MALWA
Members-
Posts
35928 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by MALWA
-
Co u Smołki? Jak się mała sprawuje w DT? I co z jej raną? Same pytania....
-
Oślepł siedząc kilka lat w chlewie!!! Bezik ma dom.
MALWA replied to nescca's topic in Już w nowym domu
Witam! Z mojego bazarku dla Juranda zebrałam kwotę 246 zł i dzisiaj idzie przelew na tę kwotę na rzecz Towarzystwa w Lublińcu. [FONT=Calibri][SIZE=3][URL]http://www.dogomania.pl/threads/213724-Nowe-ksiÄ…ĹĽki!-Bazarek-na-potrzeby-Ĺ›lepego-Juranda-z-chlewu-!-ROZLICZAM?p=17536306#post17536306[/URL][/SIZE][/FONT] Pozdrawiam. MALWA -
Wszystkie psiaki mają DS :) Bardzo dziękuję :))))
MALWA replied to tayga's topic in Już w nowym domu
Okropny widok! Te szczeniaki strasznie chude, żebra im widać, i łapy mają poranione, ten rudy w szczególności. Dobrze, że są juz daleko od swojego tzw. "właściciela". Domi potrzebne, ale skąd je brać???? -
[quote name='Agula99']No to psinka sobie używa, a rodzice nie chcą go zaadoptować?? ;)[/QUOTE] Gdyby tak się stało, to Roszpunka oddałaby go w pewne ręce!
-
[quote name='martka1982']mam wieści od Gustawa, zmienił się nie do poznania, teraz jest to głośny agresorek! w życiu nikt od nas nie słyszał,żeby on szczeknął a teraz robi to namiętnie, zawsze zero agresji...a teraz potrafi się sadzić. zmiana o 180 stopni zaczynam sobie przypominam takie przypadki, była u nas taka Dziunia, suczka coś jak Gustaw z zachowania, a teraz ustawia inne psy w domu, pokazuje zęby i czuje się bardzo pewnie. chyba niektóre psy tak mają,że z cichutkich, zahukanych psiaczków robią się mega pewne siebie (przynajmniej z pozoru), odważne i bardzo groźne;)[/QUOTE] Być może to zachowanei Gucia jest spowodowane tym, ze poczuł siew domu bardzo pewnie, i tyle! A czy już coś wiadomo czy on jest głuchy? Czy Pani dała znać jak wyszło testowanie z upuszczeniem przedmiotów na ziemię?
-
*Pabianice* bernardynka Lusia BEZ OCZU !!!!!!!!!!!!!!!!
MALWA replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='Fundacja BERNARDYN']Bez względu na różnicę w samopoczuciu, faktycznie u nas Lusia otworzyła się, to jest pies, który nie nadaje się do życia w skupisku zwierząt. Ona ma potencjał, chce szaleć, robić coś z ludźmi, przytulać się i leżeć przy nogach. Brakuje jej tego bardzo. I nie jest u nas szczęśliwa. Jest bezpieczna, najedzona, leczona, ale jest nudno i wieczne oczekiwanie na coś, na jakąś zmianę. Ta sunia chce żyć, a nie od czasu do czasu wyjść z kojca na spacer. Nie możemy jej połączyć z innymi psami i dlatego nie może swobodnie sobie uczestniczyć w codziennym naszym życiu. Perspektywa takiego trzymania w kojcu nie jest dobra, tak nie może wyglądać życie młodego psa, 2 lata u bernardyna to wiek szczenięcy. Czekamy nadal na wyniki badań. Być może zaawansowanie choroby daje Lusi krótkie życie, ale być może w takim stanie mogłaby funkcjonować sobie długo. W kojcu? Sytuacja stresuje nas, bo nie mamy dobrej propozycji na życie dla tej sunieczki. Szansą dla niej jest adopcja. Wygląd powoduje u ludzi szok i jest jednak barierą.[/QUOTE] Czasami jest tak, że nie spodziewamy się pozytywanego rozwiązania problemu, a to rozwązanie samo przychodzi. Tak stało się w przypadku ślepego Juranda zabranego z chlewu. Jurand nie ma jeszcze operacji, choć na nią czeka. Nie byo zainteresowania psem, żadengo, a jednak zgłosiła się rodzina, która mając swoje psy zaadoptuje pieska. I nawet jego kalecto Im nie przeszkadza. Mało tego, wiedząc, że pies ma mieć zrobioną operację zastanawiali się nad tym, że o psiaka może bić się wiele rodzin, to Oni wezmą inną bidę, która nie ma szans na domek. Państwo zaczęli odwiedzać pieska w DT, przywożą smakołyki, zabawki. Pokochali go całym sercem. Wspaniali ludzie! Piszę o Jurandzie tylko dlatego, aby pokazać, że czasem to niemożliwe, choć bardzo oczekiwane staje się jednak możliwe. -
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
MALWA replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza']Dzwoniłam...pompę mają montować prawdopodobnie jutro - pytanie - czy zdążą? Realny (?) termin - koniec przyszłego tygodnia. Na operacje czeka siedem psów.... Koszmar....[/QUOTE] No trudno, trzeba czekac ten caaaaaały tydzień. Najważniejsze, że już wiadomo kiedy ma być operacja. -
Odwiedzam Cezarka... Sprytny chłopak - zamiast siedizec na ziemi wlazl sobie na krzesełko. Super. Mam pytanie - ten domek w Gdyni to na stałe, czy DT ?
