Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33048
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. Czyli jednak......... Gdybym mu tego nie dawała to teraz nie byłby w tak złym stanie?
  2. Jest źle mam taki mętlik w głowie, że nie jestem w stanie nic napisać. Poczekam na opis od wetki. Gacuś ma jakiś płat na wątrobie, prawdopodobnie to zmiana nowotworowa, oprócz tego wogobrzusze, na końcówkach uszek zrobiły mu się ranki. Jest bardzo słabiutki, nie chce wychodzić na dwór, jak wracaliśmy od weta postawiłam go na chodniku, chciał podnieść łapkę do sikania i się przewrócił. Wetka sugeruje eutanazję
  3. Dziękuję Wam za dobre słowa i pozytywne myśli. Nie brałam Gacunia na wieczorny spacer, bo nie chciał iść. Załatwił się w przedpokoju. Jutro wizyta u weta i USG, a ja ciągle się zadręczam.......
  4. Zapraszam serdecznie na bazarek z ciuszkami na potrzeby dwóch schorowanych staruszków Gacusia i Fido 4 pory roku - ciuszki na potrzeby dwóch schorowanych staruszków - Gacunia i Fido. Do 10.11.2019r. Godz.20.00
  5. Dzwoniła wetka podać resztę wyników. Wątroba w kiepskim stanie. Podobno lek na lamblię nie mial na to wpływu. 01.11. Edytuję post, gdyż nie jestem w stanie napisać nowego, bo zasłania mi reklama. Wczoraj jeszcze wetka zaleciła kupić furosemid. Jutro idziemy na USG. Gacunio słaby, je mało i tylko z ręki. Wczoraj po południu nie mial siły wejść po schodach, wzięłam go na ręce i wtedy dostał ataku padaczki dzisiaj rano było to samo. Czy to możliwe, by dostawał ataku z powodu brania na ręce, a może to nie atak padaczki? Ciągle myślę o tym, że Gacuś gorzej się teraz czuje po tym kur... na lamblię. Ta myśl mnie wykończy. On musi stanąć na łapki, po prostu MUSI!!!
  6. Ja już nie mam siły, zastanawiam się czy ten specyfik na lamblię nie zaszkodził Gacusiowi, mam okropne wyrzuty sumienia. Biedactwo, dzisiaj zjadł trochę karmy i kilka psich ciasteczek
  7. Tak na szybko: byliśmy u weta, bo Gacunio wczoraj wieczorem źle się poczuł. Ogólnie nie jest za dobrze, wyniki krwi nieciekawe. Wybaczcie, ale miałam dzisiaj maraton w pracy i po pracy ( był wypadek i musiałam cały Będzin przejść na nagach), więc piszę chaotycznie. Ledwo zdążyliśmy na umówioną wizytę. Padam na twarz. W sobotę idziemy na USG. Bardzo się martwię o Gacunia. Znów padało stwierdzenie, że może mieć nowotwór. Jestem u kresu sił (psychicznie). Kocham tego msluszka, a tu znowu same nieszczęścia. Rozliczenie uzupełnię w pt. Dzisiaj zapłaciłam 100,-
  8. Gacuś po tym specyfiku nienajlepiej się czuję. Zakończyliśmy kurację po 4ech dawkach z sześciu.
  9. Bezsilność mnie dobija....
  10. Izunia, nie zazdroszczę i też się nie cieszę, że właściciele się odnaleźli. Nawet nie chce mi się komentować, pewnie szczeniaki by utopili, albo wywieźli do lasu
  11. Nie, nie czytałam na buteleczce nie ma takich informacji. Dziękuję za info. Faktycznie preparat jest żrący.
  12. Zawiesinę ENDOCOX 9% mieszam z solą fizjologiczną w proporcji 2,7 ml / 5,5 ml Wczoraj miksturę dodałam do małej ilości karmy, Gacunio zjadł, ale z oporami. Dzisiaj dodałam do wątróbki i poszło gładko, zjadł bez problemu.
  13. Potwierdzam, np. Reksio w pierwszym domu podobno stwarzał problemy, rzucał się na psy, warczał na ludzi, wrócił z adopcji, w nowym domu to anioł, nie pies.
  14. Ludzie czasem są pozbawieni mózgu (przepraszam, zdenerwowałam się). Pani w wieku 60+ chce młodziutką sunię, bo pewnie jej zdaniem kilkuletnie pieski są "do niczego". A u mnie w pracy koleżanka właśnie szuka psa niby rasowego (do 2 tyś.). Ręce opadają. Czekamy na TEN WŁAŚCIWY telefon!!!
  15. Zaglądam i zachwycam się Lakusiem. Pod opieką Figuni wypiękniał, cudny jest. Bardzo się cieszę, że ma w super domek. Powodzenia przystojniaku!!!
  16. Podczytuję i kibicuję Szantuni od dawna. Moim zdaniem nie ma co roztrząsać. Przeważnie, jak coś jest zdaniem ludzi " nie halo", to w efekcie pies wraca z adopcji. Przerabiałam to kilka razy, a potem psiaki znajdowały super domki. Trzymam kciuki za Szantunię.
  17. RATUNKU!!! Nie wiem, jak podawać lek Gacusiowi. Lek jest płynny, oleisty, do rozcieńczenia w soli fizjologicznej. Wczoraj męczyłam się, aby to wymieszać w strzykawce, potem chciałam nafaszerować miksturą parówkę. Wstrzyknęłam, wyleciało drugą stroną. W końcu przygotowałam jeszcze raz miksturę, wymieszałam z karmą i Gacunio zjadł, choć niechętnie. Nie wiem, co dzisiaj wymyślę, o wlaniu prosto do pyszczka nie ma mowy. Ma ktoś jakiś pomysł?
  18. Oj tak, wieści wspaniałe. Zawsze wiedziałam, że Tigrunia to cudowna, kochana sunia i bardzo chciałam, by ktoś to docenił.
  19. Poproszę Panią Kamilę o fotki, wczoraj jakoś mi to wyleciało z głowy Ja zawsze mam czarne wizje i zazwyczaj całkiem niepotrzebnie i bezpodstawnie. Już jestem spokojna o Tigrunię, wiem, że ma cudowną Rodzinę, jest szczęśliwa i żyje sobie, jak Królewna
×
×
  • Create New...