-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
Mysle, że Pikuś będzie szczęsliwy w tym domu. Ma bardzo podobne warunki jak u Pipi- dom, ogród, spokój, tylko zamiast wielu innych piesków- jedynie Tobisia do towarzystwa :) a do głaskania dwie pary rąk :) psiaczki w ciepłe dni mają nieograniczony dostep do ogrodu :) Pani dała Arkowi 200 zł na transport :) za co bardzo jestem wdzięczna, bo rzadko się zdarza :) Pani Irenka wysłała mi tez 100 zł na ten cel (DZIĘKUJE <3), no ale cały transport wyniósł 450 zł bo to spora trasa...więc jeszcze 150 zł musze dopłacić. 50zł tez przelałam Kasi za pobyt Pikusia. Zaraz uzupełnie rozliczenie :)
-
wszystko dobrze :) Pani od razu wysłała mi dwa zdjęcia i sms, że Pikuś z Tobisiem ok, jeden kotek tez od razu go zaakceptował, a dwa pozostałe na razie się boja, ale (jak Pani napisała) Pikuś jest tak spokojnym pieskiem, że na pewno sie dogadają . Arek tez zrobił kilka zdjęć na zapoznaniu, więc wstawie wszystko jak tylko dostane :)
-
tak, o to chodzi...Poza tym nie zalezy nam na statystyce, tylko na JEDNYM konkretnym telefonie ;) innymi słowy- wystarczy by jedna własciwa osoba zobaczyła to nasze ogłoszenie :)ja z zasady nie zmieniam miast, wiszą ogłoszenia ile ptrzeba jedynie je wyrózniam. Gdy potrzeba dorabiam dodatkowe miasta. Staram się wstawiać różne zdjęcia głowne, bo na każdego coś innego działa. To ogłoszenie na Lublin. Jutro jeszcze przeczytam i zobacze co zmienić/ dodać https://www.olx.pl/oferta/jestem-pola-2-letnia-radosna-sunia-uwolniona-z-wnyk-CID103-IDGbYBj.html
-
Przyznaje że wczoraj nie zrobiłam tych obiecanych ogłoszeń dla Poli :( znowu się nie wyrobiłam. Zlatuje mi wieczór błyskawicznie. W pracy miałabym czas ale korzystam z internetu tylko na komórce :( ale pamiętam. Zrobię jej ogłoszenia na Rzeszów Lublin i pomyślę gdzie jeszcze. Może Katowice PS nie zauważyłam. Ogłoszenie z Poznania z ostalo zmienione na Rzeszów. Może dobrze by było już NIE ZMIENIAĆ miejscowości w ogłoszeniach? To naprawdę nie ma sensu.
-
Basiu...widziałaś w swoim życiu setki psów i na pewno dobrze widzisz....nie chciałam się mieszać, ale te zdjęcia są przerażające. Piesek wygląda bardzo źle, bardzo....nie ma mowy by nie cierpiał ....Weci często niestety leczą, póki opiekun nie powie pass....chociaż nie raz może sami mają mieszane uczucia... Dla mnie wyznacznikiem było to, co powiedziała Twoja sąsiadka...Ona zobaczyła Rafika jako ktoś całkiem z zewnątrz...jej reakcja była może wyłacznie umysłem, ale tak widziała... Ciezko jest pożegnac pieska, bo zawsze tli się nadzieja, ale co weci mówią tak realnie, czy dają w ogóle szanse? Nie wiem Basiu...ja mysle, że rozum Ci dobrze podpowiada, chociaż serce pęka...ale wiadome, pieska nie widziałam...tylko te zdjęcia...straszne :(
-
dziękuje dziewczyny :) :) :) Mania dziś zamachała do Kasi ogonkiem ;) Kasia była u weta, wzięła szampon, tabletki na odrobaczenie, zapłaciła 61 zł, wstawie paragon jak będzie A z dobrych wieści to na koncie psiaczków rejestruje spadek w wysokości 856 zł z wątku ostatnich radysianek. Jest też wpłata 100 zł od annabarbara :) BARDZO DZIEKUJE :)
-
Na wątku szczęsliwie zostało aż 855,25 zł- zaokrąglam to do 856 zł i przekazuje w całości na onto nowych piesków które mam pod opieką. Czyli na ten watek: https://www.dogomania.com/forum/topic/352320-mamba-mania-i-pikuś-czyli-psiaczki-z-fundacji-jedno-serce-nie-da-rady-pod-moja-opieką-błagam-o-deklaracje-i-pomoc-w-szukaniu-domów/
-
