Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Ojej, dziękuję... i przepraszam, zapomniałam napisać do Ciebie z nowymi wieściami. Już po (udanej) operacji, miałam ją 1,5tygodnia temu, przedwczoraj miałam zdjęcie szwów. Aktualnie czekam na wyniki histopato mniejszego guza (bo z dużego miałam od razu, w trakcie operacji). Powoli zaczynam oddychać pełnią piersią :-) Dziękuję. Teraz tylko niech nam Promyczek wróci do zdrowia...
-
Dwa latka stuknęły. Lilek zostaje z nami !
Tyśka) replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Nie każdy psiak lubi dotyk. Znałam parę psiaków niedotykalskich (kotów jeszcze więcej), z reguły były to psy z zaprzepaszczoną socjalizacją z człowiekiem... lubiły towarzystwo ludzi, ale na odległość. I tak im zostało. Lilek (być może) powinien szukać domu wśród kociarzy, oni są bardziej wyrozumiali na humory pupilowe i ich królowanie w domu :) Czyli można go ogłaszać jako kotka w ciele psa, który sam decyduje, kiedy jest czas na pieszczoty. Ale to też ma plusy: pies nie jest nachalny, taki królewicz, który rządzi się w cichości, ręce zostają wolne na pracę i obowiązki, a psiak zachwycony że może nam towarzyszyć w czymś :). Dobrze, że Lilek nie ma długiej sierści to nie ma kłopotu z pielęgnacją... a jeszcze bardziej cieszy to, że robi postępy - dyskretnie, ale robi :) Miał szczęście, że spotkał Mazowszankę na swojej drodze :) Mazowszanko, wielki szacun dla Was :) -
elficzkowa, bardzo proszę o wyróżnienie ogłoszenia: - na LUBLIN (tutaj pakiet MAXI, na miesiąc) https://www.olx.pl/oferta/torpeda-i-wesolek-nieduzy-psiak-do-adopcji-CID103-IDD6178.html - na BIŁGORAJ (tutaj pakiet MIDI, na tydzień) https://www.olx.pl/oferta/cudowny-energiczny-optymista-CID103-IDD63zH.html
-
Podsumowanie ZBIÓRKI na Orionka: - od stycznia udało się zebrać kwotę 1705,04zł - po odliczeniu prowizji, którą portal nalicza ze zbiórki było do wykorzystania 1602,74zł - wczoraj Stowarzyszenie opłaciło pierwszą fakturę od Rafała za czerwiec i profilaktykę (na 355,-), więc zostało: 1267,24zł na potrzeby Oriona. Bardzo dziękuję Wam za udostępnienia zbiórki, bo dzięki niej mamy podreperowany budżet. Już w tym miesiącu byłoby nie za ciekawie... a tak, w tym miesiącu z pieniążków dogomaniackich kupimy karmę i zostanie na wyróżnienie ogłoszeń oraz na późniejsze wydatki. Amik nie ma kompletu deklaracji, więc jak najbardziej zbiórka okazała się pomocna :) Dziękuję jeszcze raz za udostępnienia.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Tyśka) replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Jest pierwsza różnica między naszymi tuptającymi owieczkami :) - woda. Mój omija szerokim łukiem. Ale tak poza tym to są niemal identyczni, nawet podobnie kicają. Gajuśka jest świetna! -
To jeśli tak może być to dobrze :) Nie chciałam, aby było zamieszanie. Zazwyczaj nr podawany jest do opiekuna psiaka (wie, jakie ma oczekiwania względem domu) albo do opiekuna hotelowego/DT (który zna psiaka najlepiej, bo przebywa z nim na co dzień). Ale skoro tak może być to niech będzie na panią Marzenkę. Jej ogłoszenie wisi od dawna (mniej więcej od stycznia), jest tylko aktualizowany opis i zdjęcia - i na razie za wielkiego odzewu nie ma.
