-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Na koncie Mani jest 25 zł od Filipki i 30 zł od Małgorzata M. (spadek po Krokusie) Dziękuje ślicznie :) U suni wszystko dobrze. Kasia ma tu zajrzec i cos napisac od siebie :) Mania sobie świetnie radzi i w domu i w stadzie i wśród obcych, jest sympatyczna, nie boi się, ALE nadal nie można jej dotknąc, poza tym jest zupełnie normalną, kochaną psinką ...takie coś :)
-
Ja kocham takie czarne psy. Na zdjęciu zdecydowanie nie wygląda na 5 lat, może więc wet się myli. Pomogę z ogłoszeniami tylko proszę mi przypomnieć bo nie zawsze czytam na bieżąco wątki. Zrobię mu mnóstwo ogłoszeń! :)
-
Na szybko przejrzałam ilista byłaby taka : Jeden kubraczek na pieska, transporter materiałów, biżuteria kotki, jedne klipsy, branż oleta taki srebrny metal na zatrzask, bransoleta skóra z sercem, obrączki na serwetki, PediSpin (nie pamiętam czy na pewno był od Ciebie), płaszcz, sweterek ta narzutka w kolorowe kwadraty, smycz skórzana (też nie pamiętam czy od Ciebie), bluzka turkusowa, naszyjnik metalowy z sercem, bransoleta sznurek, bransoleta skórzana taka złoty pasek i na to czarny z metalem, koszulka morro, różowa C&a, Mohito ta panterka i DVD z dinozaurami (też nie pamiętam od kogo)... Poszło też dużo fanów od Pani Irenko od Alaskan od Pani Ani G-R, dwa srebrne pierścionki od Mazowszanki, od betki książki i jeszcze duuzo innych... Sprzedały się rzeczy które i przelezaly u mnie po 2 lata... Także naprawdę a ie bardzo bardzo cieszę i z całego serca dziękuję :)))) PS. Mam jeszcze sporo rzeczy których nie zdążyłam już wystawic
-
Bazarek na fb wczoraj się skończył. Dziękuję wszystkim osobom z dogo które przekazały fanty i które licytowaly. Jestem bardzo zadowolona--jeśli wszyscy wpłaca to będzie ogromny zastrzyk finansowy... U Kubusia bez zmian, dobrze że póki co ma te tabletki bo Ewa czyli jego opiekunka jest na kwarantannie :( poza tym są w żółtej strefie i nie wiadomo za bardzo kiedy będą mogli pojechać do weta poza Ostrów :((((( Wczoraj trochę czytałam o tej terapii osoczem--co prawda u ludzi bo u psów za bardzo nie ma danych... W każdym razie chyba jednak to nie będzie dla nas opcja. Osocze pomaga na w miarę świeże uszkodzenia mięśni i stawow.. Chyba trzeba będzie wrócić do kwasu hialuronowego i szykować się na operację chirurgiczna drugiego kolana tylnego... A poza tym przeprosić ortopeda za próby podważa ia jego wiedzy i starań :(((((((
-
Ona ja kocha. Jestem tego pewna. Chyba po prostu się pogubila bo jednak tamte psy były bardziej niezależne a Coco to typowy pies towarzyszący, który jest wpatrzona w swoich ludzi jak w obraz. Wierzę że to może być męczące ale oni sami na to pracują np zabierając ja ze soba do pracy do biura. Prosiłam żeby Pani tego nie robiła no ale ona uważa że Coco po prostu nie może być tak długo sama (czyli 8 h). Pani też na jakiś kryzys... Martwi się co będzie z sunia jakby jej się coś stało... Co wtedy jak Coco tak się do niej przywiazala. Oj splakala się kobieta :( zobaczymy... Znam wiele domów gdzie były takie kryzysy i wyszło to na dobre apsiak został ale też wiele razy takie kryzysy i tak prowadzą do rozstania. Nie wiem co tutaj się wydarzy...