A co do drugiej Tinki tej Fundacyjnej to jej rodzinka na stronie fb Fundacji wystawiła piękny filmik :) Tina nauczyła się siad i łapę. Pani pisała mi że to pies które idealnie pasuje do ich rodziny Mamy więc happy endy :) Zamykam wątek tzn finansowo. To co zostało muszę przejac na wątek nowych podopiecznych z Fundacji bo.inaczej tam nie uciagne. Wieczorkiem rozpiskę. Dziękuję :))))))
-
Tysiu. Ja w ogóle nie chce się mieszać w Wasza pomoc dla Poli tylko to sobie segreguje w głowie żeby dorobić kilka nowych ogłoszeń. Pytałam o tą aktywność bo zastanawiam się ile ona może mieć ruchu zalecanego przy tej lapce. Żeby mieć formę, nie utyc ale też nie obciążyć kręgosłupa. To bardziej miałam na myśli niż negowanie tego co napisałaś. A co do tycia to zgadzam się z Tobą. Mało osób potrafi psa nie utuczyc :( sama zresztą nie jestem wyjątkiem bo ostatnio wetka mi powiedziała że Fazi ma za dużo tluszczyku- a myślałam że jest normalny :(
-
Dobry, dobry. Do złych zwierząt nie wydaje. Chociaż wiadome że jakiś procent domów w praniu okazuje się nic nie wart mimo wizyt przedadopcyjnych, ankiet, zapewnień... I nawet najdokladniejszego sprawdzenia :(((( Przepraszam że pewnie chaotycznie o wszystkim opowiadam. Wiadome ze pośród wszystkich wątków trudno kodowac każda informacje, sama się nie raz gubie. A co do wizyt online to od momentu narodowej kwarantanny bardzo się do nich przekonałam. Nie raz też mam więcej zaufania do siebie niż obcych osób które wizytuja- zwłaszcza po tym jak robiłam poadopcyjnej na prośbę i widziałam w jakie warunki wizytatorzy bez doświadczenia rekomendowali wydawanie psów :((( Pikuś będzie pod Grodziskiem Mazowieckim więc może kiedyś Magda i Pani Irenka odwiedza go na poadopcyjnej :) to z Warszawy całkiem już blisko :)))) Trzymajmy kciuki. Mam nadzieję tylko że nie zapeszylam tym gadaniem:(((
-
W ogłoszeniu na Poznań chyba naprawdę nie ma wzmianki o tej lapce Poli..... Ale może znowu nie widzę :( Tysia pisała że widzi Pole w aktywnym domu.... Zupelnie nie wiem jak Ty JANKO do tego podchodzisz? Ja najbardziej widzę ja w takim domu jak ten pierwszy co się zgłosił z Krakowa. Raczej dom z ogrodem, spokojna okolica, gdzie można pospacerować. Ludzie, nie wiem, wiek zupełnie nie gra roli - między 30 a 60. Raczej bliżej dolnej granicy. Bez małych dzieci. W domu może być drugi piesek czy koty. Ludzie powinni być empatyczni ale i znać się na psach żeby w razie kłopotów z łapką wiedzieli że trzeba zareagować (ktoś kto nigdy nie miał psa może nie zauważyć początków problemów). Najłatwiej poznać z kim się ma doczynienia pytając o poprzednie psy w domu... Zgadza się to? PS. Ogłoszenie na Jarosław jest tak naprawdę na Janów Lubelski. Sadze ze brakuje ogłoszeń na Rzeszów, Lublin- dorobie
-
Smutno :( wiem jakie to dolujace gdy telefon milczy... Dobrze ze dbasz by ogłoszenia były wyróżnione i odświeżone. Może trzeba nad nimi usiąść i trochę pozmieniać. Wiem że kiedyś obiecałam Ci pomóc przy ogłoszeniach i póki co się z tego zbytnio nie wywiązałam. Dziś postaram się popatrzeć, dorobić. Najlepiej było by ułożyć sobie plan w głowie JAKI ma być ten dom dla Poli. Chyba już gdzieś na wątku to było poruszane. Przejrzę dzisiaj- będę mieć trochę czasu. Nie załamuje się. Na pewno dom się pojawi- czasem w najmniej spodziewanym momencie
-
Pani Teresa to DS dla Pikusia. Wizytę zrobiłam sama online. Jest piękny ogród, miejsce dla Pikusia w domu oczywiście. 3 kotki z odzysku i 1 piesek 10 letni też z odzysku plus Pani i mąż. Wcześniej w tym domu były 4 pieski. Teraz został 1.sadzisz że nie powinna brać drugiego staruszka w potrzebie mając warunki czas doświadczenie i SERCE? Mam jej odradza?