-
Dzisiaj ogłoszę Polcię. Wiadomość sms widziałam, ale przyznam, że wczoraj miałam trochę spraw do załatwienia, a że nie jestem jeszcze w pełni sił to później to odsypiałam. Przepraszam. Napisałam p. Marzence, aby podała w ogłoszeniu namiary do Ciebie, jankamałpa. Myślę, że w wolnej chwili podmieni. Tutaj jest ogłoszenie od p. Marzenki, na LUBLIN: https://www.olx.pl/oferta/urocza-pola-prosi-o-domek-CID103-IDEvyNK.html Ja zrobię na Rzeszów :)
-
We Wrocławiu jest fantastyczny kocia Fundacja NEKO: https://www.facebook.com/fundacja.neko/ - pomogła mi z marszu z kotką, którą dokarmiałam. Możesz próbować odezwać się też do p. Marty G. z Fundacji "Fabryka dobrych działań": https://www.facebook.com/FabrykaDobrychDzialan/ , p. Marta pomagała mi z szukaniem pomocy dla tej koteczki, prężnie działa na FB.
-
Kosmo miał mieć założony wątek, ale ewu nie działa komputer. Prosiła, aby przekazać, że znaleźli się sponsorzy dla Kosmo i psiak w piątek jedzie na rezonans, a później do kikou.
-
Dzisiaj dostałam nowa wiadomość o Toffiku, wklejam za zgodą ewu. "Toffik jak to Toffik szczeka. Upodobał sobie Antka i razem z Nim biega po wybiegu. Chodzi tylko na smyczy,nie puszczam Go wolno ,ale akceptuje moje psy i ładnie chodzi z Nimi na spacery. Kąpie się codziennie w strumyku jak ciepło, ma ustalony tryb dnia i chyba jest mu dobrze, bo nawet merda ogonem, ale muszę być czujna cały dzień.Trudny i biedny pies."
-
Pisałam parę dni temu do ewu co słychać u Toffika. Podobno nadal jest w DT i niestety mimo stosowania się do zaleceń z hotelu, Toffik nadal swojej opiekunce daje nieźle do wiwatu. Ciągle jest bardzo pobudzony i ciężko się z nim żyje. :(
-
Zgodzę się z tym, że Amik nie ma wybitnych zdjęć, ale i niestety tam brakuje kogoś z okiem do fotografii. Myślałam o zamówieniu kogoś z zewnątrz, ale... Amik nie zapozuje obcej osobie. Musiałby najpierw się z nią oswoić, kilka razy pójść na spacer i dopiero można liczyć na udaną sesję. Amik nie będzie miał też domowych zdjęć, bo nie mieszka w domu. To znaczy mieszka w budynku zamieszkanym przez Rafała, ale w psim pokoiku, a nie domu. I tak pierwotnie umawiałam się z Rafałem, że psiak będzie w kojcu, a nie psim pokoju i pisałam uczciwie tutaj, do jakich warunków Amik trafi. Psi pokoik spełnia swoją funkcję, ale to jest skromny hotelik, ciągle w fazie budowy, ściany proszą się o malowanie, kanapy psie są też używane. W pokoju Amika nie ma zbyt dobrego światła na zdjęcia. Funkcję swoją spełnia, ale tam zdjęć się robić nie da. Jedyne, o co mogę prosić to przyścielenie ładnym kocem do zdjęć i próbę sesji, ale chyba na niewiele się to zda. Zdjęcia na fotelu to zdjęcia z biura - aktualnie zajętego przez psa rekonwalescenta. Prędzej wyjdzie sesja na spacerze, np. Rex od Dory taką sesję miał. Z tym, że aktualnie do hotelu przybyło sporo nowych psiaków wymagających pracy i nie wiadomo kiedy taka sesja się odbędzie. Rafałowi brakuje rąk do pracy, wolontariusze się wykruszyli. Ale Amik na spacery wychodzi i w czasie spacerów Rafał pracuje z nim. Nie umie tylko tego nagrać i jednocześnie manewrować smyczą, przydałby się ktoś do pomocy. Amik lubi się bawić zabawkami i do wczoraj miał swoją ukochaną maskotkę w kształcie rzodkiewki, nad