-
Posts
17197 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by inka33
-
~~ Ta maleńka Sepia JUŻ W DOMU STAŁYM! Inka33 dziekujemy!
inka33 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Cioteczki, niestety wieści od Sepci mam nie najlepsze... :( Zaczęło się od tego, że Sepula zrobiła nam dziś pobudkę o 5-tej rano, zwracając prawie nietkniętą kolację... Chciała też wyjść. Poszedł z nią litościwy TŻ. Zrobiła zdrowego kupala, siknęła i była bardzo zdziwiona, że pora wracać. Potem było już tylko gorzej... :( Musielibyśmy z nią wychodzić co 20-30 minut, bo wymiotowała i koopkała rozwolnieniowo na zmianę. Jakoś przetrwaliśmy do 9-tej, sprzątając i próbując drzemać... Jak wyszliśmy do weta, to Sepi była tak słaba, że nie chciała ni kroku pod domem zrobić (na wejście do windy jeszcze jakoś dała się namówić, choć wcale się nie cieszyła na psacerek, jak to zwykle ma już miejsce). Dr Gugała obejrzał rankę, zmierzył temperaturę zaaplikował jej kroplówkę oraz zastrzyki: p/biegunkowy, p/wymiotny, p/zapalny, p/bólowy i antybiotyk (to już na ten stan zapalny pod skórą jednak). Policzył [B]40zł[/B]. (...więc chyba za same leki...?) Kazał od ok. 13-tej próbować jej podawać po troszku picia (skoro nie chce wody, to leciutki, odtłuszczony rosołek), a do ok. 15-16 po odrobince samego gotowanego kurczaka. Nadal przykładać Rivonol na rankę 3x dziennie. Maluta parę łyków rosołku wychłeptała i chyba czuję się ciut lepiej, chociaż jeszcze słabiutka. :glaszcze: Wymiotow ani kooplala już nie było, więc chyba leki działają. Antybiotyk ma być powtarzany przez 7 dni - jutro jeszcze w zastrzyku, a potem już raczej tabletki. Wg niego, w zasadzie najlepiej (!), tzn. najskuteczniej by było ją "pruć", żeby wyciągnąć winowajcę tego zapalenia, i to najlepiej u tego samego weta, który sterylkę robił, ale... sami wiecie... :( Więc bardzo proszę o kciuki za skuteczność antybiotyku... Sorry, że tak późno piszę, ale co nieco nieprzytomna jestem... :oops: -
TOŚKA W SUPER DOMKU!! Zamarzała w śniegu - bezdomna mała dropiata
inka33 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Dalia, kwiatuszku, zdrówka Ci życzę! :kciuki: -
Uszatek już w DS robi furorę swoimi wielkimi uszami :)
inka33 replied to diana79's topic in Już w nowym domu
[quote name='diana79']jutro będzie wielki dzień Uszatka :) rano zabieg a potem spotkanie z przyszłą Panią :) ja chyba z nerwów jajko zniosę ;)[/QUOTE] Może od razu pisankę...? ;) E, już za późno! No to się nie nerwij, bo się Uszy znenerwią! :glaszcze: Uszy i :kciuki: do góry! -
Hopka już wie jak wygląda prawdziwe psie życie w cudownej Rodzinie
inka33 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ziutka']To poprosze adresik :) mam coś dla Hopci :)[/QUOTE] Chyba kangura! ;) Albo może zająca...? ;) W skoczka pustynnego nie uwierzę... -
Sońka, mądra jesteś dziewczyna, szybko sie uczysz, to i to zrozumiesz, prawda...? :glaszcze:
-
~~ Ta maleńka Sepia JUŻ W DOMU STAŁYM! Inka33 dziekujemy!
inka33 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
[quote name='Mattilu']Bardzo ladne fotki Fotka dostalas:eviltong:[/QUOTE] E, przed północą tak wprost zdradziłaś! :mad: -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inka33 replied to inka33's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ziutka']łeee...to jakaś stara wpłata te 50 :eviltong: :diabloti: :evil_lol: :eviltong: czyli nie zaglądała na konto :diabloti:[/QUOTE] :oops: Wiesz, co? ja juz nie wiem, jak mam Ci dziękować... :loveu: i czy bardziej Ci mam dziękować :Rose: czy ochrzanić... :mad: -
~~ Ta maleńka Sepia JUŻ W DOMU STAŁYM! Inka33 dziekujemy!
