Jump to content
Dogomania

inka33

Members
  • Posts

    17196
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by inka33

  1. Dalia, kwiatuszku, zdrówka Ci życzę! :kciuki:
  2. [quote name='diana79']jutro będzie wielki dzień Uszatka :) rano zabieg a potem spotkanie z przyszłą Panią :) ja chyba z nerwów jajko zniosę ;)[/QUOTE] Może od razu pisankę...? ;) E, już za późno! No to się nie nerwij, bo się Uszy znenerwią! :glaszcze: Uszy i :kciuki: do góry!
  3. :( Rety, Chmurko, przemyśl to jeszcze, co...? Max nie jest taki zły, wiesz...?
  4. [quote name='Ziutka']To poprosze adresik :) mam coś dla Hopci :)[/QUOTE] Chyba kangura! ;) Albo może zająca...? ;) W skoczka pustynnego nie uwierzę...
  5. Sońka, mądra jesteś dziewczyna, szybko sie uczysz, to i to zrozumiesz, prawda...? :glaszcze:
  6. [quote name='Mattilu']Bardzo ladne fotki Fotka dostalas:eviltong:[/QUOTE] E, przed północą tak wprost zdradziłaś! :mad:
  7. [quote name='Ziutka']łeee...to jakaś stara wpłata te 50 :eviltong: :diabloti: :evil_lol: :eviltong: czyli nie zaglądała na konto :diabloti:[/QUOTE] :oops: Wiesz, co? ja juz nie wiem, jak mam Ci dziękować... :loveu: i czy bardziej Ci mam dziękować :Rose: czy ochrzanić... :mad:
  8. Przepraszam, zupełnie nie jestem w nastroju do "opowieści"... :shake: Niestety brzucho dziś wygląda znów gorzej, ranka się mocno paprze, jest jakby obrzmiała (nie wiem, jak to nazwać), a to zgrubienie pod skórą jest (moim zdaniem) wyraźnie większe... :( Jutro pójdziemy do dr Gugały (nie wiem, na którą będzie zmianę) lub może wcześniej gdzieś indziej...
  9. No nie! Konkurencja pod Malosinym dachem nie śpi! Tośka (prawie) podkupiła domek Sepci! :mad: Malagos, przykro mi z powodu kumpla... :glaszcze:
  10. A ja coś dziś dostałam i Wam nie wstawię! :eviltong: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/239930-Kto-chce-szczeniaczka-JU%C5%BB-W-DOMKU-W-WARSZAWIE-%29?p=20671877#post20671877"][COLOR=#ffffff]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239930-Kto-chce-szczeniaczka-JU%C5%BB-W-DOMKU-W-WARSZAWIE-%29?p=20671877#post20671877[/COLOR][/URL][COLOR=#ffffff][/COLOR] Prima Aprilis! :evil_lol:
  11. Fotek w DS jako FRODO: [IMG]https://py26sw.sn2.livefilestore.com/y1pPYbIkdwG2gijgFLgM68nyFC3sAiUmn7mfkR28gl8IlTqeFFAIYkK1gdU9NNUBjx4LE2Vzbni-deNc8J5HW81cJAdglhALY7a/Fotek-Frodo-w-DS-01-04-2013-01.JPG?psid=1[/IMG] [IMG]https://py26sw.sn2.livefilestore.com/y1pPYbIkdwG2gicAqy1RRfBaqXSw87Zy4dv9knvDo4mzRIa1iFBJqyRE-SiLu8RpBL6lXHjobdh9pLLvI1eA2zMJR9EYhuEzyV3/Fotek-Frodo-w-DS-01-04-2013-02.JPG?psid=1[/IMG] [IMG]https://py26sw.sn2.livefilestore.com/y1pPYbIkdwG2ghrG9nkpIAZ55Ge4ZWUlwly7kBY1ogf6thSPiHvBmK6Vs3tpjyF21uqZ5oXnUl3KaV_Id54vg2Y0tXcx57WonOE/Fotek-Frodo-w-DS-01-04-2013-03.JPG?psid=1[/IMG] [IMG]https://py26sw.sn2.livefilestore.com/y1pfte8cQcKgfDSqa1qoHO40eLo6dlLRgF-3NlZQ_ghH1O2Rqhd0O0Zhsh-S2jrbC7TvnszQct6-kna6RpXGoHLJ3NTB-QaS_2B/Fotek-Frodo-w-DS-01-04-2013-04.JPG?psid=1[/IMG] No i co Wy na to? :)
  12. [quote name='Ziutka']o mamuś...Gnojek nie wygląda jak Gnojek - jakiś taki mały się wydaje :evil_lol:[/QUOTE] No przecież Gnojka zakopali w śniegu, to musieli jakiś Gnojkopodobny wyrób podstawić w zamian, nie? :diabloti:
  13. [quote name='Ziutka']A na konto już zaglądała...a ?:diabloti:[/QUOTE] Przeca jam pisała, że Ziutka 50zł dała oprócz nadpłaty bazarkowej... :-o Tylko jeszcze rozliczenia na nowo nie aktualizowała (było chyba 26.03 robione - liczone).
