Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Posts

    23497
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. rozliczenie: - kiyoshi- 30 zł (V) (VI) (VII) (VIII) (IX) - koja- 20 zł (V) (VI) (VII) (VIII) (IX) (X) - helli- 50 zł- (VI) (VII) (VIII) (IX) (X) - Poker- 100 zł (15.05) - Dusia-Duszka- 60 zł (11.05) - Tianku- 20 zł (15.05) - Nadziejka 14 zł -(8.05) - Nadziejka- 12 zł (10.05) - agat21- 30 zł (10.05) - Kasia (fb)- 50 zł (16.05) - 533, 86 zł spadek po Zulce (8.05) - K.i M. (fb) 20 zł (13.06) - 149,67 zł spadek po Jadwini (20.06) - 233,50 zł z bazarku (22.06) - 30 zł od helli (27.06) - 147 zł z bazarku kiyoshi (6.07) - 62,40 z bazarku kiyoshi (17.07) -32,80 zł z mojego bazarku (10.08) - 50 zł Kasia (fb) (29.08) - 96 zł z bazarku (31.09) - 84,53 zł spadek po kudłatkach (1.09) WYDATKI: - 80 zł- transport (14.05) - 300 zł hotelik BEZUNIA (9.05-8.06) (23.05) - 70 zł - szczep. i odrob Azy i Bezy (24.05) - 59 zł- feromony dla Bezy (30.05) - 250 zł hotelik AZA (5.06) - 25,44 zł - wyróżnienie olx dla Bezy na Gorzów i Wrocław do 25.07. - 300 zł hotelik BEZUNIA (9.06-8.07) (3.07) - 109,60 zł zakupy w zooplusie: (obrożę feromonową + szelki)- (18.07) - 25,44 zł - wyróżnienie olx Bezuni na Gorzów i Wrocław do 25.08 - 300 zł hotelik BEZUNIA (9.07- 8.08) (6.08) - 25 zł chip Bezy (23.08) - 35,62 zł- wyróżnienie olx Bezuni na Gorzów i Wrocław do 24.09 - 300 zł hotelik BEZUNIA (9.08- 8.09) (1.09) - 110 zł hotelik BEZUNIA (9.09- 19.09) (20.09) - 180 zł transport Nowa SÓL- Wrocław- 19.09 Stan konta: 2265,76 zł - 2170,10zł= 95,66 zł na dzień 2.10.-- 5.11.2017- 0 zł Dnia 5.11 pozostałe po Bezie pieniązki w kwocie 95,66 zł przelałam na konto Buźki z tego wątku
  2. Dwie biszkoptowe sunie, nieduże, młode, łagodne...wydawałoby się- bardzo adopcyjne, domki będą sie o nie biły,,, Niestety nie zawsze to, że jesteś ładny zapewnia Ci sukces. O wiele więcej zależy od tego w jakim akurat miejscu i w jakiej rzeczywistości sie pojawiasz. Te dwie małe nie miały szczęścia. Trafiły do gminnej przechowalni. Jest tam 4 boksy i Pan który przyjdzie podać jedzenie ;........to wszystko. Kolejne przytulisko na końcu świata, o którym pewnie nikt by się nie dowiedział, gdyby nie determinacja wolontariuszki z mojej miejscowości, która raz na czas objeżdża okoliczne przechowalnie, by chociaż zrobić psom zdjęcia i pokazać je światu. Gmina nie promuje psów. Pewnie mało kto wie, że w ogóle jakieś bezdomne psy są pod ich opieką. Najsmutniejsze jest to, że gdy 4 kojce są już zajęte, to nowe bezdomne psy mogą umierać śmiercią głodowa pod bramami przytuliska- nikt im nie pomoże, nie przyjmie ich bo MIEJSCA NIE MA. A psy które sa juz na stanie, albo trafią do pobliskiego rolnika....albo będą tam dożywotnio... Tak działa polski system zapobiegania bezdomności zwierząt! Wątek chciałam poświęcić suniom- mamie i jej córce, o których nie mogę przestać myśleć. Powinny już dawno być na swoim, ale niestety- nie są:( czekają na dom już 8 miesięcy. Młodsza sunia jest tam od maciupeńkiego- praktycznie nie zna świata, ani smyczy, ani ludzi za bardzo. Mieszka ze swoją mamą w jednym boksie- mają to szczęscie, że mają siebie. Ogłaszałam sunie już od dawna. Zgłosiło się kilka chętnych domów, ale za każdym razem padały pytania o stosunek do dzieci, chodzenie na smyczy, charakter....Adopcje nie dochodziły do skutku:( Chciałabym dać obydwu suniom szanse na normalność. Być może oszalałam, ale zarezerwowałam dla nich miejsce u szafirki. Chociaż przyznaje, że gdyby znalazła sie BDT dla chociaż jednej z nich to 'umarłabym' ze szczęścia! Gdyby ktoś chciał wesprzeć groszem sunie i mnie, to będe bardzo wdzięczna. Obecność na watku tez jak zawsze mile widziana. ZAPRASZAM KOCHANI! I bardzo proszę o pomoc finansową. Koszt utrzymania jednej suni to 300 zł/m-c
  3. witaj:) byłam wczoraj prawie 3 godziny u piesków, ale kotka nie było i Roksi tez go nie wytropiła. Zostawiłam puszke (wyłożona na miske oczywiście) pod tujami, gdzie kotek juz sie nauczył i zjada. Ale- zauwazyłam tez, że pracownicy komunalki chyba tego kotka dokarmiaja, bo pod budynkiem (taką jakby stróżówką), stała mała miseczka z kawałkami mięska...dla kogo innego mogłoby to być jeśli nie dla tego kotka? Dziewczyny, sądze, że nie będe już prowadzić watku kici...Ona sobie zyje na placu, ma tam naprawde dużo kryjówek, my ją teraz regularnie karmimy, to chyba nie jest taki oswojony kotek do złapania, tylko wolnożyjący kotek póldziki. Od czasu tamtej soboty gdy podeszła sama pod kojce (raczej było to z wielkiego głodu, a nie miłości do nas) kicia juz do mnie nie podeszła...widziałam ją tylko raz jak przemieszczała sie w ucieczce przed Roksi... Będzie kicia tutaj z nami zyła! DZiękuje Wam bardzo za rady i wszelką pomoc:) duzo sie o kotkach nauczyłam. Wątek zamykam.
