Jump to content
Dogomania

Tyśka)

Members
  • Posts

    35751
  • Joined

  • Days Won

    144

Everything posted by Tyśka)

  1. No widzisz, mam dzisiaj zakręcony dzień. Ale w sumie dobrze się stało. ;) Poczekajmy na Agniesiulkę i jej zdanie. Agniesiulko, czy zgadzasz się Liskową deklarację dodatkowo przenieść na Rudego i Tinusię, co dałoby w sumie 50zł?
  2. A widzisz, niby przeczytałam, a do mnie nie dotarło. Do Murki mamy 1,5h jazdy, ok. 85km drogi. Nie wiem tylko, czy udałoby się zgrać złapanie psów (które może trwać cały dzień) z przyjazdem Murki. Jesli nie, nadal pozostaje kwestia - co przez ten czas z nimi? Gdyby udało się ulokować awaryjnie wszystkie dzikuski u Murki, to faktycznie zdołąmy też poobserwować psiaki, masz rację. I wtedy np. decyzja czy Tinusia jedzie z Liskiem, czy zostaje z Rudym. Tak, jak pisałam wyżej - jeśli się dziewczyna trochę ucywilizuje, a inny DT, lepszy ode mnie się nie znajdzie (bo wiem, że ja jako studentka mam wiele wad jako DT) to będę mogła ją przejąć w ramach BDT. Ale tu może minąć dużo czasu.
  3. Lisek... Kuki (tak btw. ja tak wołałam na brata, gdy byłam mała - ma na imię Łukasz ;) ) to takie wieczne szczenię, umie rozweselić nawet największego ponuraka :) Jest proludzki (popatrzcie: niedługo zna shoto, a już zjada z jej ręki!), ładnie naśladuje ludzi i psy, bardzo wesoły. Wydaje mi się, że dużo z nim pracy nie będzie. :) Kochani, jesteśmy coraz bliżej pomocy tym psiakom! :) Czy damy radę? :) Zapraszajcie Ludzi na wątek, bardzo proszę.
  4. I właśnie na ten domek tak długo czekała ;)
  5. Wpiszę deklaracje dla jasności - gdyby wkradł się błąd, proszę dajcie mi znać. STAŁE: na Tinusię i Rudego kiyoshi - 20zł jagutka - 20zł elficzkowa - 30zł siostra elficzkowej - 40zł Tyś - 10zł Ana10 - 20zł Besia11 - 20zł Anula - 20zł Agniesiulka - 50zł ona03 - 20zł WiosnaA - 20zł Bogusik - 20zł Bakusiowa: 50zł (czy zgadzasz się całe 50zł przeznaczyć na dwa psiaki?) RAZEM: 340zł Koszt hoteliku: ??? JEDNORAZOWE: (na koncie) - 597,59zł Poker - 100zł Bazarek Bogusik - ok. 500zł RAZEM: 1197,59zł Wydatki "na dzień dobry": 1). ODŁOWIENIE PSÓW: Jamor (350zł odłowienie pierwszego psa; 250zł - dwa pozostałe + dojazd 1km=1zł -> ok. 550zł) ok. 1400 zł. 2). Odrobaczenie, zaszczepienie, badania (min. morfologia + biochemia), kastracja. 3). Transport. PS: Napisałam do Murki w sprawie Tinusi.
  6. Jak dobrze rozumiem, zbieramy pieniądze na złapanie przez Jamora trzech psów? Bo opcje na razie były dwie: a). Jamor łapie tylko Rudego, a my Liska i Tinusię łapiemy w klatkę-łapkę. b). Jamor łapie cała trójkę. Obie opcje niosą ze sobą ryzyko - że długo potrwa łapanie psiaków w klatkę-łapkę (i przeciągnie się w czasie) oraz że podczas łapania przez Jamora pierwszego psa, dwa pozostałe gdzies się zaszyją i już nie pojawią, a jeszcze nadwyrężymy ich zaufanie. Czyli obie mają ryzyko niepowodzenia. Myślę, że Tinusia niech trafi tam, gdzie jeden z dzikusków: - albo do Murki wraz z Rudym (a gdy poznamy ją troszkę, pomyślimy o przeniesieniu ją do BDT) - do Murki napisałam, czekam na odpowiedź. - albo do szafirki (tutaj też szukanie BDT) Z Tinusia może potrwać długo nim się przekona do człowieka, ale jeśli inny DT (lepszy, bardziej doświadczony, mniej zabiegany) przez ten czas się nie znajdzie, a sunia opanuje sztukę chodzenia na smyczy, zostawania w domu oraz czystości to będę mogła ją potem przejąć na DT. Jak uważacie? W jednym i drugim przypadku trzeba zgrać kwestię transportu. Jeśli Jamor miałby łapać całą trójkę