inka33 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, zupełnie nie jestem w nastroju do "opowieści"... :shake: Niestety brzucho dziś wygląda znów gorzej, ranka się mocno paprze, jest jakby obrzmiała (nie wiem, jak to nazwać), a to zgrubienie pod skórą jest (moim zdaniem) wyraźnie większe... :( Jutro pójdziemy do dr Gugały (nie wiem, na którą będzie zmianę) lub może wcześniej gdzieś indziej... -
TOŚKA W SUPER DOMKU!! Zamarzała w śniegu - bezdomna mała dropiata
inka33 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
No nie! Konkurencja pod Malosinym dachem nie śpi! Tośka (prawie) podkupiła domek Sepci! :mad: Malagos, przykro mi z powodu kumpla... :glaszcze: -
~~ Ta maleńka Sepia JUŻ W DOMU STAŁYM! Inka33 dziekujemy!
inka33 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
A ja coś dziś dostałam i Wam nie wstawię! :eviltong: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/239930-Kto-chce-szczeniaczka-JU%C5%BB-W-DOMKU-W-WARSZAWIE-%29?p=20671877#post20671877"][COLOR=#ffffff]http://www.dogomania.pl/forum/threads/239930-Kto-chce-szczeniaczka-JU%C5%BB-W-DOMKU-W-WARSZAWIE-%29?p=20671877#post20671877[/COLOR][/URL][COLOR=#ffffff][/COLOR] Prima Aprilis! :evil_lol: -
Kto chce szczeniaczka? JUŻ W DOMKU W WARSZAWIE :)
inka33 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Fotek w DS jako FRODO: [IMG]https://py26sw.sn2.livefilestore.com/y1pPYbIkdwG2gijgFLgM68nyFC3sAiUmn7mfkR28gl8IlTqeFFAIYkK1gdU9NNUBjx4LE2Vzbni-deNc8J5HW81cJAdglhALY7a/Fotek-Frodo-w-DS-01-04-2013-01.JPG?psid=1[/IMG] [IMG]https://py26sw.sn2.livefilestore.com/y1pPYbIkdwG2gicAqy1RRfBaqXSw87Zy4dv9knvDo4mzRIa1iFBJqyRE-SiLu8RpBL6lXHjobdh9pLLvI1eA2zMJR9EYhuEzyV3/Fotek-Frodo-w-DS-01-04-2013-02.JPG?psid=1[/IMG] [IMG]https://py26sw.sn2.livefilestore.com/y1pPYbIkdwG2ghrG9nkpIAZ55Ge4ZWUlwly7kBY1ogf6thSPiHvBmK6Vs3tpjyF21uqZ5oXnUl3KaV_Id54vg2Y0tXcx57WonOE/Fotek-Frodo-w-DS-01-04-2013-03.JPG?psid=1[/IMG] [IMG]https://py26sw.sn2.livefilestore.com/y1pfte8cQcKgfDSqa1qoHO40eLo6dlLRgF-3NlZQ_ghH1O2Rqhd0O0Zhsh-S2jrbC7TvnszQct6-kna6RpXGoHLJ3NTB-QaS_2B/Fotek-Frodo-w-DS-01-04-2013-04.JPG?psid=1[/IMG] No i co Wy na to? :) -
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
inka33 replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ziutka']o mamuś...Gnojek nie wygląda jak Gnojek - jakiś taki mały się wydaje :evil_lol:[/QUOTE] No przecież Gnojka zakopali w śniegu, to musieli jakiś Gnojkopodobny wyrób podstawić w zamian, nie? :diabloti: -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inka33 replied to inka33's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ziutka']A na konto już zaglądała...a ?:diabloti:[/QUOTE] Przeca jam pisała, że Ziutka 50zł dała oprócz nadpłaty bazarkowej... :-o Tylko jeszcze rozliczenia na nowo nie aktualizowała (było chyba 26.03 robione - liczone). -