którą się pastwił zwłaszcza wtedy, kiedy nie mógł dokuczyć jakiemuś psu :) Albo kiedy frustracja osiągała zenitu. Nie wiem co zrobić, aby zdjęcia były lepsze :( Cicho łudziłam się, że ktoś ze znajomych podjedzie albo mi się uda, ale przez operację na razie nie mogę jeździć na takie trasy i dopiero za parę miesięcy będę w rodzinnych stronach. -------- Nad opisem pomyślę. Nie chcę się rozpisywać nt jego nieufności, bo to rozległy temat... myślę, że zainteresowane osoby po prostu dowiedzą się tego przez telefon... Mam problem z opisaniem na czym polega nieufność Amika. Ne jest agresywny, ale wiele zależy od pierwszej oceny człowieka i samego człowieka. Jak ktoś sie go boi to będzie leciał z warkotem i odbijał się od jego nóg z szelmowskich uśmiechem na pysku, że kogoś postraszył; jak ktoś wejdzie na teren bez pozwolenia (tzn. bez obecności Rafała) to murowane jest, że buty przywitają się z ząbkami Amika... są ludzie, którzy kompletnie nie pasują Amikowi i wtedy rzuca się gardłowym szczekiem, próbując przepędzić... a są ludzie, którzy po szybkiej analizie są ignorowani. Wiele ludzi jest akceptowanych przez Amika przy pierwszym-drugim spotkaniu, o ile przywitanie następuje przy kontroli Rafała i mądrze. I z tymi szybko staje się kumplami. A niektórym Amik nie zaufa długo, zwłaszcza nie lubi tiutiających kobiet. Z dziećmi to nie wiem jak byłoby naprawdę, dlatego piszę jedynie, że nie wydam Amika do małych dzieci - bez tłumaczenia w opisie dlaczego. Amik na wysokie dźwięki reaguje pobudzeniem, nie chodzi tu więc o przewrócenie (sam jest mały i kontroluje skoki), ale mógłby zechcieć "wprowadzić porządek" w stadzie albo szczypać w kostki maluszki. No i on potrzebuje domu, gdzie będzie miał równoeagę pomiędzy ruchem a odpoczynkiem, czyli nikt nie będzie go stale pobudzał, a takie małe dzieci to stały harmider. Czy mogę Twój opis wykorzystać do jednego ogłoszenia? Tak na próbę... :) PS: Amik jest grzeczny w lecznicy, lubi czesanie, pozwala zajrzeć sobie do pyska, uszu, dotykać łap i itd., i to nawet obcemu weterynarzowi. Zna szczotkę, smycz, umie siadać, przychodzić na zawołanie, zna komendę "nie". Ładnie reaguje na korekty. Szybko się uczy i wyłapuje znaczenie pewnych słów sam - to bystrzacha, szybko kojarzy :) No ale jest grzeczny tylko wtedy, gdy jest z nim Rafał, w sensie ktoś, komu ufa i bez protestów może się podporządkować. PS2: Co myślisz o tym, aby w opisie na FB była historia Amika? Zostawić czy usunąć? A może przesunąć na koniec ogłoszenia?
-
:( Ciekawe dlaczego. Szkoda, że nikt się nie poznał na Julce, fajna suka z niej :(
-
Przepraszam, jankomałpo że nie pomogę z telefonami, ale ja po prostu średnio do tego się nadaję :( Nie ukrywam, że marzyłam o adopcji Mimi, aby trochę przystopować, zrobić sobie pauzę... przez ostatnie parę lat trochę tych adopcji i rozmów telefonicznych było, teraz szybko tracę cierpliwość w rozmowie, potrzebuję tej przerwy. Polcia naprawdę jest prześliczna i cieszę się, że wszelkie obawy o jej lękliwości czy agresji do psów okazały się niepotrzebne. :) Wierze, że znajdzie swojego człowieka. Jeśli Murka potwierdzi wiek suni to ruszę z ogłoszeniami jutro. Postaram się zrobić ich jak najwięcej. Niunia jest naprawdę boska <3