi... Otóż. 3 m-ce temu zbierałam na operacje stawu biodrowego i kolanowego łapy tylnej lewej Kubusia. Uzbieraliśmy również dzięki Wam 3800 zł, które po prostu się rozpłynęły.... Tu jest link do tej nieaktywnej już zbiórki ale chodzi o to że jest tutaj historia leczenia od początku i rozliczenie zbiórki. https://pomagam.pl/kubusczermin Kubuś po operacji czuł sie w miare dobrze i wydawało nam się, że najgorsze mamy za sobą, że psiątko wróci wkrótce do formy. Ewa (która dała mu DT na czas operacji) postanowiła, że zostawi go u siebie na zawsze, bo pokochała go na zabój. Po operacji niestety już po ok. 3 tygodniach kulawizna wróciła...raz na lewą pooperacyjną łapę, raz na prawą ...okazało się, że prawe kolano też jest w złym stanie, więzadła są naderwane i niestety jest kwestią czasu gdy i prawą łapke trzeba będzie operować. Ewa jeżdziła do weta coraz częściej...co 3 tygodnie...a potem nawet co tydzień. Jak nie jedno kolano to drugie, potem siadł staw skokowy lewej łapy. Każda wizyta u ortopedy kosztowała ją między 250 a 450 zł (sprawdzanie mazi, nastrzykiwanie kwasem hiauronowym plus leki jeśli konieczne). Kubuś ma coś na kształt ludzkiego reumatoidalnego zapalenia stawów. Póki nie uspokoimy tych stanów zapalnych to jego stan będzie się ciągle pogarszał. Ok. 2 tygodni temu gdy sytuacja sie niestety nie poprawiała, zadecydowałyśmy o konsultacjach z innymi wetami. Tak wglądał ten moment.....
-
Dziękuję Wam. Kori wspaniałe trafił, to pewne i jak widać los potrafi się odmienić :) Dom tym bardziej cieszy.... bo.ostatnio.pojawily się bardzo niepokojące informacje o hoteliku w którym byl Kori (chodzi o DRUGI hotelik którym byl do adopcji czyli u Moniki pod Częstochowa, NIE u Dexterki - broń Boże) .... Są najprawdopodobniej prawdziwe.... Kto czytał to wie. Przykro mi. Cieszę się że Kori przetrwał.....
-
AKCJI STERYLIZACJA - razem walczmy z bezdomnością ! - dołącz do akcji!
kiyoshi replied to 3 x's topic in Sterylizacje
Jeszcze z drugiego mojego bazarku powinno być 55 zł :) jak super że jestescie -
Na koncie Mani 100 zł od annabarbara. Dziękuje ślicznie :) Poza tym, bez zmian. Ostatnio miałam tylko zapytanie przez olx ile takie psy żyją.....Dziwne dość, ale odpisałam grzecznie i na tym koniec ;) Jeśli ktoś chce i może to zapraszam na fb na mój pierwszy bazarek. MOże moglibyście mi pomóc- szukam osoby która ma fb, ALE nie dostała przez fb zaproszenia na ten bazar, czy może taka osoba tylko kliknąć w link i powiedzieć czy coś widać? i czy można komentować? Wystawiam fanty z dogo- sporo rzeczy od Poker, Pani Irenki, Alskan, jednej anonimowej Pani ;) DZIĘKUJE WAM <3 Dziękuje też osobom, które jeszcze pakuja dla mnie rzeczy, by wesprzeć mnie w tym leczeniu mojego przytuliskowgo Kubusia...... https://www.facebook.com/events/780083496059761/permalink/782239699177474/?notif_id=1600709682471589¬if_t=page_post_reaction&ref=notif
-
To jeszcze może wejść w rozporządzeniu schroniskowym. A na chipowaniu chyba jest szansa w ustawie...
-
A ja jesteś m zadowolona. Trudno oczekiwać że nagle uczyni się krok milowy w dziejach ludzkości i jej postrzegania żywych istot (bo wtedy trzeba by nakazać ścisły weganizm :)) ale te kilka kroków cieszy mnie ogromnie... Uboj rytualny- rozumiem... Moze zwierzęta będą wywozone, ale może względy ekonomiczne sprawia że jednak nie? Cieszę się że u nas w kraju będzie zakazany. Dla mnie to duzo Zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach. Taaak! Nie mówiąc o futrach. Też jest mi przykro, że kroliki sa wyjątkiem ... Chciałabym żeby i one mogły żyć szczęśliwie--podobnie jak cieleta, świnki, kury, indyki itd.... I konie! Czekam na wiele jeszcze zmian ale one najpierw muszą wykluc się w ludzkiej mentalności.. Póki co króliki są hodowane głównie na mięso.... Bo jest na to popyt... Co do psów--też cieszą mnie zmiany- wymiary kojcow bardzo satysfakcjonujące. Interwencję prxy asyście policji czy straży czy IW- tak! Nie może być tak że jazdy może wejść na Twoja posesję i zabrać Ci zwierzę... To musi być w asyście organów państwowych, bo sami wiemy, że nie każda organizacja jest uczciwa i nie każde "uratowanie" zwierzę trafia potem LEPIEJ Nie wiem... Ja czuję radosc. Domyślam się że mądre głowy biznesmenów z milionami na kontach znajdą luki.... Pewnie dopiero w praniu wyjdzie to czy tamto... Ale spokojnie--mamy jeszcze senat a tam na pewno ustawa trochę polezy i będzie czas na analizy.
-
Moli jak to wszystko oceniasz? Widzę na fb bardzo różne opinie. Chyba najbardziej niezadowolona PDZ....
-
Poker...wiemy o tym, że trzeba...ale JAK? jesli Mani nie da się dotknąć? Kasia czeka z nadzieją, że sunia jeszcze sie przełamie, bo już pod brodą daje się miziać. Jak nie to można spróbowac z Sedalinem...na siłe się jej czesać/ kąpać/ trymować nie da, bo warczy, boi się panicznie, to jest "gra nie warta świeczki"... ALe zgadzam sie z Tobą w peni, że Manią, tak jak i Samba, odzyłaby z nową fryzurą...no ale musimy czekac.
-
Kasia zrobiła też piękną sesje dla Mani :) za co baardzo dziękuje SUnia uśmiechnięta, widać, że sie nie boi. Kasia już może ją posmyrać pod bródką. Mania się bardzo na widok Kasi, merda ogonkiem jak szalona, uśmiecha się. Kasia też bardzo ciepło o Mani mówi- to śliczna, mądra i w sumie zupełnie bezproblemowa sunia. Jedyne co to nie pójdzie na razie na spacer i nie da się jej przytulić, ale poza tym, ona naprawde wchodzi z ludźmi w interakcje, robi postępy, w swoim tempie, ale otwiera. Naprawde mogłaby miec DOM...eh...usiąde i muszę troszke przeredagować ogłoszenia, podmienić zdjęcia. Oby ktoś dał jej szanse