Śmieszka - radosna OMC jamnisia już w swoim raju :)
inka33 replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Śmieszko, ponieważ mnie Józefina wrobiła, to wskaż mi swoje zdjątko i napisik wymyśl... :grins: -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inka33 replied to inka33's topic in Już w nowym domu
Oj, dziewczynki, dziewczynki... :loveu: rocznik zbzikowany! :diabloti: -
Sońka, co Ty wyprawiasz.... :shake: Zdrowiej szybko! :calus:
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
inka33 replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='maciaszek']Tego nie wiemy... może tylko taki imidż swój tutaj tworzy :evil_lol: :diabloti:.[/QUOTE] No tak... o tym nie pomyślałam! :evil_lol: A mię (e, znaczy ktoś mię podpowiedział, ale wiecie, ten... no... ten na "i") tak się cuś widzi, że te dwa smoki podwodne, to są axolotle - czy dobrze mniemam? :hmmmm: -
Po wielu perypetiach... udało się! DROPS MA SWÓJ DOM!!! :-)
inka33 replied to Lili8522's topic in Już w nowym domu
Dropsiu, pokaż łepetynę znad śniegu! :modla: -
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
inka33 replied to Awit's topic in Już w nowym domu
[quote name='Awit']A wczoraj Pan pozwolił psom na poleżenie na łóżku:-) Leżeli, a jakże, wszyscy trzej:-) Jak się dowiedziałam o tym, popłakałam się. Ten dom jest najlepszym domem. Wyjątkowym domem dla wszelkiego stworzenia. Syriusz ma najlepszy dom na całym dogo, naprawdę. Dziś nagle umarły wszystkie moje rybki [*] 4 kiryski piękne duże dorodne glonojad, cudny 6 centymetrowy<był u nas od 1cm wielkości> 12 małych rybek kilka ślimaków. Najbardziej żal mi kirysek i glonojada, to są wyjątkowe ryby, ryby które rosną w oczach, które cieszą serce człowieka, do których coś maleńkiego się czuje :-( Pochowałam je w ogródku. Tak mi pusto teraz w kuchni.[/QUOTE] Tak mi przykro z powodu rybek... :glaszcze: Wiesz, co się stało? Może się czymś zatruły...? :( Za to przeogromnie się cieszę domkiem Szarika! :loveu: -
KAJTUN po 3 latach w hoteliku u Murki - czy odnajdzie się w DS...?
inka33 replied to inka33's topic in Już w nowym domu
[quote name='Czorcik']w tytułem napisałam " coś tam cos tam " :D znajdziesz :D[/QUOTE] Osz Ty! :mad: -
No to wychodzi, że musicie się potrząść jeszcze co najmniej do 11.04, na kiedy to jestem umówiona z p. Ewą na telefon (na umówienie spotkania). Mizianki dla Dosi i rychłej Wiosny dla wszystkich! :)
-
FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)
inka33 replied to 3 x's topic in Już w nowym domu
[quote name='maciaszek']5 chłopom i 1 babie wszystkiego dobrego na te święta i w ogóle :).[/QUOTE] Ta to się umie urządzić, nie?! :diabloti: -
~~ Ta maleńka Sepia JUŻ W DOMU STAŁYM! Inka33 dziekujemy!
