Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. Takie czekanie jest nawet przyjemne jak wiadomo na co się czeka :-) W takim razie pozostaje trzymać kciuki za przystojniaka, oby jednak za bardzo nie motywował do remontu... zwłaszcza już po remoncie ;)
  2. A może Cebulek miał kontakt ze środkiem odkażającym? Czasem powoduje silne zatrucie... Nieważne co to jest, mam nadzieję, że Cebulek wyjdzie z tego bez żadnego uszerbku na zdrowiu. Seba, nie daj się!
  3. Dzisiaj miałam dwa telefony o Amika, jeden pan był pod wpływem ;) Drugiego poprosiłam o przysłanie adresu e-mail, aby wysłać ankietę. Ciekawe czy odpisze?
  4. Ja kojarzę pana doktora z Wrocławia właśnie od znajomych psiarzy, którzy są zadowoleni z niego. Natomiast osobiście nie mogę powiedzieć nic.
  5. Absolutnie nie jest to rasa dla laików. Trudna, wymaga doświadczonego przewodnika. Nie sprawdzi się tez jako stróż i obrońca, zwłaszcza że nie należy ich zostawiać samych na podwórku - to niezła pokusa dla złodziei.
  6. Mam nadzieję, że uda sie coś zdziałać, bo piecho jest 30km od nas, a jest zakaz przemieszczania się... Policja może jeszcze nam wlepić mandat za nieprzestrzeganie (bez)prawia, a nie właścicielom... :( Już nieraz pokazali, że oni lubią karać tych, którzy próbują dbać o dobrostan zwierząt. Karmę mamy po Loli, Gosia kupiła za swoje pieniądze, nawet chyba jest jeszcze w bagażniku jej samochodu. Psiunek bidulek, mam nadzieję że uda się pomóc. Jak będę coś wiedzieć to dam znać, ja dopiero przed chwilą o tym maluchu się dowiedziałam. Lola już szelki ma, to był pierwszy spacer w DS, a DS nie chciał kupować szelek ślepo. Dopiero gdy wymierzyli Lolcię to mogli zamówić. Długa porządna smycz jest ważna, aby nie uciekła - inną potrafi przegryźć w parę sekund. Dostałam filmik z dwa dni temu, Lolka szalała po hali luzem, co rusz przybiegała do nich rozdawać buziaki :) Mam też filmiki z mieszkania, pełnia szczęścia. Tylko smycz jej przeszkadza (nieważne czy cienka, czy gruba, czy długa, czy krotka - próbuje się uwolnić), ale Państwo z nią pracują. Pomaga im siostra, która jest behawiorystką. Lola naprawdę nie mogła trafić do lepszego domu. Balkon mają dobrze osłonięty, Państwo dobrowolnie wysyłają nam zdjęcia i filmy, a Lola jest oczkiem w głowie :)
  7. Jeżeli zachowa się normalny tryb życia i będzie się psa uczyć zostawania to będzie dobrze. Inaczej... zapowiada się fala psów z lękami separacyjnymi. ADOPCJA PSA W KORONIE - warto to podsyłać ludziom, bo często nie są świadomi tego jak pracować z psem po adopcji, dają psom trochę luzu, chcą psu wynagrodzić bezdomność - a to najgorsze, co można zrobić. Z tego, co czytałam jednak u kiyoshi, Panie Rudzika zadbają o to, aby samotność nie była dla niego traumą w przyszłości, to świetne podejście :) Mocno cieszę się, że Rudzik się nie zasiedział, kiyoshi ogromne brawa dla Ciebie :)
  8. Pani podziękowała za ankietę i nawet złożyła życzenia, ale ostatecznie zrezygnowała z adopcji. Stwierdziła, że jednak nie jest to dobry czas na adopcję psa. Coś mają pecha nasze dziewczynki... Dziękuję :) A nas przed świętami czeka jeszcze wyprawa. Na wsi zabitej dechami moja znajoma zauważyła maleńkiego pieska przykutego króciutkim, może metrowym łańcuchem do stodoły. Nie ma nic, nawet budy :( Chcemy tam zajechać, porozmawiać, poprosić o poprawę warunków psa, a jak nic z tego nie wyjdzie, zadzwonimy na policję. Prosimy o kciuki, piesek podobno wygląda fatalnie, na pierwszy rzut oka łańcuch przeciąża samego psa...
