Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Moli@ popsuł się komputer. Trzeba by się z nią skontaktować telefonicznie.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Tyśka) replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Olenko, ile Grześ ma teraz lat? Bo straciłam jakoś rachubę, a nie chcę przekłamywać w ogłoszeniach. -
Havanko, bardzo dziękuję <3 Masz rację, może teraz... Wczoraj (w sobotę) miałam jeden telefon w sprawie Amiczka, ale bez ciągu dalszego :( W przytulisku mamy bardzo biedną, kaleką psychicznie (strachliwą, delikatną) i fizycznie (we wnykach straciła część łapki) suczkę... Totalnie nie radzi sobie w zamknięciu, a jest tu już bardzo długo, bo od początku grudnia - czyli lada moment wyjedzie do Zamościa. Pisałam w jej sprawie do bardzo różnych fundacji, ogłaszam, pokazuję (również tutaj na dogomanii)... i nic. :( Zbyt zwyczajna... pomyślałam, żeby założyć jej wątek i tak jakoś spróbować pomóc (zebrać deklaracje, wspólnie pomyśleć), ale dopiero jak Amik-Orion znajdzie dom, wcześniej nie dam rady. Z tego względu też zależy mi na sprawnej adopcji Oriona, a on jak zaczarowany...
-
Koteczka już od wczoraj w Fundacji, a o suczki przytuliskowe rodzwonił się w sobotę telefon :) Mam nadzieję, że to oznacza, że wszystkie załapią się na świetne albo bardzo dobre domy i jeszcze może ich mama... Niestety, o Polę oprócz ostatniego oszołoma nie zadzwonił nikt więcej :( Chciałabym jej pomóc, ale o założeniu wątku nie ma mowy, dopóki mam na pokładzie Amika-Oriona. Może jednak ktoś z Dogomanii też chciałby pomóc tej bidulinie i pokaże ją dalej? Mnie skończyły się pomysły, a jeszcze do wora nieszczęść mój osobisty pies coraz gorzej się trzyma. Lecznice ze sprzętem nie były w stanie przyjąć mnie z marszu, w poniedziałek mam dzwonić i może jakiś termin się znajdzie... celebruję każdą chwilę z nim, bo się boję o jutro.
-
Cudownie, że Dżekuś przy tak troskliwej opiece wraca do zdrowia :) U mnie na nowo jest na Rzeszów: https://www.olx.pl/oferta/idealne-psy-nie-istnieja-istnieja-rodzinny-dzeki-CID103-IDq2KMt.html
-
Ludzie na kwarantannie mocno się nudzą, ja ostatnio na olx dostają obraźliwe zapytania, normą jest nazywanie mnie zwyrodnialcem, k** bo pies mi się znudził i wyrzucam jak śmieć - nawet ludzie nie doczytują historii psa w ogłoszeniu ani nie wejdą w mój profil na olx... No ale - ludzie są dziwni, nie ma co nimi się przejmować. ;) Czasem od razu blokuję, a czasem podsyłam link do zbiórki na tego konkretnego psa z prośbą, aby swoje siły skierowali na coś dobrego... A Argo ogłaszam stale, teraz jest na Wrocław: https://www.olx.pl/oferta/owczarek-to-brzmi-dumnie-bezdomny-od-zawsze-CID103-IDuoywz.html
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Tyśka) replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
To zaczynamy poszukiwanie domku od początku. Stalowa Wola: https://www.olx.pl/oferta/grzes-co-fajny-jest-nieduzy-slodki-wychowany-filmik-CID103-IDrZn4j.html Krasnystaw: https://www.olx.pl/oferta/kundel-bury-fajny-pies-slodki-jak-czekolada-nieduzy-piesek-CID103-IDBQirq.html -
Cudne, odpowiedzialne domki - takie adopcje cieszą :) Podopieczna Isabel, u mnie jako Marcelinka na Kraków prezentuje się tak: Wyświetleń: 1636 Tel: 42 Obserwuje: 79 Mam nadzieję, że i ona doczeka tak wyśmienitego domu :) https://www.olx.pl/oferta/marcelinka-nietuzinkowa-kocinka-prawie-rasowiec-CID103-IDCaBm7.html
-
Czarnulka pozdrawia :) Kropelki kilka razy dziennie nadal w użyciu, mimo troskliwej opieki oczka się już nie uratuje, ale przynajmniej uraz nie postępuje... uraz, który powstał przez zwyrodnialca, który ją uderzył ostrym narzędziem... ale przynajmniej po zerwanej listwie mlecznej i guzach nie ma śladu (odpukać!). Czarnulka jest jednym z najkochańszych psów, które poznałam i do tego oczkiem w głowie pani Marzenki :) Zaborcza i wciąż próbuje być numer 1 w domu, ale przynajmniej nie awanturuje się już z rezydentką. Przez pandemię kontrole okulistyczne zostały odwołane, ale humor i apetyt suni dopisują :) Nieco też schudła, więc stawy nieco odciążone, uff :) Oby zdrowie dopisywało staruszce jak najdłużej.