-
TOCZKA - sunia oddana do schronu jak niepotrzebny sprzęt.
kiyoshi replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Możesz :) -
Centrum Psa Orońskiego- bezdomniaki w Punkcie Przetrzymań w Orońsku
kiyoshi replied to aagataa8's topic in Psy do adopcji
Wybacz ale ja tez prowadze gminną przechowalnie i wszystko się da, tylko trzeba chcieć...szkoda biednej psiej mamy...beznadzieja i nic więcej nie powiem, znikam z tego wątku, bo nie mam nerwów.- 733 replies
-
- orońsko
- bezdomniaki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
napisałam w nerwach na wątku obecnych psiaczków, a nie na właściwym wątku Szirki... teraz zauwazyłam No ale...po całym cięzkim dniu myśle, że sytuacja jest opanowana. Trzeba chyba mieć jakieś przeszkolenie psychologiczne do niektórych rozmów związanych z adopcjami, bo inaczej naprawde można się wykończyć. Krok po kroku rozmawiałyśmy i wydaje mi się, że udało się dotrzeć do podstaw tych "problemów" w głowie Pani.... myśle, że teraz będzie juz dobrze. Pani potrzebowała wsparcia. Na chwile obecną sunia zostaje w swoim domu. Eh...
-
Pani usłyszała ode mnie dużo gorzkich a prawdziwych słów. Wolałabym żeby odwiozła sunie do Szafirki, nie wyobrażam sobie szukania jej nowego domu za pośrednictwem tych ludzi... Tak pięknie o sobie mówili, tyle zwierzątek uratowali, ale teraz utkwiło mi tylko jedno zdanie w głowie- wczesniej to oni mieli pieski od szczeniaka i z RODOWODEM...a ta jest inna!
-
Dziś niestety złe wiadomości. Shirka- Coco wraca z adopcji. Pani własnie do mnie napisała, a potem rozmawiałysmy z pół godziny. Pani musi oddać sunie bo chodzi za nią non stop i ona nie ma czasu na swoje zycie....!! Dostała kobieta opierdol jakiego świat nie zna. Ale to raczej nic nie zmieni. Wymyśliła sobie, żebym napisała ogłoszenie i przysyłała im ludzi a oni na miejscu będą sobie wybierać komu dadzą psa a komu nie. Cholera jasna z tymi ludźmi.
-
Poprawiłam trochę ogłoszenia Mani. Niestety musze znowu wykupiić kilka wyróznień....Tutaj zrobie liste : Wrocław https://www.olx.pl/oferta/s-o-s-mania-nieduza-niesmiala-sunia-prosi-o-dom-CID103-IDG8cer.html Opole https://www.olx.pl/oferta/mania-niesmiala-sunia-kruszynka-seniorka-szuka-domu-CID103-IDGjx58.html Bielsko-Biała https://www.olx.pl/oferta/mania-delikatna-zagubiona-drobinka-szuka-cierpliwego-domu-CID103-IDG2FMR.html Katowice https://www.olx.pl/oferta/mania-drobniutka-niesmiala-sunia-pilnie-szuka-nowego-domu-CID103-IDG3ckP.html Częstochowa https://www.olx.pl/oferta/cudowna-malutka-mania-wrazliwa-zagubiona-seniorka-adoptuj-CID103-IDGiPP6.html Kraków https://www.olx.pl/oferta/mania-nieduza-zagubiona-sunia-musi-znalezc-dom-z-ogrodkiem-CID103-IDG2FgB.html Warszawahttps://www.olx.pl/oferta/kruszynka-mania-szuka-wyjatkowego-czlowieka-CID103-IDGjeT1.html Wyróznie 3 z nich : 12 x 3 = 36 zł ps. co myślicie o tych ogłoszeniach?? ps 2. na koncie Mani jest 20 zł od Ainana :) DZIĘKUJE
-
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
kiyoshi replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
wiem wiem..czytam na bieżąco....trzymam kciuki za sunie -
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
kiyoshi replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
z takim charakterem długo nie wytrzyma w zbiorczym boksie.....to pewnie taki a'la pinczerek? -
Szczęśliwe zakończenie - Savita już w swoim domku. Szaleństwo nr 2
kiyoshi replied to jankamałpa's topic in Już w nowym domu
Janeczko ja też zadeklaruje 10 zł stałej dla psiaczka który zapadł Ci w serce... -
Tak. Chyba masz rację. Tzn taka choroba zwyrodnienia jest diagnozowania ale u starych psów. U młodych wydaje mi się że jest wyjątkowo rzadka. Ogólnie weci obaj po prostu nie znali aż tak złego przypadku jak nasz Kubuś :( dużo u niego się czynników nałożyło bo to szczenięctwo na łańcuchu, bez ruchu, o glodzie i chlodzie. Szczypka mówił że on jego zdaniem się musiał wtedy nabawic jakiejś kontuzji np po zaplataniu o łańcuch i to potem poszło w zapalenie a że nie leczone to skończyło się w najgorszej możliwej formie:(((