-
Zaglądam do pieska.... Prawie za każdym wrzutem zdjęć, które serwuje nam tu Roszpunka widać, że Pakuś bardzo lubi patyki, bo na każdym ma jakiś w pysiu. Piękny Pakuś!!!!
-
Misia -odeszła za TM-DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC
MALWA replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To uwierz! Czasami cuda się zdarzają! AnnaKatarzyna objawiła się niczym Anioł w najbardziej oczekiwanej chwili, to znaczy w chwili, kiedy pomoc jest najbarzdiej potrzebna, a której chyba nikt się tu nie spodziewal - nie w takim zakresie! -
Zabrana ze strasznych warunków Łatka ma wspaniały dom w Lublinie:)
MALWA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
A ja ponownie zapraszam na bazarek, ktory zrobiłam wczoraj dla Łatki : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/214933-Książki-i-Biżu-na-potrzeby-Łatki-i-Lusi!-Do-28.09.g.22?p=17665404#post17665404[/URL] -
A mnie się podoba komplet - i mały i mamuśka!
-
Dziewczyny! Skończyłam klepać bazarek ! Niestety nie mogę wkleić zdjęcia Lusi. Spróbuję jutro. Zapraszam serdecznie! Jutro rozpoczynam wysyłanie zaproszeń. Dzisiaj padam, nie dam już rady. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/214933-Książki-i-Biżu-na-potrzeby-Łatki-i-Lusi!-Do-28.09.g.22[/URL]
-
Zabrana ze strasznych warunków Łatka ma wspaniały dom w Lublinie:)
MALWA replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny! Skończyłam klepać bazarek ! Niestety nie mogę wkleić zdjecia Łatki. Spróbuję jutro. Zapraszam serdecznie! Jutro rozpoczynam wysyłanie zaproszeń. Dzisiaj padam, nie dam już rady. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/214933-Książki-i-Biżu-na-potrzeby-Łatki-i-Lusi!-Do-28.09.g.22[/URL] -
Dobrze u Ciebie oboje mają! A co do warczenia, to myślę, ze raczej wzoruje się matką, ona też warczy, tyle, że na Twoje sunie.
-
Bardzo się cieszę, że Jaszka ma taką cudowną Panią i wspaniały domek! To piekne, że Pani Edyta mówi o Jaszce tak ciepło.
-
[quote name='caromina']Hala to już jest niegrzeczne. Marta prosiła o pomoc na cito!, zgodziłam się pomóc. Zaangażowałam wielu ludzi w tę sprawę. Jest duży rachunek za telefony, dług wdzięczności u tłumaczy (który ja spłacę pracą informatyka) etc. W ostatniej chwili (tuż przed zakupem karmy, której jakość omawiałyśmy kilka dni) dowiaduję się, że Marta jednak zmieniła zdanie. Nie jest jej potrzebna pomoc to pomożemy innemu psu. Skąd więc te pretensje? Plan taki był wspólny od początku, bazarek był robiony dla Sziwy w sytuacji gdyby nie znalazły się środki finansowe. Bo gdyby się znalazły te pieniądze nie byłyby potrzebne i poszłyby na leczenie Kamy, która może Was to zdziwi też ma prawo żyć i też kosztuje(ogromne pieniądze zresztą). Skoro Marcie okazało się zbędne wsparcie, które wspólnie wcześniej ustaliłyśmy, nie wiem w czym jest problem? Nie widzę przeszkód, żeby Marta sama porozumiała się z niemiecka fundacją i zorganizowała sobie pieniądze na utrzymanie psów u niej (jeśli ma ochotę). Lub ktokolwiek z Was. Są też fundacje szwajcarskie, holenderskie etc, Z mojej strony EOT.[/QUOTE] To juz było... w poście nr 192.
