-
Posts
23497 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
42
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kiyoshi
-
ufff...to chyba bardzo dobre wieści:) Trzymamy kciuki cały czas za maleńką
-
DZIEKUJE:) więc będzie wymiana;) napisze póżniej tekst i Ci prześle wszystko gotowe:) no właśnie jest w planie...ale jeśli pojawi się chętny domek to albo umówimy się z Państwem na konkretny termin i tak to rozegramy, albo wysterylizujemy ją tuż przed adopcją. Na razie czekam jak najdłużej się da, ale jak tylko domek pojawi się na horyzoncie to będziemy działać. Sądze, że pod koniec maja można by juz robić zabieg, ale jednak wolałabym, żeby Jadwinia tak długo na domek nie czekała:(
-
Wiadomo coś o Funi??
-
Nowe radysiaki!! Awariai Amy:)- potrzebuja pomocy i domów
kiyoshi replied to AniaB's topic in Już w nowym domu
Aniu, właśnie przelałam 64 zł z mojego bazarku na konto Zorki Bardzo proszę, jak dotrą, o potwierdzenie TUTAJ (na tym wątku) i TAM (czyli na wątku bazarku) DZIĘKUJE<3 -
Na koncie Jadwini pojawiło się 96 zł z tego bazarku Zrobiłam ostatnio sporo ogłoszeń Jadwini, wybaczcie, że znów nie wstawiam linków, ale naprawde brakuje mi czasu na wszystko:( Szukam ze 2 osoby, które mogłyby na swoim olx wstawić ogłoszenie Jadwini, PROSZĘ! Napisze 2 różne teksty i sama sobie wyróżnie, chodzi tylko o to, że mi olx usuwa - jakoś widzi, że to jednak ta sama sunia, a jak będzie na koncie innej osoby, to powinno być dobrze. Bardzo proszę! Jadwinia powinna iść już na swoje, bo inaczej zakocha sie w naszej Anecik na zabój:(
-
Elunia, bardzo proszę, rozliczajmy na razie cegiełku tylko na bazarku, a potem całość rozliczymy tutaj, bo inaczej się pogubimy:( plisssss
-
suuuuper wieści:) <3
-
kotek dziś był...chudziutki cień wybiegł spod sterty opon wystraszony węszeniem Roksi:( Psa szybko odstawiłam do kojca, ale po kocie nie było juz śladu:( sądze, że ona rzeczywiście mieszka w jednym z magazynów, pod którym Roksi zawsze bardzo wnikliwie węszy (ona ma mega nosa na kota, zawsze go wytropi jak jest w okolicy!). Rozstawiłam kici mokra karme w 3 miejscach...mam nadzieje, ze zje chociaż trochę:( Nie wygląda na kotną:( raczej taki cień kotka...ona jest naprawde maleńka:(
-
i niech tak juz pozostanie! <3
-
FUNIA walczy o ŻYCIE!!!!!!! Zapraszam na bazarek biżuteryjno- cegiełkowy na opłacenie operacji suni! BŁAGAM O POMOC!
-
no pewnie, że mogłaś:) siepomaga byłoby dobrze załozyć. Ja niestety nie potrafie:( na bazarku fanty wcale się nie kończą;) zaraz będe dodawać nowe zestawy, bo atulek w nocy podesłała mi zdjęcia. Cegiełki też są w ilości nieograniczonej.... Minęła noc...wierze całym sercem, że Funia jest dziś w lepszej formie. Zdrowiej nam maleńka!
-
żeby tylko Funia wyzdrowiała:( bardzo się martwie...
-
bardzo błyskawicznie przygotowany bazarek z przepiękną biżuterią od atulek (której z całego serca dziękuje! dzięki niej miałam fanty na tzw. 'czarną godzinę') ZAPRASZAM I PROSZE O POMOC W PODBIJANIU. Jutro będe rozsyłać zaproszenia
-
nawet nie wiem co napisać:( to jakiś koszmar... Kasiu, Ty jak zawsze jesteś czujna i dbasz wspaniele o swoich podopiecznych! wielki szacunek dla Ciebie. Robie bazarek dla Funi, postaram się ruszyć lada dzień. Funiu- bądż silna, walcz!
-
Jezu:( Funia... biedna psinka:( najpierw starciła Panią, a teraz sama choruje:( mam nadzieje, że wszystko pójdzie dobrze, że uda się wyciąć guzek i sunia szybko wróci do zdrowia. Tak mi jej szkoda:( może stąd było to jej powarkiwanie? bo coś ja bolało? Nawet nie chce myśleć co by z nią było jakby trafiła do schroniska:( wątpliwe czy ktoś by zauważył jej choroba...zwłaszcza w taki czas majówkowy:( oj dziewczyny kochane!! jesteście aniołami....
-
jutro będe tam znowu to poszukam jej jeszcze raz. Wczoraj porozglądałam się tam lepiej i jest wiele skrytek na tym placu. Dziur do róznych budynków, magazynów, kotek z pewnością mógłby się tam wślizgnąć- zresztą, sunia Roksia podeszła pod jedną taką dziure i bardzo intensywnie wachała, a ona kota nie znosi, więc może tam się okociła? Jesli w ogóle, bo jak dla mnie ona w żadnej zaawansowanej ciąży nie była:( Zobaczymy....będe informować jak się odnajdzie.
-
woooooww! ale szybko:) Powodzeia kruszynko!! tak się ciesze :)
-
witaj, dziękuje, że zajrzałaś:) tak, już wiem, już z Joanka o tym pisałam poza wątkiem i tez mi to uświadomiła Na chwilę obecną...kotek zaginął:( tzn. od wtorku nikt go na naszym placu nie widział:( czekają puszeczki dla niego i tabletka na robale...ale kici brak:( dobrze, że w sobote i poniedziałek sobie chociaż pojadła... Dziś wołałam ją, chodziłam i szukałam, ale ...ani śladu:(
-
trzymam z caluuuusiennnnkich sił:) :)