-
Posts
33048 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
Tak się zastanawiam i doszłam do wniosku, że Gacunio chyba nie był nigdy rozpieszczanym psiakiem, takim, którego się przytula, głaszcze. Nadal jest niedotykalski, cieszy się, ale przed ręką ucieka. Dziś rano byliśmy tylko na szybkim siku, bo deszcz leje. Kajunia już wie, że gdy zmoknie musi zostać wytarta i sama się nadstawia, Gacunio oczywiście bał się ręcznika. Jakoś udało mi się go wytrzeć, niestety pomijając łapki. Czy to nie dziwne, że około 10letni pies boi się głaskania, przytulania wycierania? Tak bardzo chciałabym go przytulić, wycałować.
-
Już wiem, u kogo zamieszkała Neska!!! Wczoraj spotkałam p. Danusię ode mnie z bloku, która ma Misię z Dogo. Mówi do mnie: "Pani Gabrysiu, ci ludzie z "6", którzy mieli Zorkę musieli ją uśpić w kwietniu i mają teraz nową sunię, przywieźli ją z Będzina z hoteliku". Od razu wiedziałam, że chodzi o Nescę. Hotelik nie w Będzinie, tylko za Będzinem, ale mniejsza z tym. Znam ludzi z widzenia, może nie kojarzę z twarzy, ale widywałam ich z poprzednią sunią. Sunia była śliczna, zadbana w ładnych, porządnych szeleczkach. Nigdy nie zamieniłam słowa z nimi, bo moja Kajunia nie przepada za niektórymi suniami. Ale jestem pewna, że Nesca ma super dom.
-
O rany, serce pęka....
-
Nulka, większość z nas tutaj biorąc psiaka ratuje mu życie, nie wyobraża sobie, że ten nowy pupil mógłby znów trafić do schroniska, czy wrócić do hotelu. Ale niestety zdarzają się różne półgłówki, nie zdające sobie sprawy, że pies, czy kot to żywe stworzenie. A Mia jest dzięki Tobie i Twojej Rodzinie najszczęśliwsza na świecie
-
Chyba będę musiała zbadać też kał Kajuni i Melci. Melci muszę dawać tabletki strzykawką do pyszczka, rozpuszczone w wodzie. Jest to bardzo gorzkie, Melcia zaraz się ślini, wypluwa, więc nie wiem na ile tabletki działają Bardzo mnie zmartwiło, że lamblię trudno wytępić. Cholera wie, jak długo Gacuś się z tym męczył
-
Jak będziesz kupowała następnym razem proszę napisz mi nazwę. U Gacusia wszystko ok. Kupki już coraz ładniejsze, mam nadzieję, że leki zwalczą lamblię. Po tygodniu od zakończenia leczenia znów trzeba zbadać kał. Odebrałam swoje wyniki i na szczęście wynik ujemny. Od wtorku miałam urlop, więc psiaki i Melcia nie siedzieli całymi dniami sami. Jutro ostatni dzień tej sielanki