  14. Śmieszko, ponieważ mnie Józefina wrobiła, to wskaż mi swoje zdjątko i napisik wymyśl... :grins:
  15. Oj, dziewczynki, dziewczynki... :loveu: rocznik zbzikowany! :diabloti:
  16. Chmurko, fe.... :shake: Właśnie - co przez tyle m-cy...?
  17. Sońka, co Ty wyprawiasz.... :shake: Zdrowiej szybko! :calus:
  18. [quote name='maciaszek']Tego nie wiemy... może tylko taki imidż swój tutaj tworzy :evil_lol: :diabloti:.[/QUOTE] No tak... o tym nie pomyślałam! :evil_lol: A mię (e, znaczy ktoś mię podpowiedział, ale wiecie, ten... no... ten na "i") tak się cuś widzi, że te dwa smoki podwodne, to są axolotle - czy dobrze mniemam? :hmmmm:
  19. Dropsiu, pokaż łepetynę znad śniegu! :modla:
  20. [quote name='Awit']A wczoraj Pan pozwolił psom na poleżenie na łóżku:-) Leżeli, a jakże, wszyscy trzej:-) Jak się dowiedziałam o tym, popłakałam się. Ten dom jest najlepszym domem. Wyjątkowym domem dla wszelkiego stworzenia. Syriusz ma najlepszy dom na całym dogo, naprawdę. Dziś nagle umarły wszystkie moje rybki [*] 4 kiryski piękne duże dorodne glonojad, cudny 6 centymetrowy<był u nas od 1cm wielkości> 12 małych rybek kilka ślimaków. Najbardziej żal mi kirysek i glonojada, to są wyjątkowe ryby, ryby które rosną w oczach, które cieszą serce człowieka, do których coś maleńkiego się czuje :-( Pochowałam je w ogródku. Tak mi pusto teraz w kuchni.[/QUOTE] Tak mi przykro z powodu rybek... :glaszcze: Wiesz, co się stało? Może się czymś zatruły...? :( Za to przeogromnie się cieszę domkiem Szarika! :loveu:
  21. [quote name='Czorcik']w tytułem napisałam " coś tam cos tam " :D znajdziesz :D[/QUOTE] Osz Ty! :mad:
  22. No to wychodzi, że musicie się potrząść jeszcze co najmniej do 11.04, na kiedy to jestem umówiona z p. Ewą na telefon (na umówienie spotkania). Mizianki dla Dosi i rychłej Wiosny dla wszystkich! :)
  23. [quote name='maciaszek']5 chłopom i 1 babie wszystkiego dobrego na te święta i w ogóle :).[/QUOTE] Ta to się umie urządzić, nie?! :diabloti:
  24. Sepka miała dziś mnóstwo wrażeń! :huh: Rano spacerek standardowy, po 2 godzinkach dodatkowy na kontrolę (GRATIS i jest OK) i zakup kagańca (!) na podróż. U weta spotkałyśmy rozbrykaną 7 m-czną labradorkę z nieznającymi psiego języka itd. :angryy: dwiema paniami. Sepci udało się w końcu z nią przywitać, młoda szalała ciągnięta przez jedną z pań na (?) kolczatce/obroży łańcuszkowej, więc Sepia w końcu się psicę kilka razy obszczekała za nachalność. Potem pakowanie, więc nerwowa nieco atmosfera w domu, wszystko inaczej niż codzienne rytuały, no to lekki nerw u Sepi też był. Potem kolejne wyjście na przystanek. Kaganiec - wiadomo, nieszczęście, ale i tak stosunkowo dzielnie go znosiła. Do autobusu wsiadła na moich rękach (obawiałam się jej "narowów" w typie "A właśnie, że nie idę!"). Postawiona w autobusie prawie odmówiła współpracy "A właśnie, że się nie ruszę w żadną stronę!", ale jakoś się ruszyła. Potem jechała na kolanach, bo się