to może łapać już teraz, gdy mnie nie ma. Ale jeśli złapie to co z psiakami? Gdzie je tymczasowo ulokować do czas aż nie znajdzie się transport? Awaryjnie dałoby radę może jednego psa gdzieś wcisnąć, ale trzy? Ostateczność to lecznica wet w Zamościu, ale to znowu kwestia pieniędzy - 25zł/doba, 1 pies. Ja do Wrocławia będę wracała w okolicach Sylwestra - Nowego Roku, więc wtedy mogłabym wziąć jednego psiaka (Tinusię/Liska) do Wrocławia, a z Wrocka kombinować gdzieś dalej transport... ale do Sylwestra daleko, jeśli Jamor miałby łapać gdzieś teraz. WiosnaA, ile będzie nas kosztować utrzymanie Rudaska u Murki? Mamy obecnie 320zł deklaracji stałych, brakuje nam ok. drugiego tyle, by utrzymać dwa psiaki.
  7. Też mam nadzieję, że "właściciel" nie odzyska Tycini.... Wracaj do formy, maleńka!
  8. Tak, oczywiście, że tak. Ja tak z pośpiechu i niedowierzania, co tu się dzieje napisałam skrótowo. Już poprawiam :)
  9. Dzielna Giga i dzielna Pani :) Będzie dobrze! Już jest! Ale będzie tylko lepiej.
  10. Zdjęcia :) Psiaki leżą w strefie żółtej, po prawej stronie [zdjecia] widać ogrodzenie odgradzające strefę zieloną. Tuż obok tego płotu, [po drugiej stronie ogrodzenia] stoi buda.
  11. Bardzo dziękuję za wypowiedzi wszystkich i pomoc. Niesamowite jest to, jak działacie - piszę to ze łzami w oczach. JESTEŚCIE SUPER. Ja nadal mam ogromne obawy, czy podołamy finansowo, ale Wy przywracacie mi nadzieję, że psiaki opuszczą to miejsce. Dziękuję, macie ogromne serca. Dzięki Wam właśnie płaczę - tyle osób pochyla się nad losem tych dzikusków. Słowo DZIĘKUJĘ to za mało... Czyli podsumowując: 1). rozumiem, że deklaracje Liskowe przenieść na Tinusię, tak? Anula i Bogusik naprawdę dacie radę udźwignąć Liskowe urzymanie SAME? :) Bo aż nie chce mi się wierzyć. Jak dobrze rozumiem, to naprawdę spadłyście mu z nieba! :) To aż tak niesamowite, że aż nieprawdopodobne. W związku z tym czy każdy z deklarowiczów wyraża zgodę przenieść deklaracje z Liska na Tinusię oraz Rudego? 2). Gdzie lokujemy Tinusię i Rudego? - czy Rudy niech jedzie do Jamora na 2tyg. na obserwacje, a potem... co potem? Dokąd? - Gdzie jedzie Tinusia? To ważne przy zbieraniu deklaracji, by ustalić na czym stoimy. 3). Co z Jamorem? Czy ryzykujemy faktycznie i zbieramy na niego pieniążki? Czy damy radę uzbierać te pieniądze na bazarku? (te, które mamy obecnie wydaje mi się, że lepiej będzie jak zamrozimy na ew. leczenie psiaków). 4). Kto chce być "ciocią chrzestną": a). Tinusi - bo nie ma żadnej "cioci", która chciałaby sprawować nad nią pieczę (nieśmiało piszę, że mogę być JA, ale potrzebuję kogoś do pomocy) b). Rudego - WiosnaA zadeklarowała się jako pierwsza "ciocia", ale potrzebuje kogoś do pomocy Lisek trafiłby pod skrzydła Anula i Bogusik. Tak, jak pisałam wyżej - wszystkie psiaki sa nasze, ale każdemu z nich potrzebna jest osoba decyzyjna w jego sprawie. A najlepiej dwie. ;) Czy o czymś zapomniałam z ważnych ustaleń? :)
  12. To ja wstawię może taki szkic, jak mniej więcej teren wygląda. Robię go z pamięci, więc mam nadzieję, że nie pomieszałam. Starałam się by był jasny, ale mistrzem painta nie jestem. Więc jak coś niejasne, to piszcie. CZARNE STRZAŁKI - tędy jeżdżą tiry (i oczywiście po ulicy). Bramy (linie przerywane) są zazwyczaj otwarte. Tam, gdzie zawsze jest przestrzał prosto na ulicę, zaznaczyłam dziurą. Jak widać, teren dzikuskowy podzielony jest aż na trzy strefy osłonięte bramą. STREFA ZÓŁTA - tutaj dzikuski przebywają najrzadziej, bo jest duży ruch. Parking