-
Mimo, że adopcja Mimi jest wstrzymana to miałam po raz pierwszy od bardzo dawna sympatyczne zapytanie o nią. Widać, że Państwo uważnie przeczytali ogłoszenie rudej, bo zapytali o to jak wyglądają relacje Mimi z psimi samcami (w ogłoszeniu było, że kompletnie nie nadaje się do suczek), opisali po krótce swojego psiaka i poprosili o opis zachowań Mimi w relacjach z psami. Zapytanie z ogłoszenia z Łazisk Górnych. Nie wiem czy to będzie mieć ciąg dalszy, ale cieszy mnie to, że są jeszcze ludzie, którzy z uwagą czytają ogłoszenie. Ufff :)
-
Inką jest zainteresowana rodzina z okolic. Byli rodziną w odwiedzinach, sunia mocno się im spodobała. Dom z duuużym ogrodem, dzieci. Mają się zastanowić. Fionka ma swoich fanów w W-wie. :) Państwa trafiła strzała amora, bo przeszli już procedury w Judytowie, ale żaden pies ich jakoś nie ujął w 100%. Przeglądali jeszcze ogłoszenia i jakimś cudem trafili na Fionkę (a nasze przytuliskowce nie są ogłaszane teraz na Warszawę). I.... powiedzieli: TO TA. Dzwonili dzisiaj czy Fionka nadal nie ma domu, w wywiadzie brzmią mocno obiecująco... w poniedziałek mają dzwonić do przytuliska i umawiać się na odbiór Fionki. Mam nadzieję, że tutaj nie ma słomianego zapału ;) Pan chętny na Larę podtrzymuje chęć adopcji, dzisiaj się znowu przypomniał. Wciąż czeka na rozwiązanie swojej żony. No i Fibi... zadzwoniła pani zamieszkała w okolicznej wiosce, która szuka dużego psa. Ma być stróżem, a Fibi się nadaje. W rozmowie nie było mowy o łańcuchu czy kojcu. Pani zależy na tym, aby pies był łagodny do dzieci, bo ma małe. Ma wziąć urlop w pracy, aby poznać Fibi. W sumie myślała o Fibi i Fionce, ale Fionce szykuje się świetny dom. Co do tej ostatniej Pani nie jestem super optymistycznie nastawiona, ale na razie Fibi i tak spędza czas w kojcu, a zamiana na własny ogródek będzie dla niej czymś lepszym, zwłaszcza że sunia kocha przestrzeń i lubi sobie poszczekać na to co za płotem. Pani podała do siebie adres, więc będzie można sprawdzić warunki. Może... może coś ruszy...
-
Sara pozdrawia z DS :) 2,5msca od adopcji. Wczoraj pierwszy raz została sama na 2h i w tym czasie nie uciekła - nie wiadomo czy to nowe udoskonalenia płotu, czy po prostu już się zaaklimatyzowała, ale jest SUKCES :) Gdzie człowiek, tam i ona :) I niemal wszędzie jeździ ze swoją rodziną w gości. Jest grzeczna, choć jedzenie nie może leżeć prozucone samotnie na stole... bo ona je przygarnie do swojego brzuszka :)
-
Cudnie! Na fejsbuku wywołał niesamowite poruszenie, wpadł niejednej osobie w oko ;) Trzymam kciuki, aby pech Żuczka przeszedł już do historii.