  4. Widzę Tyś, że masz sny jak ja:) mi tez co chwile jakies psiaki się snią:) ostatnio że 'moja' Jadwinia znalazła dom:) Nie możemy sie poddawać:) trzeba robić dużo ogłoszeń, sunie sa śliczne i na pewno ten jedyny domek gdzies na nie czeka:) Często oglądam ich śliczne zdjęcia. Juz wygrały los na loterii!
  5. super wieści:) Amelka- Ty mała szczęściaro <3 :)
  6. zaglądam i się zachwycam! co za urodziwa wyjątkowo sunia! też myślę, że mogła się jednak komuś zgubić:(
  7. wiem Kasiu, wiem to...właśnie tak myślałam, że całe szczęście, że masz dobrego weta tam 'pod ręką'. :)
  8. Ojojoj Rachunek wbil mnie w krzeslo:( Dobrze ze bazarki ida pelna para! Ale najwazniejsza ze Funia zdrowieje- i juz rozki pokazuje :)
  9. bardzo sie ciesze! Dzielna psineczka i jeszcze raz wielkie podziękowania dla WAS za opiekę nad sunią <3
  10. Dziękuje bardzo Sara2011 za olx na Wrocław:) nie wyrzucili na szczęście;) https://www.olx.pl/oferta/sunia-idealna-spokojna-lagodna-domowa-do-tulenia-i-kochania-CID103-IDm0IB4.html muszę napisać dwa nowe teksty i pójdą do Marysi i Gabi:) Dzięki dziewczyny!
  11. Tak- teraz mysle ze to jedyna opcja Dorosly pies na pewno by sie bronil a malenstwo niestety nie :(
  12. Pani leczy swoje pieski- z tego co slyszalam- w jednej z najlepszych lecznic na slasku wiec sadze ze wet dobrze doradzi Zreszta Pani tez jest bardzo obyta z tematem psim wiec na pewno dobrze zadecyduja Ciesze sie ze sunia znalazla taki dobry dom! Pani tez bardzo przezywa to ile Zulcia musiala przejsc koszmarow w swoim zyciu Nie wiem czy to jej wczesniejszy wlasciciel byl taki madry czy schronisko stosuje metode przenoszenia psow za tylne lapy? W glowie sie to nie miesci:(
  13. Dzwonilam!!! Pani jest zakochana w Zuleczce a Pan jeszcze bardziej Sunia czuje sie dobrze tylko Pani mowi ze jeszcze caly czas jest w stresie- kupki nieregularne, czeste zatwardzenia, boi sie spacerow tam gdzie jakies krzaki czy zarosla i bardzo sie boi duzych psow Ale w domu przekochana, bardzo grzeczna. Pani mowi ze w meza jest najbardziej wpatrzona i krok w krok za nim chodzi U weta ok- guzki na brzuchu sa zrostami po operacji. Zulcia miala krew pobrana na pelna morfologie i niestety okazalo sie ze Zulcia ma jakies problemy z tylnymi lapkami- wet powiedzial ze prawdopodobnie ktos PRZENOSIL JA TRZYMAJAC ZA TYLNE LAPY!!! glowa w dol- nawet nie umiem sobie tego wyobrazic i nie chce:( Zulcia ma wiec jakos przestawione rzepki w tylnych lapkach i dobrze bedzie to zoperowac ok sierpnia Zdjecia Pani obiecala ale za jakis czas jak Zulcia juz przestanie sie tak bac wszystkiego :( Takze- pani dziekowala bardzo za Zulcie Pytala tez o reszte psiakow u Anetki i ucieszyla sie ogromnie na wiesc o adopcji Kikuni i Kajtusia- pamietala obydwa:) Takze- jest baaardzo dobrze!