-
chyba troszke więcej będzie, ale też nie wiadomo czy wszyscy wpłacą..... Co do terapii osoczem to niestety nie wiemy ... wydaje się z tego co przeczytałam, że jest to dobra opcja dla Kubusia, ale nie jestem pewna ...nie jestem weterynarzem tylko biologiem. Ten wet drugi u którego konsultowałysmy zaproponował taką opcję. Pomyślałam że to dobry pomysł, tak na mój rozum, moją wiedze i jakąś taką intuicje. Chcemy jeszcze to przedyskutowac ze Szczypką, który jest "naszym" ortopedą ... Koszty sa duże, więc to musi być przemyślane. Na razie Kubuś jest na dobrych lekach, które jeszcze trochę będą działać więc jest czas...Ja tez wierze, że jeszcze może jego organizm załapie jakoś, zacznie się odbudowywać na tyle na ile to możliwe. Ma dobrą diete, wszystko przegadane, przemyślane, ma suplementy, żele, ciepło, sucho...spacery. To dopiero ok. 4 m-c jak zamienił bude na kanape .... (ps. chociaz obaj ci weci zgodnie uważają, że tutaj sama dieta i warunki nie pomogą.....że to jednak poszło za daleko i musi byc terapia.....:( ) A tak wysycha po spacerze w deszczu ;)
-
Tzn byłyśmy na konsultacji u innego weta bo też zaczelysmy powatpiewac w to wszystko. Diagnostyka od nowa kosztowała znowu kilka stów :( i wet powiedział dokładnie to samo co Szczypka. Ta sama diagnoza. Niestety problem jest taki że Kubuś jako pies który NIGDY nie miał domu po prostu nie otrzymał pomocy na czas... Gdyby 2 lata temu wet chociaż przepisał mu dobre suplementy, coś przeciwzapalnego.. To może teraz byłoby inaczej... Nie pójdziemy do 3go weta. Szkoda nam pieniędzy na kolejne te same badania... Męczące dla psa i drogie :(.. Tu w okolicy nie mamy też zbyt dużego wyboru :(((( Sposoby n aż leczenie takich zwyrodnienie też są ograniczone. Zwykle pojawiają się one u psich staruszków i wtedy leczy się to paliatywnie (lekami które załatwiają nerki, wątrobę). A nasz psiak ma tylko 3,5 roku... Mamy opcje- kwas hialuronowy albo osocze i tak naprawdę nic wiecej Przestudiowalam to wszystko bardzo dokładnie łącznie z aktualnymi artykułami w języku angielskim...
-
Z bazarku będzie ok 1200 zł i to będzie stan jego finansów. Z poprzedniej zbiórki nic nie zostalo. Przez jakiś czas placilysmy za leczenie z naszych oszczędności... Ewa miała iść w piątek z Kubusiem do weta ale jest chora więc pewnie przesunie na przyszły tydzień. Póki co z psiakiem lepiej, nie kuleje. W tamtym tygodniu ok 300 zł poszło na weta ale nie wysłała mi Ewa paragonów. Ogólnie z bazarku będę jej zwracać za leczenie gdy prześle mi kartę informacyjna i paragon. I tak to będę rozliczać. Ten 1200 zł wystarczy nam na ok 2 m-ce. Ale w tym tygodniu miałysmy ustalac czy decydujemy się na terapię osoczem- PRP. To byłby koszt DO 3000 zł ale z tego co czytałam ta terapia mogłaby pomoc- niestety nie wiem na ile :(... Lub będziemy dalej kontynuować z kwasem hialuronowy i wtedy koszty będą tak ok 600 zł na m-c niewiadomo jak długo.... Ogólnie trudne jest to całe leczenie do wytłumaczenia. Sama przeszłam przez fazę wielkiego buntu, bo mam wrażenie że pies jest coraz bardziej chory... Ale po konsultacji z innym wetem nabrała pokory... On w schronisku był 2 lata i naprawdę nie pokazywał że jest tak chory i cierpiący... Ale z drugiej strony co można powiedzieć o psie z którym spędza się max godzinę na dobę :((( Gdy był w schronisku zdiagnozowano u niego dysplazja stawu biodrowego.. Niby na początku coś mówili weci też o kolanach ale potem ze niby nie... Nie wiem czy nie powiedziano nam prawdy że względu na pieniądze?? Trudno to wszystko zrozumieć...