tłok zrobił i się trochę zestresowała. Całą drogę siedziała grzecznie, co jakiś czas wyglądając przez okno. :) Głównym przejściem przez wschodni się nie dało z nią iść (chyba za dużo ludzi), więc poszliśmy bocznym i było ok. Tylko ten kaganiec... :( Do pociągu oczywiście na rączkach, bo tam "dziura" straszna i to już nawet ja się o nią bym bała. W pociągu po kilku minutach usiadła koło nas i grzecznie jechała całą drogę. :) Jak wysiedliśmy znowu było troszkę stresu, bo ludzi dużo, ale jak już dotarliśmy do spokojniejszej drogi no i zdjęliśmy namordnik, to zajęła się węszeniem i szła ładnie, starając się omijać co większe błotka i kałuże, a przez dwie nawet dała susa, bo się nie dało ich ominąć. :) Do domu weszła bez problemu (półtora piętra schodów), a w mieszkaniu troszkę "zbzikowała". Pozwoliliśmy jej pozwiedzać (oprócz jednego pokoju), daliśmy troszkę żarełka, które migiem zjadła, bo rano śniadania nie chciała zjeść (obwąchłam - nie skwasiło się) i jakaś taka podenerwowana była jeszcze dość długo. Potem się ogarnęła. Myślę, że pomogła porządna micha (musieliśmy dopiero ugotować, bo wcześniejsza porcja się już skończyła), bo głodna z pewnością była. No i pełna radość, wręcz rozanielenie, poparte pomrukami :loveu: i wicie się na grzbiecie, jak zawsze przy zdejmowaniu kubraczka do przemycia Rivanolem. Potem trochę pomagała w gotowaniu, trochę spała, trochę "oglądała" TV zwinięta w kłębek na moich kolanach na fotelu. To nowość, bo do tej pory, jak ją brałam na ręce czy na kolana to raczej się spinała - nie wyrywała czy coś w tym stylu, ale widać było, że nie jest zachwycona. A dziś, gdy ją sobie wzięłam na kolana nie spięła się, tylko mruknęła, zwinęła się w kłębek i zasnęła. :) Nawet jej się coś śniło, bo stópkami mi po żebrach przebierała. ;) Tu nie wolno jej wchodzić na żadne kanapy, więc trochę "walczymy", ale myślę, że i tak jest posłuszna. Na wieczornym spacerze była już spokojna i zadowolona. Lekki przymrozek sprawił, że nie trzeba już było brodzić w błocie. :multi: Koo było wprost jak z reklamy! ;) (Od środy po południu już takie były - chyba zapomniałam Wam powiedzieć...). Potem sobie aż pobrykała jak nigdy! :-o Odskakiwała od nas kawałek i taka "kulkowata", przebierając śmiesznie nieco w górze przednimi łapkami, podbiegała z powrotem. Trochę śniegu "zjadła". Raz wlazła w nieco za wysoki śnieg i wyskoczyła z niego jak zając jakowyś! :grins: Po powrocie zjadła większość kolacji, usiłowała niepostrzeżenie zaanektować kanapę, ale zeskoczyła na dźwięk kroków TeŻta, bestyjka jedna! :mad: Teraz sobie drzemie na chodniczku przyłóżkowym. Jeszcze będzie przedspanne rozwiązywanko rozanielające, a na koniec będzie ten jęk "Znowu mi to zakładasz... Musisz...?". Wesołych jajek życzy Sepia, na potwierdzenie, mlaskając właśnie przez sen. :grins: PS. Nie zasal jej śnieg. :evil_lol:
  25. Sonia, mądra z Ciebie dziewczynka, choć głupio uciekłaś! :)
×
×
  • Create New...