-
Hala wyraziła swoją opinię, i jak widać każdy z nas ma do tego prawo, bo nie jedna Hala tu coś przedstawia. Uważam, że niezależnie od tego jak się umawiała Marta z Carominą, to w wątku głównym było podane, że karma zostanie przesłana do Marty, a następnie z bazarku, który zrobiłam z fantów, które przekazała Caromina, a później i Marta, zostanie pokryty koszt owej karmy ( zresztą Marta tej karmy i tak nie dostała, co potwierdziła wyżej Caromina). Tym samym bazarek był na pokrycie kosztów karmy. Marta ani razu nie podaje na wątku czy w bazarku, który się zakończył, że nie potrzebuje pomocy. Ma 3 swoje psy i teraz jeszcze 2 na tymczasie. Sama nie pracuje. Marta jest realistką, i zdaje sobie sprawę z tego, że jeśli psy nie znajdą domków, to i tak u niej zostaną.... A co do telefonów czy tłumaczeń, to każda z nas ponosi swoje koszty związane z tym, że pomaga w biedzie, i naprawdę aż przykro tu czytać, ze ktoś podnosi to, że ma za złe, że wydał coś więcej np. na telefon. Zresztą przedmiotem bazarku nie były koszty na zorganizowanie innego miejsca pobytu psa i związane z nim koszty obsługi. Marta ma rację, że nie można wydac niewysterylizowanej suczki, jak również nie zaszczepionych zwierząt. Tymczasem na stronie sforahusky.pl przeczytałam, ze Kama trafiła do domku! Psom na tymczasie nie można pomóc, mimo, iż ta pomoc była zaoferowana i obiecana wcześniej. Natomiast można pomagać innemu psu, który ma już swój dom! Hela dość dobitnie, choć krótko zaprezentowała swoje zdanie, i też mam takie wrażenie, że Marta została ukarana, bo się nie dostosowała. Pozdrawiam. Miłej nocy!
-
A ja tu czegoś nie rozumiem: skoro tayga nie mogła się dodzwonić do berrybede, i napisała tu na wątku, że dzwoni i nic, to po co berrybede odpisywała, ze ma telefon wyciszony? Nie lepiej było od razu do taygi oddzwonić i wyjaśniać o co chodzi, tylko odpisywac na forum? Telefonicznie zawsze szybciej.
-
Oskalpowane ciałko Michaela...wpadł pod kombajn?
MALWA replied to danavas's topic in Już w nowym domu
Super!! Michael ma domek ! -
[quote name='tayga']Chciecie posła? Proszę... [URL="http://www.facebook.com/pages/Chcemy-Mie%C4%87-Pro-Zwierz%C4%99cy-Parlament/117263648377022"]http://www.facebook.com/pages/Chcemy-Mie%C4%87-Pro-Zwierz%C4%99cy-Parlament/117263648377022[/URL][/QUOTE] Acha... no dobra, a jak ja nie mam facebooka, to skąd mam wiedzieć kto to jest... ten pan?
-
Oślepł siedząc kilka lat w chlewie!!! Bezik ma dom.
MALWA replied to nescca's topic in Już w nowym domu
Bardzo się, cieszę, że znaleźli się wspaniali ludzie, któryz chcą przyjąć Juranda. Dla mnie Jurand to Jurand i bez znaczenia, jak bęzie miał na imię w przyszłości. Waźne, by ludzie go kochali i o niego dbali. I aby ten domek był najwaspanialszym domkiem na świecie! I tu mam pytanie kiedy Jurand jedzie na operację, i kiedy do nowego domku, jeszcze przed operacją czy już po?