Jump to content
Dogomania

Gabi79

Members
  • Posts

    33007
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Gabi79

  1. Elu, jesteś cudowna!!! Uwielbiam Cię za Twoje ogromne serce i miłość do staruszków
  2. Jeszcze nic nie wiem. Nie chcę być natrętna, a poza tym jeszcze jestem w pracy. Pani miała być u Kasi około 15 tej, więc cierpliwie ( no powiedzmy) czekam na info
  3. Bardzo mnie to cieszy. Stres mam taki, że nie wiem jak będę dzisiaj funkcjonować w pracy.
  4. Mogę, muszę tylko gazety skombinować. Dzisiaj kupka prawie idealna!!! Bogduniu, jesteś kochana, bardzo dziękuję za bazarek
  5. Zaglądam, zachwycam się zdjęciami!!!
  6. Zapraszam serdecznie na bazarek na leki dla Gacunia, który jest u mnie w BDT Wszystko po 5,- Wszystko po 5 zł - na utrzymanie Gacusia. Do 18.08.2019 godz.20.00
  7. Tak to jest, że tymczasy kradną nasze serca. Nawet jak jakaś sunia była u mnie tylko na noc, czy kilka dni np. czekając na transport do innego DT i tak rozstanie było trudne. Figuniu trzymam kciuki za happy end!!!
  8. Dzisiaj po moim powrocie jak zwykle przedpokój made in Gacusiowa kupa, ale już nieco ładniejsza, niż wczoraj. Na dworze zrobił jeszcze ładniejszą, więc jestem dobrej myśli
  9. Zgadzam się w 100%ach. Wszystkie moje tymczasowe sunie zostały zabrane przez nowych opiekunów z jednym wyjątkiem, który skończył się powrotem z adopcji. Pamiętam, jak Zdzisław przyjechał po Nuteczkę, nie chciała iść, wziął ją na ręce. Nie zapomnę jej wzroku i mojego cierpienia. Jednak po przyjeździe do DS cały czas pilnowała się Pana, chodziła za nim krok w krok, Pani była na drugim miejscu. Po kilku tygodniach pojechaliśmy z TZ (byłym) w odwiedziny. Nutka szalała ze szczęścia, ale po tym wybuchu radości zaraz podeszła do swoich ludzi, jakby chciała nam pokazać, że cieszy się z naszej wizyty, ale teraz jest ich i tu jest jej dom. Jeden jedyny raz odwiozłam z dziewczynami z Dogo Figunię do DS, jej pisk i lament po naszym wyjściu był ogromny, nie mogła się uspokoić, ludzie odpuścili i odwieźli ją do mnie po kilku godzinach. Potem pojechała do DS do Bydgoszczy. Przyjechał po nią syn nowej Pani ze znajomymi. W aucie od razu usadowiła się na jego kolanach i dawała buziaki. Dlatego jestem za tym, by nowi opiekunowie przyjeżdżali po psa. Nam może się wydawać to straszne, że psiak wyrusza po nowe życie z zupełnie obcymi ludźmi. Na pewno jest to duży stres, ale na pewno mniejszy, niż w przypadku, gdy my wychodzimy od nowych właścicieli, a psiak zostaje, czując się porzucony.
  10. Pisałam dzisiaj do Pani Kamili, wszystko aktualne. W piątek przyjeżdża po Tigrunię. Kciuki na pokład!!!
  11. Nie, jeśli chodzi o jedzenie, to Kajunia jest zaborcza. Może jakiś wirus, albo coś w tym rodzaju. Kupka już trochę lepsza, ale szału nie ma. Zobaczymy jutro.
  12. Szwy zdjęte Tigrunia zaszczepiona przeciw wściekliźnie i wirusówkom. Koszt 80,- Kasia kupiła Kalmvet. za 60,- Czekamy na wielki dzień Tigruni, na razie p. Kamila z rodziną są na urlopie do czwartku. Na konto Tigruni wpłynęły sierpniowe deklaracje od Livki 20,- i p. Iwony 5,- Pięknie dziękuję i mam ogromną nadzieję, że nie będzie już potrzeby zbierania deklaracji
×
×
  • Create New...