-
Posts
33003 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gabi79
-
Dziękuję Tysiu!!! Ja też miałam nadzieję, że problem zażegnany, a tu kumulacja paskudztwa. W drodze z pracy weszłam do lecznicy, zapytać wetki, czy problemy z serduszkiem mogą mieć związek z pasożytami. Ponoć nie. Leki będą jutro, a w środę idziemy do kardiologa ( obym tylko nie miała problemu z dostaniem urlopu).
-
Co do colaczka, nie wiemy czy został porzucony, ale z tego, co Iza pisała był przy ruchliwej trasie, miał dredy, więc nie bardzo ktoś o niego dbał. Sama mam za sobą poszukiwania mojej Kajuni, która uciekła 3 dni po adopcji, ale wtedy rozwiesiłyśmy z AgusiąP i Myszą2 ponad 400 ogłoszeń. Plus oczywiście ogł. w necie. Miałam tydzień wyjęty z życiorysu, nie spałam, nie jadłam, cały czas szukałam Kajuni. A piesek chyba nie miał obroży, ciekawe, czy ma czipa? Jakoś nie wierzą w ucieczkę, czy że sam się zgubił
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Gabi79 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Większość ludzi chce pieski w typie rasy, młode. A Grzesiu jest cudny, taki słodziak kochany. Trzymam kciuki, by kogoś wreszcie zauroczył -
Przeżywałam takie miłosne psie uniesienia kilkanaście lat temu Mój Misio, gdy sunia 4 piętra wyżej miała cieczkę szalał, wył. piszczał prze całą dobę. To był koszmar dla wszystkich domowników i dla Misia. Wtedy kastracja nie była tak powszechna, jak teraz. Misio został wykastrowany dopiero w wieku 13u lat, bo miał problemy z prostatą i kastracja uratowała mu życie. Od tamtej pory jestem za kastracją i sterylizacją.
-
Od wczoraj znów Gacuś robi brzydkie kupy. A przed chwilą dzwonili do mnie z lecznicy. Badania wykazały lamblię, grzyby i drożdżaki ( o ile dobrze zapamiętałam). Szlag mnie jasny trafi, skąd to się wzięło skoro poprzednio tylko lamblię wykryto??? Cała trójka musi dostawać leki. Trzy rodzaje, o ile dobrze zrozumiałam nie na raz tylko jedne po drugich. Leki trzeba zamówić, więc będą na początku przyszłego tygodnia. MASAKRA, jaki Gacunio jest biedny. Może on przez te pasożyty jest taki niedotykalski?
-
Próbuję to naprawić Eluniu EDIT Chyba już jest ok.
-
Wspaniale, bardzo się cieszę!!! Może na początku choroba Wiesia spowodowała, że ludzie się przestraszyli. Najważniejsze, że jest leczony i że ma dobrą opiekę. U mnie w bloku ludzie adoptowali pieska. Przyjechał gdzieś spod Kielc i się okazało, że jest niewidomy (ta informacja przed adopcją została zatajona). Pan się zdenerwował i już chciał dzwonić, aby pies został zabrany spowrotem Na szczęście żona go ubłagała, by piesek został. Teraz piesio ma się super i jest szczęśliwy. Trzymam kciuki za szczęście Wiesia!!!