  9. Bardzo dziękuję za Waszą pamięć, a Aldrumce dodatkowo za skrupulatność w skarbnikowaniu, jesteście niezawodni <3 Jutro postaram się przysiąść do aktualizacji rozliczenia. Trzymajcie się zdrowo! :)
  10. elficzkowa, to naprawdę drobnostka. :) Za to ten plusik w rozliczeniu to już nie drobnostka. Jestem szalenie wdzięczna Wszystkim, którzy dorzucili się w tym miesiącu do utrzymania Orionka w hotelu, zarówno Tym, którzy robią to stale, jak i Tym, którzy wpłacili dodatkowo. Dla mnie to bardzo wzruszające i... pozwalające złapać oddech :) Los Oriona spędza mi sen z powiek, a wiem, że dzisiaj zasnę z większą ulgą. Jesteście wspaniałymi Ludźmi, dziękuję!
  11. Jasne, podmienię - dziękuję :) Tylko powiedz mi, w którym ogłoszeniu dodać? Gdańskie ogłoszenie spróbuję "rozweselić". Za odjajczanie trzymam kciuki, będzie dobrze, nie martw się na zapas :) Nawet nie zauważy, to mądry piecho.
  12. Słodka Nuka - a że potrzebuje więcej czasu to coś normalnego. Jeszcze wyjdzie z niej sympatyczny piesek nakolankowy, zobaczycie :)
  13. Dobry wieczór, zasmucają mnie wieści o Maszeńce... :( Mam nadzieję, że będzie lepiej się czuć to i naszej kochanej elik humor się poprawi. U nas maseczek nikt nie rozdaje poza ludźmi dobrej woli - jednak to i tak za mało jak dla osób takich jak moi rodzice... pracują, mają kontakt praktycznie z każdym. Ja trzymam się zdrowo, choć niewystarczająco trzymam poziom, bo jeszcze sie dzisiaj solidnie potłukłam... niosąc talerz potknęłam się na schodach (mamy betonowe), spadłam na sam dół, zatrzymałam się dzieki ścianie. Talerz przeżył bez uszczerbku (nawet jedzenie z niego nie spadło:) ), ale ja niestety mam potłuczony całą lewą stronę. Najbardziej ucierpiał łokieć i kręgi szyjne, szyją w ogóle nie mogę ruszać. To ci dopiero talent do robienia sobie siniaków :) Ale przynajmniej teraz moj pies nie domaga na jedną stronę i ja też, musimy wyglądać przednio jak idziemy koło siebie. Dbajcie o swoje zdrowie, również te psychiczne - moim rodziców już zakazałam karmić się wieściami o COVID-19 cześciej niż raz dziennie. To wystarczy.
  14. Auuuu, mam nadzieję że dobrze się zagoi i po "przygodzie" nie będzie śladu. Jeszcze tego brakowało, aby była blizna! :( Dużo zdrowia życzę i jak najmniej wrażeń tego typu jak przy ostatnim rudo-kocim incydencie.
  15. AlfaLS jak zawsze niezawodna - gotowa zrobić wizytę nawet jutro :) Dziękuję za taką gotowość i chęc pomocy! Pan jednak w tym tygodniu nie może, więc wizyta odbędzie się po świętach. Kciuki można już zaciskać... adopcja Poli będzie cudem.
  16. I potwierdzenie za karmę już dotarło :) Wklejam na wątek dla porządku: Dziękuję.
  17. Dziękuję, Nadziejko. Mam nadzieję, że będzie z tego domek - albo jak nie z tego to inny :) Kciuki się przydadzą, Orionek długo czeka. Aaa, zapomniałam napisać: Pan kilkakrotnie w rozmowie powiedział o Amiku - "Amiś" :)
  18. Też od razu o tym pomyślałam, ale skoro pan miał pieski to mam nadzieję, że tę strefę pracy ma odgrodzoną. Tak czy inaczej, wizyta p/a nieunikniona. Skrobnę do AlfaLS, robiła dla mnie już kilka wizyt (m.in. dla podhalana z kojców miejskich), mam nadzieję, że uda jej się podjechać i chociaż zerknąć na płot albo na ogrodzie z panem porozmawiać. Kto jak kto, ale AlfaLS robi porządnie wizyty, a en dom to spora szansa dla Poli. Pojawiła się też nadzieja dla Fionki z przytuliska. Pani nauczycielka, która ma 3letniego shih tzu chciałaby ją adoptować, dopóki pracuje zdalnie z domu i ma czas na kontrolowanie relacji między psami. Pani Marzenka ma podesłać jej ankietę i umowę, ale brzmi bardzo fajnie. Dzieci odchowane, dom z ogrodzonym podwórkiem, spory ogród. W domu tylko ona i jej mąż, i ten mały piesek.
  19. To prawda. Warto podsyłać adoptującym post z FB, o TEN - "Adopcja w koronie"
  20. Najważniejsze, że zdrowie dopisuje :)
×
×
  • Create New...