inka33 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Sepka miała dziś mnóstwo wrażeń! :huh: Rano spacerek standardowy, po 2 godzinkach dodatkowy na kontrolę (GRATIS i jest OK) i zakup kagańca (!) na podróż. U weta spotkałyśmy rozbrykaną 7 m-czną labradorkę z nieznającymi psiego języka itd. :angryy: dwiema paniami. Sepci udało się w końcu z nią przywitać, młoda szalała ciągnięta przez jedną z pań na (?) kolczatce/obroży łańcuszkowej, więc Sepia w końcu się psicę kilka razy obszczekała za nachalność. Potem pakowanie, więc nerwowa nieco atmosfera w domu, wszystko inaczej niż codzienne rytuały, no to lekki nerw u Sepi też był. Potem kolejne wyjście na przystanek. Kaganiec - wiadomo, nieszczęście, ale i tak stosunkowo dzielnie go znosiła. Do autobusu wsiadła na moich rękach (obawiałam się jej "narowów" w typie "A właśnie, że nie idę!"). Postawiona w autobusie prawie odmówiła współpracy "A właśnie, że się nie ruszę w żadną stronę!", ale jakoś się ruszyła. Potem jechała na kolanach, bo się tłok zrobił i się trochę zestresowała. Całą drogę siedziała grzecznie, co jakiś czas wyglądając przez okno. :) Głównym przejściem przez wschodni się nie dało z nią iść (chyba za dużo ludzi), więc poszliśmy bocznym i było ok. Tylko ten kaganiec... :( Do pociągu oczywiście na rączkach, bo tam "dziura" straszna i to już nawet ja się o nią bym bała. W pociągu po kilku minutach usiadła koło nas i grzecznie jechała całą drogę. :) Jak wysiedliśmy znowu było troszkę stresu, bo ludzi dużo, ale jak już dotarliśmy do spokojniejszej drogi no i zdjęliśmy namordnik, to zajęła się węszeniem i szła ładnie, starając się omijać co większe błotka i kałuże, a przez dwie nawet dała susa, bo się nie dało ich ominąć. :) Do domu weszła bez problemu (półtora piętra schodów), a w mieszkaniu troszkę "zbzikowała". Pozwoliliśmy jej pozwiedzać (oprócz jednego pokoju), daliśmy troszkę żarełka, które migiem zjadła, bo rano śniadania nie chciała zjeść (obwąchłam - nie skwasiło się) i jakaś taka podenerwowana była jeszcze dość długo. Potem się ogarnęła. Myślę, że pomogła porządna micha (musieliśmy dopiero ugotować, bo wcześniejsza porcja się już skończyła), bo głodna z pewnością była. No i pełna radość, wręcz rozanielenie, poparte pomrukami :loveu: i wicie się na grzbiecie, jak zawsze przy zdejmowaniu kubraczka do przemycia Rivanolem. Potem trochę pomagała w gotowaniu, trochę spała, trochę "oglądała" TV zwinięta w kłębek na moich kolanach na fotelu. To nowość, bo do tej pory, jak ją brałam na ręce czy na kolana to raczej się spinała - nie wyrywała czy coś w tym stylu, ale widać było, że nie jest zachwycona. A dziś, gdy ją sobie wzięłam na kolana nie spięła się, tylko mruknęła, zwinęła się w kłębek i zasnęła. :) Nawet jej się coś śniło, bo stópkami mi po żebrach przebierała. ;) Tu nie wolno jej wchodzić na żadne kanapy, więc trochę "walczymy", ale myślę, że i tak jest posłuszna. Na wieczornym spacerze była już spokojna i zadowolona. Lekki przymrozek sprawił, że nie trzeba już było brodzić w błocie. :multi: Koo było wprost jak z reklamy! ;) (Od środy po południu już takie były - chyba zapomniałam Wam powiedzieć...). Potem sobie aż pobrykała jak nigdy! :-o Odskakiwała od nas kawałek i taka "kulkowata", przebierając śmiesznie nieco w górze przednimi łapkami, podbiegała z powrotem. Trochę śniegu "zjadła". Raz wlazła w nieco za wysoki śnieg i wyskoczyła z niego jak zając jakowyś! :grins: Po powrocie zjadła większość kolacji, usiłowała niepostrzeżenie zaanektować kanapę, ale zeskoczyła na dźwięk kroków TeŻta, bestyjka jedna! :mad: Teraz sobie drzemie na chodniczku przyłóżkowym. Jeszcze będzie przedspanne rozwiązywanko rozanielające, a na koniec będzie ten jęk "Znowu mi to zakładasz... Musisz...?". Wesołych jajek życzy Sepia, na potwierdzenie, mlaskając właśnie przez sen. :grins: PS. Nie zasal jej śnieg. :evil_lol: