Jump to content
Dogomania

kiyoshi

Members
  • Content Count

    23093
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    42

Everything posted by kiyoshi

  1. Mam nowy trop.... Prosze napiszcie, jeśli macie chwile, żeby się przyjrzeć, czy macie jakieś watpliwości że sunia na tych zdjęciach to Jaga??
  2. Mogla oddac tylko gdzie? Jaga nigdy nie byla moja wlasnoscia- wyjechala z lecznicy i do niej tylko mogla wrocic, moglam tez poszukac jej hoteliku ale to nie jest kwestia jednwgo dnia tylko zwykle kilku czy kilkunastu Pani Ula pisala o problemach ale nie pisala ze definitywnie chce sunie oddac- pusala ze rozwaza to, potem ze jednak sie z nia zzyla i nie wie Potem zamilkla a tera. To. Pani do mnie zal ze sunia sika i ma lek separacyjny. Ja mam do siebie zal bo wydalam psa o ktorym nic nie wiedzialam Nigdy wiecej tego bledu nie popelnie. Nasze psy z przytuliska czy moje
  3. Proszę osoby które mieszkają w Mińsku Mazowieckim, jeśli sa tu takie, by rozglądały się, może wypatrza ja w jakimś ogródku? nic nie można więcej zrobić... Setki myśli w głowie...nie można cofnąc czasu...
  4. JUż kilka razy czytałam, oglądałam zdjęcia:) cuda, cuda, cuda! Wczoraj byłam z Fazim u Pani Ani (wetki co Reksia uratowała) i opowiadałam o tym, że ma swój dom i jak sobie radzi, jak skacze po stołach, krzesłaćh- nie mogła w to uwierzyć! :) mówiłam jej tez o karłowatości i była w szoku.... Reksio to już nie ten sam piesek- przytył, sierśc błyszczy, uśmiech na pyszczku pełną gębą i ta energia! Nadrabia stracony czas, pędzi by zdązyć z tym zyciem...:) Cudowny aniołek PS> Kochani- zeruje konto Reksia, 350 zł które zostało przekazuje dla Buzi i Granulki z mojego watk
  5. JUTRO- już jutro przyjedzie nr 2:) na 99% będzie to Granulka GRANULKA - jeśli Państwo kiedykolwiek zastanawialiście się, do czego służą kolana, odpowiadamy: kolana służą do przechowywania na nich Granulek. Przynajmniej ona jest o tym święcie przekonana. Kiedy tylko, po wyprowadzeniu jej z kojca, kucnęłyśmy obok, Granulka, zobaczywszy owe słynne kolana, najzwyczajniej na świecie od razu wgramoliła się na nie - po czym usiadła cała dumna, w poczuciu dobrze spełnionego zadania. Bo przecież w jesienny, deszczowy dzień nie będzie deptała po schroniskowych kałużach i kojcowym błocie. Więc widać
  6. dzięki Małgosiu:) to mamy wspólne przeczucie na TAK. Czy pytałas już kogoś o wizyte? może warto zmenić tytuł watku, że szukamy kogoś na wizytę w Tychach?
  7. Z pania Ula probowalam sie kontaktowac wiele razy bezskutecznie W koncu odezwala sie, dowiedzialam sie ze sunia miala robione badania i moczu i krwi ale nie wyszlo z nich nic zlego. Sikanie natomiast nie ustepowalo Jaga nie mieszka juz z pania Ula- przeprowadzila sie do Minska Mazowieckiego do znajomych pani Uli- malzenstwa emerytow do domu z ogrodem. Ci Panstwo dostali moj numer telefonu i mieli sie ze mna skontaktowac ale jeszcze tego nie zrobili. pani Ula bedzie miec niedlugo operacje reki ale obiecala mi ze po tym zabiegu pojedzie z narzeczonym odwiedzic Jage i podesle mi informa
  8. nie wiem...trzeba szukać. Małgosiu- czy zadzwonisz jutro do Pani? wolałabym, żebyś też z nią pomówiła, Devon to Twój piesek.... Był kiedyś Tyski wątek na dogo- trzeba zobaczyć kto tam działa...
  9. DZIEWCZYNY, ale dzień!!! Słuchajcie tylko:) Dzisiaj 2 TELEFOY O DEVONA!!!! Pierwszy- fajny, ale drugi- re-we-le-cja jak dla mnie. Czuje, że to może byc to:) Państwo dosyć młodzi po głosie (30+) mieszkają w Tychach w dużym mieszkaniu, doookoła zielone tereny, wybieg dla psów w pobliżu. Wczęsniej mieli 6,5 roku sunie adoptowana ze schroniska- był to mix Onka z debermanem (na wygląd) sunia bardzo lękliwa, wycofana, przyjechała do nich po cięzkiej operacji, z pocxątku musieli ja nosić, potem uczyli chodzić po schodach, w pełni otworzyła się dopiero po 2 latach. Pani gdy przeczytała opis
  10. Cholera co za przedziwni ludzie :( To moze ja sprobuje zadzwonic do nich w przyszly wekend?
  11. O matko:( przyszlam z zaproszenia ZPP- jestem w szoku:( Potwor nie czlowiek i podpisuje sie pod postem nad moim- niech Ci zla osobo zycie odplaci za cuerpienie tego psa z nawiazka!
  12. święte słowa....ale co zrobić....?? jako jednostka mogę jedynie uratować KILKA psów rocznie...nic więcej nie mogę:( NIC! :( Masz racje że pewnie 50% tych psów ma właścicieli...ale..nawet nie ma nigdzie BAZY psów przebywających w R...... Zdjęcia ma tylko ok. 200 psów z ponad 3000:( :( :(
  13. Konto Buzi (&co) wzbogaciło się o: - 95,66 zł- spadek po Bezuni i Azuni z tego wątku - 20 zł od K. i M. (fb) - DZIĘKUJE KOCHANI ŻE JESTEŚCIE ZE MNĄ OD WIELU JUŻ MIESIĘCY
  14. No nic- przelewam pozostałe po Bezie pieniązki w kwocie 95,66 zł na konto Bużki. Dziękuje ogromnie wszystkim deklarowiczom. Mam nadzieje, żę Beza jest szczęśliwa...mimo wszystko...
  15. najgorsze gdy pomyślę ile za tym stoi kasy:( :*( Państwo D. się wzbogacają....psy cierpią. inny płacą ratując za wszelka cenę:( to jest syzyfowa praca...z roku na rok psów tam przybywa...i nie ma ratunku znikąd:( wierzyłam, że jest tam coraz mniej psów...a jednak- z roku na rok- WIĘCEJ....
  16. Kochani, wstawie tu na wątku moich radysiaków cenny link.... Zobaczcie statystyli- liczba psów w radysach na przestrzeni lat, licza adopcji i zgonów... wciąz nie wiem jak to możliwe, że na początku 2016 roku w Radysach było 3127 psów! z nich dom znalazło 864 a zmarło 465....... to się w głowie nie mieści :( :( :( http://www.boz.org.pl/monitor/nr=421;f=V_PD#info
  17. o tak! to święte słowa...liczba beznadziejnych telefonów jest powalająca...zwłaszcza o duże suki :( już kilka razy miałam nieprzyjemne telefony od starszych Panów o dużą sukę (u nas w przytulisku sa dwie)...nie istotne która,byle była duża i suka .... Po takim telefonie mam ciary jeszcze przez kilka dni:( :( :( o malutkie na szczęscie takie dziady nie dzwonią. Póki co cisza o Buzie- ogłosiłam ją standardowo na Poznań, Wrocław, Zielona Górę i Gorzów.
×
×
  • Create New...