-
Kotka w zakładzie pracy Kotka w DT od razu odkryła łóżko :)
-
Ciężko jest się urodzić zwyczajną kocią kulką, bo jeżeli nie ma się puszystego futerka i w sobie coś z rasowości to nie ma szans na to, że ktoś się pochyli nad naszym losem. A jak się jest jeszcze koteczką to już w ogóle nie należy się nam szacunek... Trisia-tulisia. O tej koteczce pisałam już jakiś czas temu. Błąkała się od roku przy zakładzie pracy, pojawiła się tam znikąd, za to z ciężarnym brzuszkiem. Nikogo nie wzruszał jej los. Ktoś ją dokarmiał, ale to było za mało, stale chodziła wychudzona. Ostatnio na chwilę zniknęła, ale jak wróciła wyjaśniło się jej zniknięcie - miała rujkę i kocury gromadnie ją gwałciły. Wróciła z brzuchem i wyjątkowo ufnie łasiła się o nogi, jakby prosiła o bezpieczny kącik na poród. Szybka narada i decyzja, że musimy pomóc kotce. Problem w tym, że zaprzyjaźniony DT przyjmie kotkę pod warunkiem, że będzie jedyna (bez dobytku), a okoliczni weterynarze nie podejmą się aborcyjnej, jeżeli ciąża jest zaawansowana. No ale nie ma co czekać. Gosia napisała jeszcze do Fundacji Pomocna Pchełka, która nie odmawia nam nigdy pomocy (mimo że zmagają się z problemami finansowymi i jest to mała, skromna fundacja), tym razem bardziej z pytaniem o ocenę zaawansowania ciąży... i nagle niespodzianka, bo pada CUDowne: "weźmiemy koteczkę pod swoje skrzydła". Hurra! Szybkie zakupy (żwirek, karma, kuweta) oraz wypożyczenie transporterka i Gosia pojechała na wieś po koteczkę, a potem zawiozła do jedynej lecznicy w okolicy, która zgodziła się przyjać kotkę (teraz dodzownić się do lecznic jakiejkolwiek napawa o cud). Kotka o dziwo wyczuła, że ktoś chce jej pomóc bo bez problemu weszła do transporterka... dała się zbadać lekarzowi (na szczęście to nie taka zaawansowana ciąża, może 2. tydzień) i... pojechała do awaryjnego DT na te parę dni, dopóki nie znajdzie się transport. W DT od razu opanowała łóżko, później weszła na kolana, mruczała z zadowolenia... w kuwecie śpi ;) a na dwór wychodzi się załatwić i od razu czeka aż ją ktoś znowu wpuści na salony... ufff... Kotka jutro jedzie do Fundacji Pomocna Pchełka (Gosia sama ją wiezie), tymczasem ja dzisiaj skrobnęłam tekst do zbiórki, bo potrzebne są pieniążki na wszystko: sterylizację, odrobaczenie, szczepienie, testy, żwirek, karmę... i mam nadzieję, że długo kicia się nie zasiedzi w Fundacji - jest cudna! Baaaardzo dziękuję Gosi, że pomogła koteczce :) i Agnieszce z Fundacji, że wzięła kicię pod swoje fundacyjne skrzydła :) Koteczka jeszcze w biurze w zakładzie pracy: Pierwsze chwile w DT :) I z dzisiaj, kotka bardzo lubi dzieci :)
-
Lakusiowi, który rok temu został uratowany przed śmiercią głodową w lesie i który zasiedział się u Rafała... dorobiłam jeszcze jedno ogłoszenie: https://www.olx.pl/oferta/sympatyczny-dobry-pies-mix-labrador-i-husky-cudny-pieszczoch-CID103-IDEuBeZ.html#803ebcc93f Dodam, że Laki mocno nienawidzi się z Amikiem-Orionem dogomaniackim. I niestety, akurat jest z tych psów, które mieszkają w kojcu zewnętrznym, a to taki proludzki psiak... siedziałby tylko na kolanach i serwował mokre, mocne całusy :)
-
Jula - ile jeszcze będzie czekać na dom?? Ptyś, Henio z Melą w ds
Tyśka) replied to dreag's topic in Psy do adopcji
Julkę przerzuciłam na Ostrołękę: https://www.olx.pl/oferta/mix-kaukaz-psia-wiernosc-w-wersji-xxl-CID103-IDCXUiR.html Na Chełm podmieniłam zdjęcia: https://www.olx.pl/oferta/wierna-jak-julka-mix-owczarek-kaukaski-kaukaz-CID103-IDCXTfu.html