Stokrotko,napisz w końcu jak Rufiś się odnalazł w tym nowym domu. Jak się o nim wypowiadają nowi właściciele,to ważne. Czy nie będą robić problemu z podaniem adresu obcej dla nich osobie. Może podaj na PW.
Uważam,że to Wy powinniście go dowieżć do każdego miejsca. Przy okazji obejrzeć dom i poznać ludzi. A swoją drogą,nie rozumiem jak można po tylu latach oddać przyjaciela. Czy Wy go kochacie?Wątpię w to. Przykro mi,ale musiałam to powiedzieć. Oby miał biedak szczęście i nie wylądował w schronisku,piękny jest.
A tego maleństwa ze zmiażdżoną łapką to nawet weterynarz nie obejrzał? W końcu ta łapeczka będzie do amputacji. Mógłby ktoś zabrać to biedactwo do weta,ja pokryję koszty. Ono musi strasznie cierpieć.
Biedactwo,co z nim będzie. Taki ładny,młody,fajny piesek. Trzeba go intensywnie ogłaszać. On jest ogłaszany,czy zamówić mu ogłoszenia? A takich osobników,którzy tak podle,tchórzliwie postępują,nie można nazywać ludźmi,nie zasługują na to.
Nauczy się chłopak dobrego zachowania,bo jest grzeczny i pojętny,nieprawdaż? A do tego jeszcze piękny jest,ma bardzo oryginalną urodę(można napisać w ogłoszeniach, ludzie lubią mieć niepowtarzalne psy).