Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Jednak mając do wyboru psa zrównoważonego a trzepniętego, wybrałabym tego pierwszego. Po co się męczyć z psem, który mi nie odpowiada? ;D No tak... znaleźć dobrą szkołę dla psów to czasem proszenie o cud ;)
-
To ja się przyznam, że prędzej bym się zabila niż zdecydowała na terriera :D
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
Tyśka) replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
Suuuper! :) -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Tyśka) replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Podczytywałam po cichu... :( Kiedyś, kiedy raz ostatni do miseczki wleję wodę Na spacer z Tobą polecę Spojrzę smutno na podłogę Tam, gdzie spało pieskie dziecię Wiem, że gdzieś tam w pieskim niebie Za tęczowym pięknym mostem Czeka psi raj na Ciebie Wszystko będzie tam radosne Czasu coraz mniej zostało Choć Ty pewnie nie wiesz o tym Zawsze będzie go za mało Tak jest z psem, z człowiekiem, z kotem… Teraz kiedy jesteś jeszcze ciepłe futro grzeje dłonie chciałam tyle Ci powiedzieć szepczę : nie zapomnij o mnie Kochać psiaka - co to znaczy? Karmić, tulić, noska dawać Tęsknić nim się go zobaczy do lodówki w nocy wstawać Nieraz spóźnić się do pracy szkło z wazonu szybko zebrać I pogrążyć się w rozpaczy... Kiedy przyjdzie się pożegnać Obiecuję zatem piesku Chociaż nie wiem jak dam radę Chociaż pęknie wszystko, wiesz to... Będę trzymać Cię za łapę. Nie chcę mówić: żegnaj bracie Ale raczej: do widzenia Kiedyś znowu Cię zobaczę.. -
To uff :)
-
O matko... u nas pocharkiwanie okazało się bardzo poważne :( EKG pokazało dopiero, w jakim stanie jest mój kot. A po nim choroby nie było (i nadal) nie widać, totalny wariat, wszędzie go pełno... a jednak ma tak chore serce, że mimo przyjmowania leków i codziennej kontroli oddechów wiemy, że wszystko może się wydarzyć. Miejmy nadzieję, że u Poli to jednak nie serce...
-
Trzymam kciuki za kroczek, nawet mikro! do przodu.
-
Koczujący w lesie chory owczarek - zamieszkał w Krakowie
Tyśka) replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Serce się kraja na widok stanu psiaka - jakim trzeba być potworem... -
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
Tyśka) replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Siedzę jak na szpilkach. Trzymam kciuki! -
Za młoda na sterylkę? Ja ciachałam psy (w sensie: moi tymczasi byli ciachani przez właścicieli) w wieku ok 6-7msc, jedna z fundacji, przy której dorastałam również w tym wieku ciachała swoich podopiecznych. Jedyne, o co bym się obawiała to to, czy czasem nie zbliżałaby się jej cieczka, bo wiem od swoich wetów, że wówczas są przeciwwskazania (mocne ukrwienie macicy, możliwość komplikacji). No ale i tak zadecyduje wet :) Najważniejsze, że Neska już bezpieczna, nie trafi do pseudo. ;) Trzymam kciuki za podróż. Szerokiej drogi!
-
GIGA w DS Trzymajcie kciuki !!!. To już grzeczna sunia.
Tyśka) replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Będzie dobrze! Choć mocno się stresuję tymi zmianami, to ufam, że to najlepsza opcja i ogromna szansa dla Gigi. -
Czytałam właśnie o tym transporcie i myślałam nawet czy czasem Lisek by się nie załapał... ale na razie przed oczami mam czarny scenariusz: bardzo mnie martwi, że możemy się nie wyrobić. Bo ja przyjeżdżam dopiero w okolicach 20grudnia :( Wtedy też zostałabym do Sylwestra, więc jakbyśmy nawet złapały wcześniej to byłaby szansa, że do czasu wyjazdu psiak byłby bezpieczny. Ba! jakby nie było transportu do Nowej Soli, to we Wro mógłby jeden dzień bardzo awaryjnie przenocować psiak u mnie... A elficzkowa za 2tyg nie będzie mogła jak łapać - zresztą, sama raczej nie da rady Liska złapać, ja nie mam sumienia ją zostawiać ją z tym samą (zdrowie elficzkowa ważniejsze niż psiaki! niech spokojnie idzie do szpitala). W związku z tym powiedziałam, że klatka-łapka nam nie jest obecnie potrzebna, dopiero w grudniu: bo jakiś inny psiak teraz potrzebuje klatki-łapki, a my planowałyśmy wstępnie łapanie dopiero w grudniu. Chyba, że udałoby się załatwić z okolic Zamościa inną klatkę łapkę i próbować teraz łapać Lisia, póki elficzkowa jest... może jakimś cudem udałoby się załatwić inną klatkę łapkę i kolejnym cudem: ekipę do łapania? Kurcze, próbuję to jakoś sensownie rozgryźć... ale brak mi pomysłów i doświadczenia. Na wszelki wypadek na fejsbukowej grupie pomocowej napisałam pytanie o klatkę i o pomoc w łapaniu. EDIT: myślę też o altenratywie klatki łapki, np. http://www.varident.pl/teledart/siatki.php Ale tu trochę obawiam się, że Lisek się wywinie i ucieknie :(
-
Oby się odnalazła :(