-
Posts
33003 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
Byliśmy u weta, bo Gacuś znów rano miał biegunkę. Antybiotyk skończył brać w sobotę. Musiałam wyjść wcześniej z pracy, bo na dzisiaj był tylko 1 wolny termin u weta. W drodze z tramwaju weszłam do lecznicy pożyczyć kaganiec i założyłam go Gacusiowi już w domu, w lecznicy zapewne by się to nie udało. Jak zawsze była panika i wrzask, jakby był poddawany strasznym torturom. Gacunio dostał 2 zastrzyki, a także tabletki Cardisure na serduszko oraz enzymy trawienne Amyla Dol w tabletkach. Karma dotarła, jeszcze nie otwierałam
-
Zrobione. Dzisiaj, jak co niedzielę byłam u rodziców. Kaję puściłam przed blokiem i sobie biegała, a Gacunio, mimo, że był tam trzeci raz doskonale wiedział, gdzie iść. Po obiedzie mój tato chciał wziąć Gacunia na spacer. Kaja z moim tatą, wychodzi z prędkością światła, załatwia się i zaraz wraca, w obawie, abym jej gdzieś nie zniknęła. Gacunio okazał się jeszcze "lepszy", bo jedynie zszedł ze schodów i od razu ciągnął z powrotem. No cóż, dwa OKAZY mi się trafiły, nie ma co. A i jeszcze jedno. Moi rodzice dokarmiają koty, wszystkie one mają domy, ale sobie przychodzą na wyżerkę. Jeden kicio wszedł przez balkon i sobie leżał. Gdy się przewrócił na drugi bok Gacunio się przestraszył i w wrzaskiem wybiegł z pokoju. Wiem, że nie powinnam się z tego śmiać, ale to było mega komiczne. Takich to właśnie atrakcji dostarcza mi Gacunio.
-
Tak jak pisałam synek Kasi nie raz wpadł na Tigrę i było wszystko ok. Ona nie jest agresorem. Nie usprawiedliwiam zachowania Tigry, ale podejrzewam, że wiele psiaków było by niezadowolonych, gdyby ktoś gmerał mu przy bolącej łapce i mogłoby ugryźć. Tigrunia to naprawdę grzeczna, spokojna sunia Edycja: teraz zauważyłam, że ten sam post jest 2 razy
-
Ugryzienie nie było mocne. Zdarzyło się to pierwszy raz. Podczas zmiany opatrunki. Jeśli chodzi o dzieci młodszy synek Kasi ma 4 latka, jest pewnie bardziej żywiołowy od 7 letniej dziewczynki i wszystko jest ok. Bardzo często w domu Kasi są dzieci w wieku kilku lat od znajomych czy rodziny. Kiedyś nawet dzieciaki wladowaly się Tigruni do legowiska, nie było nawet warknięcia. Więc nie mam obaw, co do domu z dziećmi.
-
Też mam taką nadzieję, że ataki się nie powtórzą. Ja jestem skarbnikiem Gacunia, zaraz prześlę nr konta, bardzo serdecznie dziękuję!!! Byliśmy u weta na kontroli. Gacunio rzucał się i chciał gryźć, nie było mowy o założeniu kagańca. Wetka dała nam antybiotyk na kolejne 2 dni i stwierdziła, że skoro Gacunio jest pełen energii, ma apetyt, a kupki są już ładne, to nie ma sensu stresować go kolejnym pobieraniem krwi. Koszt antybiotyku 5,-