  14. Oczywiscie ze nie bede zla- wrecz przeciwnie, bardzo dziekuje! Jakos nigdy nie sledze tych watkow o przygarnieciu psa Dziekuje!
  15. JUTRO:) dziś juz nie będe w święto bo nie wiadomo jak Państwo spędzają
  16. tak się ciesze;) że Ci na nią 'namówiłam' i że tak szybko znalazła swoich ludzi, a mogła gnić latami w R. :(
  17. spróbuje, chociaz wolnych chwil mam baaardzo niewiele:( ale...szkoda Devona żeby tak długo siedział i czekał na dom..trzeba mu pomóc.
  18. właśnie Agusia to mnie najbardziej martwi:( :( z każdym dniem będzie jej trudniej odejść:( oby ten sen to był znak.... rano jak wstałam to od razu do kompa usiadłam myśląc, że może ten sen był proroczy i jednak jakiś mail czeka, ale...nic...póki co:) ogłoszenia z rana znów dorobiłam i na fb sunie puściłam :)
  19. kurde...ale miałam dzisiaj sen:( śniło mi się, że po Jadwinie zadzwoniła starsza Pani z Gliwic. Pani mi wysłała zdjęcia ze swoimi wcześniejszymi pieskami, takie cudowne, na kanapie, żeby udowodnić że będzie dobrym domem itp. Pani już chciała Jadwinie, a ja...nie mogłam się dodzwonić do anecik:( Kurde....ten sen był taki realistyczny, ale....to jednak był tylko sen:(
  20. dzień dobry:) Majówkowo napisałam do Pani Ineczkowej z prośbą o wieści:) i dostałam taką odpowiedź:) PRZECZYTAJCIE PROSZE, BO CHCIAŁABYM COŚ P. MONICE DORADZIĆ!) Dzień dobry Pani Izo.U nas jak najlepiej,Ineczka cała już nasza,ma się świetnie.Jak widać na zdjęciach wesoła,uwielbia zabawy zwłaszcza z młodszą naszą córką,wiadomo,można poszaleć,ale całą naszą rodzinę zaakceptowała,nawet mojego męża.Trzeba jej było trochę więcej czasu,ale pan wkupił się w łaski,choć czasami nagle zaczyna się bać,widocznie gdzieś te jej lęki jeszcze są,a może już pozostaną zawsze.Ona ogólnie pełno ma lęków: .np boi się czesania,kąpiel to było dopiero prawdziwe wyzwanie ale i kupa śmiechu, panicznie boi się gdy jakiś pies podchodzi pod nasz płot,no i obcych ludzi-i tu mamy trochę kłopot.Warczy na wszystkich naszych gości,czasem nawet chce ugryźć.Musimy ostrzegać gości, żeby jej nie głaskali,bo nie chcemy żeby zrobiła komuś krzywdę,Inka chyba robi to ze strachu.Może nam Pani coś poradzi,bo nie chcemy absolutnie jej zamykać na czas wizyt.Próbowaliśmy przekupstwa,ale gdy np.moja mama częstowała ja jakimiś przysmakami to przychodzi,zjada a na koniec ugryzie.Na szczęście reaguje na hasło “nie wolno” i idzie sobie do legowiska.Może z czasem jej to minie,ale prosimy o jakieś instrukcje.A poza tym to z niej straszny pieszczoch,dla nas jak pisałam jest świetna,zmieniła się bardzo.I okropny z niej żarłok,ja jeszcze nie widziałam tak oblizującego się na widok jedzenia psiaka. Pozdrawiamy serdecznie
  21. jutro będe dzwonić:) bardzo jestem ciekawa jak sie sunia sprawuje...
  22. Janko...na ich stronie przy 2000 psów i drugich 2000 których nigdzie nie ma...to naprawde ciężko zauważyć ruch:( ale adopcje sa, pojedyncze...ale i tak bardzo cieszą:) ostatnio pojechała sunia po ok.10 latach w WOjtyszkach!! i Frodo..też był kupe lat... na razie w albumie psów wyadoptowanych z W. jest 25 psów. Ale my i z tego się cieszymy:) Piesek Rudzik niestety jeszcze nie złapany Tak, własnie jedzonko ma być w miseczke pod jedną tują. Jutro będzie Sabina to zobaczymy czy wszystko wyjedzone będzie. nie wiem czy uda mi się oswoić tego kotka w pełni...zwłąszcza przy psiakach:( nie mam za bardzo czasu, żeby nie wiadomo jak długo chodzić i go nawoływać:( zresztą on na żadne "kici kici" nie przyjdzie:( muszę chyba sie pogodzić z tym co jest i zrobić jedynie to co mogę, czyli- karmić go i dbać żeby był odżywiony....
  23. no to super:) bardzo dziękuje! będe musiała tylko ułożyć 3 tekst, więc odezwe się - mam nadzieje- jutro:)
×
×
  • Create New...