Możemy się łączyć w bólu, bo niby próbuję swoich sił w obikowaniu, ale czymś więcej niż prymitywnym ćwiczeniem nazwać tego nie można. Kompletnie nie mam źródeł informacji,w mojej okolicy nikt nie zajmuje się szkoleniem, do psiej szkółki mam ponad 150km, a czytanie czegoś na forach czy stronach nie zawsze jest czas no i to nie jest to samo. Dlatego ranię obi tym czymś, co robię, no ale trudno, ja tego do końca nie ogarniam, a lubię ten sport ;).
Buhahaha, Jetsan powala na łopatki :lol: