Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33003
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. Witaj malgoska u Gacusia, nie wiem jaka była przyczyna ataku. Wetka mówi, że może być to stres. Atak miał miejsce po założeniu kagańca u weta, gdy wetka próbowała postawić Gacusia na wagę. Nie było czegoś takiego, co zazwyczaj przychodzi na myśl jeśli chodzi o padaczkę. Gacuś skulił się, jakby "odpłynął" i bidulek się posikał
  2. Kwotę 227,20 przekazałam na konto mojego tymczasowicza Gacusia Anemia, zapalenie jelit, problemy z trzustką, szmery w serduszku. Gacuś u mnie w BDT. Bardzo prosi o wsparcie na leczenie
  3. Witaj omi, pięknie dziękuję za wsparcie dla Gacusia. Pozdrawiam serdecznie!!!
  4. Tigrunia bardzo dobrze, po powrocie od weta rozwaliła 15 kg worek karmy, bo była głodna. Wczoraj podczas próby zmiany opatrunku ze strachu załatwiła się pod siebie i ugryzła Kasię. Zdjęcie szwów po 10u dniach. Wtedy też Tigrunia zostanie zaszczepiona i będzie gotowa, by wyruszyć do DS
  5. Lepiej trzeba było to sprawdzić, tym bardziej, że Tigrunia niedługo wyrusza do DS
  6. Nie było nic niepokojącego, oprócz tej narośli na łapce. Z tego, co Kasia mówiła prześwietlenie płuc było po to, by sprawdzić, czy są czyste, czy nie ma tam jakichś komórek rakowych. Płuca czyste.
  7. Zaglądam do Lakusia Ja bardziej ufam tzw. żulom, czy pijaczkom, którzy mają dobre serce niż paniusiom biegającym do kościoła. Jak to mówią: "Modli się pod figurą, a diabła ma za skórą" Kiedyś słyszałam pewną historię: Starsza Pani miała ukochaną sunię. Owa pani poznała pana, który się do niej wprowadził, a że nie lubił psów wywiózł sunię do lasu. Do tej pory, jak sobie to przypomnę słabo mi się robi. Na pewno sunia tam padła z głodu i wycieńczenia.
  8. Przekazałam na konto Gacunia 227,20 z konta Saruni, która ma już cudowny DS Sarunia kiedyś gryzła kraty. Teraz ma wspaniałych ludzi , psiego braciszka Dexterka i jest szczęśliwa!!!
  9. Byłam dzisiaj u Saruni z Kajunią i Gacusiem. Rafał, Pańcio Saruni po nas przyjechał i nas odwiózł. Sarunia się wystraszyła i podczas, gdy my siedzieliśmy przy stoliku na dworze ona siedziała w domu. Za to Kajunia była gwiazdą, bawiła się pluszakiem, szalała na całego, żebrała o ciasto. Nie mówiąc już o kupce na pięknej trawie. Gdy weszłam do domu bez psów Sarunia siedziała na swoim posłanku, jak słup soli, więc nie podchodziłam, aby jej nie stresować. Gdy już byłam za bramą i wsiadaliśmy do auta Sarunia wybiegła z domu tuląc się do swojej Pańci i szalejąc z radości. Pewnie odetchnęła, że pozbyła się intruzów. O Sarunię od samego początku jestem spokojna. Ma raj na ziemi, a Justyna i Rafał są cudownymi ludźmi o wielkich sercach. Z powodu Saruni zrezygnowali z tegorocznego wyjazdu nad morze.
  10. Witaj Alfa!!! Gacunio już od pierwszych chwil skradł moje serce, nie da się go nie kochać. Dzisiaj już Gacunio lepiej się czuje. Byliśmy nawet w odwiedzinach u Saruni. Rafał, Pańcio Sarci po nas przyjechał. Kajunia oczywiście pierwsza się władowała do auta, a Gacunio za nią. Czy ktoś potrafi wstawić tu skan, bo jakoś mi się nie udaje
  11. Bardzo Wam dziękuję za kibicowanie Tigruni i wsparcie przez tak długi czas!!!
  12. Witaj Jolu, bardzo dziękuję!!! Ech, siedzę i chce mi się płakać. Wczoraj było wszystko ok. a dzisiaj Gacunio taki biedny i do tego ten atak padaczki. U weta podczas ataku zesikał się bardzo obficie i zrobił kilka razy rzadką kupę. Dostał kroplówkę i antybiotyk, ten sam, co w tabletkach, bo rano nie mialam jak mu podać. Miał robione USG: stan zapalny jelit się utrzymuje, wątroba z tego powodu obtłuszczona, nie widać śledziony. Mój kochany maluszek, teraz śpi.
  13. Kasiu, dziękuję za wszystko. MMS doszedł, ale mam zastępczy tel i za Chiny Ludowe nie potrafię zapisać zdjęcia, ale może w końcu mi się uda. Dla wszystkich ta adopcja to ogromny stres, ale ja jestem dobrej myśli.
  14. Tigrunia dzisiaj była u weta, a w zasadzie jeszcze jest. Będzie miała usuwaną narośl na łapce i prześwietlenie płuc. Zdecydowałam, że trzeba to zrobić przed adopcją, chociaż. koszt to ponad 400 zł
  15. Byliśmy u weta, Gacuś miał atak padaczki, och biedak z niego ogromny
  16. Od dwóch godzin Gacuś źle się czuje, chodzi po mieszkaniu, piszczy i się trzęsie. Zwymiotował. Mam nadzieję, że uda mi się wziąć wolne i iść rano do weta. Bardzo się o niego martwię Wczoraj było wszystko ok. Kupka bardzo ładna
  17. POKER BARDZO, BARDZO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ ZA PRZEPROWADZENIE WIZYTY, ZWRÓCĘ KOSZTY DOJAZDU. ILE SIĘ NALEŻY. DZISIAJ SOBIE POPŁACZĘ W DOMU ZE SZCZĘŚCIA I WZRUSZENIA!!! CO DO WIELKOŚCI TO JAKIEŚ 40-45 CM W KŁĘBIE.
  18. Nie ukrywam, że na takie wieści czekałam. Jestem bardzo, bardzo wzruszona podekscytowana i przejęta. Teraz czekamy, aż nowa Rodzina Tigruni wróci z urlopu i 16go sierpnia Tigrunia wyruszy na swoje.
×
×
  • Create New...