Agniesiulka, nie obwiniaj się nieudaną adopcją! Nie masz rentgenu w oczach i nie przewidzisz wszystkiego. Zrobiłaś wszystko, by zweryfikować dom, nie udało się, ale to się zdarza nawet najlepszym.
Fafik taki biedny, starość bywa bardzo przykra... dobrze, że ma fachową opiekę i kochających go ludzi.