jest dla tirów i samochodów osobowych. Jednak to tutaj często Rudy ucieka, jak się boi - bo znaleźć go na tym terenie jest ciężko. I to tutaj często podrzucane są nowe psy. Z tyłu za tą żółtą strefą, skrajnie po prawej stronie jest las (prawy górny róg) STREFA ZIELONA - główna część bytowania dzikusków. Brama zazwyczaj jest zamknięta na kłódkę, chyba że akurat tiry przejeżdżają. Tutaj jest masa krzaków, pod którymi psy śpią, buda, syf i malaria. Ogromny bałagan, którego nie umieszczałam na mapce (bo utraciłaby przejrzystość), ale który trzeba uwzględnić podczas łapania (puste palety itd). Z tyłu za zieloną strefą, za budynkiem jest jakieś kolejne ogrodzenie i za nim złom. Jednak tędy jeżdżą też tiry, brama non stop otwarta. Jak Lisek się wystraszył, to wyleciał nam spod tego czerwonego śmietnika, za budynek w kierunku złomu... i tyle go widziałyśmy. Za budynkami brązowymi jest naprawdę gdzie są schować, masa sprzętów i kryjówek, ale byłam tam raz i nie pamiętam układu. Jedno ejst pewne: jak psy uciekną za te brązowe budynki, to już po łapaniu. Dzikuski schowają się tak, by ich nie było widać albo uciekną na pobliską ulicę, która jest bardzo ruchliwa. STREFA CZARNA - tutaj Tinusia głównie rodzi. Jest masa kryjówek znowu, dużo śmietników, przyczep itd. Bardzo ciasno, trzeba się przeciskać między przedmiotami. Brama jest często otwarta, nawet jeśli przymknięta, to można ją spokojnie uchylić. Za całością jest BiPi, a za BiPi (wzdłuż ulicy) kolejne bramy oraz supermarkety. A to oznacza: mega otwarta przestrzeń,milion kryjówek. No i ulica prowadzi do naszej głównej ulicy, ludzie tutaj pędzą jak szaleni... Po drugiej stronie ulicy (naprzeciwko stref dzikusków) jest sklep, US oraz parking. Tutaj jest masa krzaków, drzew oraz miejsc do kryjówek. I o ile Rudy tu nie wlezie, tak Tinusia i Rudy bez problemy. Wszędzie tutaj brama jest bardzo wysoko, a szczebelki szeroko rozstawione. Do góry, nad żółtą strefą ulica prowadzi do obrzeż miast, po prawej stronie będzie parę bloków, a po lewej, tuż za US nowe działki... Paręset metrów dalej kończy się miasto, zaczyna się las.... Aaaa, i bardzo ważne. Budynki w dzień są otwarte... a jak dzikusy tam wejdą, to znowu ich nie znajdziemy...
  13. Tylko, że ani ja, ani elficzkowa same nie damy radę złapać Rudego. Potrzeba nam fachowca. To, jakich mamy w gminie "fachowców", już sami wiecie. Fachowiec z Zamościa nie chciał pomóc, bo to nie jest jego rewir. Klatka - łapka zda się jedynie przy Lisku i Tinusi. Rudego musimy łapać w inny sposób. JAK? Kogo innego mamy poprosić o pomoc? Jakieś pomysły? PS: Wg google maps do Warki mamy ok 270km. Za sam dojazd to aż OKOŁO 648zł (bo w obie strony) + 350 zł (złapanie psa)... Cena zaporowa dla mnie, ale na razie nie mamy alternatywy.
  14. Trzymam kciuki, by ktoś Strusia w końcu wypatrzył... przecież to taki świetny pies, że szkoda by się zasiedział u anecik ;)
  15. Ależ ja nie pytałam w tym kontekście, bo wierzę, że ma dobrze i ciepło, i sucho ;) Ale taka informacja jest ważna, bo nie każdy chce psiaka "budowego" do domu. Stąd moje zapytanie :)
  16. Też nie mogę uwierzyć w to, że nikt nie zakochał się w delikatniej Soni :). Ona przypomina mi księżniczkę, taką zgrabną, delikatną, stąpającą na paluszkach ;)
  17. Już pozwala się dotykać? Świetne wieści! Aż nie chce mi się wierzyć :) Nie wygląda też na mocno zestresowaną.
  18. Ja nawet tych dwóch nie mam :D
  19. Biedny Jędrus... jak bardzo musi być skrzywdzony przez człowieka...
×
×
  • Create New...